1 liga piłki ręcznej kobiet. SPR JKS Jarosław zmiażdżył wicelidera z Katowic, San Jarosław nie dał rady Sośnicy Gliwice [ZDJĘCIA]

kostek
San (czarne stroje) nie dał rady Sośnicy. Jarosławianki przegrały 20:30 Grzegorz Kostka
Szczypiornistki SPR JKS Jarosław nie dały szans wiceliderowi w Katowicach, który jest niepokonany we własnej hali od 17 miesięcy.

Imperium Katowice - SPR JKS Jarosław 20:34 (8:18)

JKS: Backiel, Kulpa, Musakova – Bieńkowska 5, Amanda Szymborska 5, Luberecka, Aleksandra Szymborska, Rygiel, Wicińska 1, Struzik 1, Strzębała, Janczyk 3, Shupik 13, Turkalo 6 cz [27-faul]. Trener Vit Teleky.

Kary: 6 i 12 min. Widzów 190.

Mecz na szczycie był całkowicie zdominowany przez naszą ekipę, zarówno na boisku jak i trybunach. 20 osobowa grupa kibiców SPR JKS zagłuszyła katowicką halę, a podopieczne trenera Vita Telekyego szybko pokazały jaką siłą dysponują. Gospodyniom nie pomogła nawet bardzo dziwna decyzja kieleckich arbitrów, którzy jeszcze w pierwszej połowie czerwoną kartką za domniemany faul ukarali Natalę Turkalo. Jarosławianki robiły swoje.

Mecz od goli zaczęła właśnie wspomniana Turkalo. Imperium doprowadziło do remisu w 5 minucie, po bramce Aleksandry Jaroszewskiej, ale na więcej „czarno-niebieskie” już nie pozwoliły. W 17 minucie za sprawą Alony Shupyk zrobiło się już 5:10, a w 21 minucie po trafieniu Aleksandry Janczyk, nowego nabytku jarosławskiej ekipy 7:14.

Po zmianie stron SPR JKS miał pełną kontrolę nad pojedynkiem, gdy było potrzeba przyśpieszał, gdy nie było takiej potrzeby zwalniał tempo, popisywał się też zagraniami pod tzw. „publiczkę”. W 50 minucie przewaga jarosławianek urosła do 15 goli. Tradycyjnie już błyszczała Shupyk, z bardzo dobrej strony pokazała się też Patrycja Bieńkowska, ale cały zespół SPR JKS zrealizował swoje zadania na boisku w 100 procentach.

– Każda z nas miała jasno określoną rolę do spełnienia. Myślę, że wszystko wyszło jak trzeba. Przed nami kolejne mecze i kolejne wyzwania. Dziękujemy kibicom za doping i „jedziemy dalej” – podsumowała Sylwia Strzębała, kapitan SPR JKS.

San Jarosław - Sośnica Gliwice 20:30 (8:14)

San: Kubisztal, I. Ochońska, Dziura – Brzozowska 3, Borowska 2, Bartuzel, Piśko, A. Zięba, Płocica, Hołowaty 2, Gałat 1, Chrapek 1, Kostuch 8, Rychlicka, Ż. Zięba, Majerczyk-Paśnik 3. Trener Michał Kubisztal.

Kary: 8 i 6 min. Widzów 220.

W pierwszej połowie piłkarki ręczne Sanu nie najlepiej radziły sobie w ofensywie. Pierwszą bramkę z dobyły z rzutu karnego egzekwowanego przez Izabelę Brzozowską przy stanie 0:3 w 6 minucie. Do końca tej odsłony gospodynie zdołały jeszcze tylko siedem razy pokonać bramkarki Sośnicy a przy okazji marnując dwa rzutu karne.

Po zmianie stron początkowe minuty mogły napawać optymizmem kibiców. Dobrze w bramce spisywała się Sabina Kubisztala, a w ataku miejscowe zaczęły trafiać. Niestety po kilku minutach wszystko wróciło do normy. W ataku Jarosławianki pudłowały i gubiły piłkę, zaś rywalki skutecznie kończyły swoje akcje powiększając swoją przewagę, by ostatecznie zakończyć mecz z dziesięcioma bramkami przewagi. Na pochwałę na pewno zasłużyła Wiktoria Kostuch, autorka ośmiu bramek.

Pozostałe mecze:
SPR Olkusz – Varsovia 28:30 (13:16);
Wesoła Warszawa - MTS Żory 35:24 (18:13);
AZS UMCS Lublin - Otmęt Krapkowice 39:18 (16:9);
AZS AWF Warszawa - Olimpia Beskid Nowy Sącz 28:23 (15:10).

W ligowej tabeli lider JKS ma już dziesięć punktów przewagi, zaś San zajmuje 10 lokatę z 9 oczkami.

ZOBACZ TAKŻE - Były prezes SPR Stali Mielec szczerze o negocjacjach z byłymi zawodnikami

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie