1 liga koszykarzy. Sokół Łańcut z kolejnym zwycięstwem u siebie. R8 Basket Kraków rozbite na Podkarpaciu

Łukasz Pado
Łukasz Pado
Sokół nie dał szans rywalom z Krakowa.
Sokół nie dał szans rywalom z Krakowa. Łukasz Pado
Tego nikt się nie spodziewał. Kroczący ostatnio od zwycięstwa do zwycięstwa koszykarze 1-ligowego R8 Basket AZS Politechnika Kraków wysoko przegrali w Łańcucie z Sokołem 66:84.

18 punktów punktów przewagi to najniższy wymiar kary dla zawodników z Krakowa. Choć do dnia meczu oba zespoły zgromadziły po tyle samo punktów. Mecz w Łańcucie był dość jednostronnym widowiskiem. W pewnym momencie łańcucianie prowadzili ponad trzydziestoma punktami.

MVP spotkania został wybrany Rafał Kulikowski. Choć zdobył tylko 5 punktów wykonał niesamowitą robotę w obronie, zebrał też 11 piłek.

Sokół Łańcut – R8 Basket AZS Politechnika Kraków 84:66 (24:18, 22:9, 23:21, 15:18)

Sokół: Klima 21 (2x3), K. Zywert 18 (1x3), M. Zywert 15 (3x3), Kulikowski 5 (11 zb.. 1x3), Karolak 5 (1x3) oraz Parszewski 8 (1x3), Warszawski 4, Włodarczyk 5 (1x3), Ingloy, Mac 3 (1x3), Błachowicz-Kiełb. Trener Dariusz Kaszowski.

R8 Basket: Hicks 12 (2x3), Nowakowski 8 (1x3), Pełka 7 (11 zb., 1x3), Malczyk 4, Dłuski 9 (1x3) oraz A. Załucki 17 (3x3), Renkiel 1, J. Załucki 4, Baran 4. Trener Marcin Kękuś.

Sokół Łańcut potwierdził jak mocny jest na swoim terenie. Koszykarze R8 Basekt byli ostatnio bowiem w wysokiej, formie wygrywali mecz za meczem i w tabeli prześcignęli nawet Sokoła, dodatkowo przed spotkaniem w Łańcucie mieli pauzę i mogli lepiej przygotować się do tego spotkania.

- Mamy pomysł na grę przeciwko drużynie R8 i dziś udało się to potwierdzić – mówi Dariusz Kaszowski, trener Sokoła. Gospodarze wyszli na ten mecz bardzo zmotywowani, a niesamowitą wolę walki było widać od pierwszych minut meczu.

Początek spotkania jednak zwiastował nie małe emocje, bo krakowianie odpowiadali na trafienia miejscowych błyskawicznie, aż w końcu sami wyszli na prowadznie. Nikt jednak się nie spodziewał, że trafienie na 18:16 dla R8 Basket Jakuba Dłuskiego będzie ostatnim nie tylko w pierwszej kwarcie, ale że goście na kolejne punkty z akcji poczekają do końcówki drugiej kwarty, kiedy to Michael Hicks spod kosza trafił na 46:25. Między czasie odbywał się prawdziwy koncert gry w obronie w wykonaniu łańcucian. Nie pozwalali oni dojść do pozycji rzutowych tym rywalom, którzy są skuteczni z dystansu, a nie rzadkim widokiem były efektowne bloki. Dodatkowym smaczkiem były pojedynki Rafała Kulikowskiego z Jakubem Dłuskim. Obaj od lat mocno ze sobą rywalizują, ale ten dzień należał do gracza Sokoła, który był szybszy i silniejszy. A Dłuski musiał ratować się faulami. Już w pierwszej kwarcie uzbierał ich cztery i trener posadził go na ławce.

Jakby problemów krakowian było mało, w połowie trzeciej kwarty stracili oni najskuteczniejszego do tej pory Hicksa. Ciemnoskóry gracz gości nie wytrzymał ciśnienia i dopuścił się w krótkim czasie dwóch niesportowych fauli i tym samym zakończył swój udział w meczu. Sokół z kolei stale podkręcał tempo, a rywale wciąż nie potrafili trafiać z dystansu. Po celnej “dwójce” Macieja Klimy było już 67:34. Od tego momentu trener Dariusz Kaszowski coraz częściej korzystał z graczy rezerwowych. W końcówce duże owacje otrzymał Aleksander Mac, po tym jak trafił do kosza zza linii 6,75 m. Były to pierwsze punkty w 1 lidze 18-latka.

MVP spotkania został wybrany Rafał Kulikowski. Choć zdobył tylko 5 punktów wykonał niesamowitą robotę w obronie, zebrał też 11 piłek i praktycznie wykluczył z gry Jakuba Dłuskiego, jednego z liderów krakowian. Nie poszalał w Łańcucie też Michał Baran. – Niestety, nie udało się, ale wiedzieliśmy jak Sokół gra u siebie, że jest mocny. Nie udało się, ale dla nas najważniejsze są play-offy i na nie się mocno nastawiamy. Kto wie może znów się tam spotkamy. Przegraliśmy, ale mimo zawsze w Łańcucie spotykam znajome twarze, więc i trochę uśmiechu po meczu było – powiedział były gracz Sokoła.

- Skoro wygrywamy tak zdecydowanie z zespołem, który ma ambicje gry o wysokie cele, to chyba dobrze o nas świadczy i to jest dobry prognostyk przed rundą play-off – mówi Adrian Warszawaski, zawodnik Sokoła. – Uważam, że rywal chyba podszedł do tego meczu na zbyt dużym luzie, pewnie liczyli, że łatwo nas ograją i niestety tego nie dostali.

W następnej środowej kolejce Sokół ma pauzę, zaś Siarka Tarnobrzeg, która w weekend odpoczywała zmierzy się w Prudniku z Pogonią.

POZOSTAŁE WYNIKI: Zetkama Doral Nysa Kłodzko – SKK Siedlce (s. 17), Enea Astoria Bydgoszcz – Jamalex Polonia Leszno (s. 17), Polfarmex Kutno – GKS Tychy (s. 17), Noteć Inowrocław – Pogoń Prudnik (s. 18), Spójnia Stargard – Energa Kotwica Kołobrzeg (s. 18), KKS Warszawa – Biofarm Basket Poznań i Śląsk Wrocław – ZB Pruszków w niedzielę.

3 liga. Wólczanka Wólka Pełkińska pokonała MKS Trzebinia 5:2...

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie