1 liga koszykarzy. Sokół Łańcut po raz czwarty zagra o ekstraklasę. Faworytem jest jednak Spójnia Stargard

Tomasz Ryzner
Koszykarze Sokoła Łańcut w finale play off 1 ligi zagrają ze Spójnią Stargard
Koszykarze Sokoła Łańcut w finale play off 1 ligi zagrają ze Spójnią Stargard Krzysztof Kapica
Po 3 latach przerwy Sokół ponownie zagra o awans do ekstraklasy. W finale play off 1 ligi koszykarz zmierzy się ze Spójnią Stargard, mistrzem fazy zasadniczej.

Łańcucianie dokonali już daleko więcej, niż przed sezonem typowali eksperci.

- Zawsze chcę wygrać, ale nasze notowania na początku były takie sobie - wspomina Dariusz Kaszowski, coach sokołów. - Mieliśmy przecież trzech ludzi, którzy właśnie spadli do 2 ligi, trzech debiutantów na tym poziomie, a do tego szybko kontuzję złapał Michał Sadło.

Michała pech dopadł w 3. kolejce, w wyjazdowym meczu ze... Spójnią. Sokół świetnie tam zaczął, ale bez swego centra w końcu pękł (67:92). W rewanżu rywale wygrali w Łańcucie 101:78. To średnio wróży naszej ekipie, ale...

- Polonia Leszno w sezonie zasadniczym też wysoko nas pokonała, w Łańcucie ledwo wygraliśmy, a w półfinale było dla nas 3:1. Drużyna rośnie i to, co działo się kilka miesięcy temu, niczego nie przesądza - mówi Kaszowski.

Spójnia w półfinale pokazała moc. Umiała zatrzymać rozpędzony GKS Tychy i wygrała serię 3:0. W ekipie z północnego zachodu grają m.in. starzy znajomi kibiców Sokoła; Marcel Wilczek, Dawid Bręk i Alan Czujkowski.

- Spójnia ma szeroki skład, zawodników skutecznych w rzutach za trzy, jak choćby Dymała czy Wilczek. - mówi trener Sokoła. - Nasz skład jest węższy, ale też mamy atuty, koszykarzy, którzy są coraz lepsi.

Przed wyjazdowymi meczami w Lesznie trener Sokoła mówił, że marzeniem jest jedno wyjazdowe zwycięstwo.

- Nie kalkulujemy. Chcemy pokazać wszystko, co potrafimy, żeby po wszystkim nie mieć do siebie żadnych pretensji. Jeśli nie będzie problemów z faulami, to powalczymy. Drużyna czuje w kościach sezon, ale o przygotowanie fizyczne jestem spokojny - podkreśla Kaszowski.

W naszym zespole do zdrowia wraca Artur Włodarczyk, którego w poprzednim tygodniu dopadła grypa żołądkowa (nie grał w niedzielnym meczu). Solidnie trenuje Michał Sadło, który miał zerwane więzadło krzyżowe.

- Presji na Michale nie wywieram. Jeśli będzie chciał, będzie czuł, że może nam pomóc, to zagra - stwierdza trener łańcucian, który przyjrzał się historii zmagań Sokoła ze Spójnia.

- Historia zatoczyła koło. 14 lat temu debiutowaliśmy w 1 lidze, graliśmy pierwszy raz w nowej hali i rywalem była właśnie Spójnia, wtedy spadkowicz z ekstraklasy. Jej sztab trenersko-medyczny liczył więcej osób niż nasza drużyna. To budziło respekt, ale Piotrek Miś czy Irek Chromicz rzadzili rządzili na deskach i wyraźnie wygraliśmy (64:51 - przyp. red.).

Sokół rusza do Stargardu w piątek. - Cel jest taki, jak przed wyjazdem do Leszna. Jedno zwycięstwo - uśmiecha się coach łańcucian.

POPULARNE NA NOWINY24/SPORT:

Resovia lepsza od Stali Rzeszów w pucharze [ZDJĘCIA]

Jedenastka 27. kolejki 4 ligi [ZDJĘCIA]

Najgorsze stadiony w Polsce [TOP 10]

ZOBACZ TAKŻE - Szczerze z trenerem Stali o: JKS, błędach, prezesie i derbach [STADION]

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

f
fan Petru

Bierzcie przykład z Ryznera. Do Niego już dotarło, że od 01.01.2016 jest Stargard.

Dodaj ogłoszenie