Zamknij

Nowiny

10 najpopularniejszych modeli aut na Podkarpaciu. Co sprowadzają Polacy? [FOTO]

10. lokata w rankingu SAMAR to opel zafira. Takich pojazdów w 2017 roku zarejestrowano w Polsce 15 867 sztuk.Miniony rok na polskim rynku motoryzacyjnym

Bartosz Gubernat

Następne
Przeglądaj również za pomocą strzałek na klawiaturze [1/11] Następne

10. lokata w rankingu SAMAR to opel zafira. Takich pojazdów w 2017 roku zarejestrowano w Polsce 15 867 sztuk.

Miniony rok na polskim rynku motoryzacyjnym podsumował właśnie instytut SAMAR. Z raportu wynika, że w porównaniu do 2016 roku, 2017 zamknął się importem o 9,1 procent niższym. Ale wynik na poziomie 935 100 sprowadzonych samochodów eksperci i tak oceniają bardzo dobrze.

- Niestety w parze z liczbą samochodów nie idzie ich jakość. Znacznie powyżej połowa z nich to pojazdy 10 letnie i starsze. Wiele ma nawet ponad 20 lat. Z kolei wśród samochodów młodszych jest dużo powypadkowych, które ze względu na uszkodzenia w zasadzie nie nadają się do dalszej jazdy. Po naprawie trafiają na rynek, ale w wielu przypadkach kiedy mają jechać prosto skręcają i odwrotnie. To nie wpływa dobrze na krajowy rynek – komentuje Dariusz Balcerzyk z SAMAR-u.

Spadek poziomu importu tłumaczy kombinacją wielu czynników. – To m.in. zmiany w kursach walut, czy nasycenie rynku. Samochodów sprowadziliśmy już tak wiele, że importerom jest coraz trudniej znaleźć klientów na kolejne – mówi D. Balcerzyk.
Eksperci zwracają uwagę na spadek zainteresowania dieslami. Powód? Nowoczesne samochody z takimi silnikami są droższe w utrzymaniu i bardziej awaryjne.

Tymczasem diesli starego typu na runku jest coraz mniej, a te, które jeszcze pojawiają się na giełdach i w komisach, są już na tyle wyeksploatowane, że ich zakup to ogromne ryzyko. W tej sytuacji klienci kierują zainteresowanie ku samochodom z silnikami benzynowymi.

- Najbardziej chodliwe są auta klasy miejskiej i kompaktowej, z silnikami o niewielkiej pojemności, które zużywają najmniej paliwa i są tanie w naprawach. Koszty utrzymania są bardzo istotne – przekonuje Marek Rak, kierownik giełdy samochodowej w Rzeszowie.

Audi A4 najpopularniejsze
Ciekawostką jest, że w przypadku samochodów z silnikami benzynowymi średni wiek wynosi 13 lat, podczas gdy z silnikami Diesla - 10 lat i 4 miesiące. Obserwacje Marka Raka pokrywają się z danymi zebranymi przez SAMAR: w 2017 roku najczęściej rejestrowano samochody marek niemieckich, które stanowiły aż 42 procent importu. Na podium znalazły się jeszcze auta francuskie (17 procent) i japońskie (14 procent).

Wśród najczęściej importowanych marek znalazły się: Volkswagen (117461 szt.), Opel (105744 szt.), Audi (76456 szt.), Ford (71589 szt.) i Renault (66727 szt.). Wśród najchętniej kupowanych modeli niekwestionowanym liderem było audi A4 (33105 szt.). Kolejne miejsca zajęły volkswagen golf (31585 szt.), opel astra (29929 szt.), volkswagen passat (25048 szt.) i
BMW serii 3 (23703 szt.).

- To pokazuje najlepiej, że Polacy szukają samochodu, który będzie uniwersalny. Posłuży zarówno na co dzień, jako środek transportu do pracy, ale i pozwoli zabrać całą rodzinę na wakacje. Te modele i są ani za duże, ani za małe – komentuje Dariusz Balcerzyk. Dodaje, że auta używane za 50-60 tysięcy złotych sprzedają się słabo, bo za taką kwotę można już kupić nowy pojazd w salonie.

Nowych wciąż znacznie mniej
SAMAR wylicza, że w 2017 roku na polskich drogach przybyło łącznie 1 477 698 pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej do 3,5 tony. To trzeci największy wynik w historii. Największy odnotowano w 2008 roku (1 548 702), który był też rekordowy pod względem importu (1 169 778 szt.). Proporcje rejestracji samochodów nowych do używanych nie zaskakują - 542 598 sztuk do 935 100 sztuk, co oznacza, że na jeden samochód nowy przypada 1,72 samochodu używanego.

- Proporcje zmieniają się radykalnie, jeżeli porównamy samochody osobowe rejestrowane tylko przez osoby fizyczne: 146 895 sztuk do 850 047 sztuk. W tym przypadku na jeden nowy samochód przypada 5,78 samochodu używanego. Potwierdza się więc opinia o polskim rynku, że samochody nowe kupują głównie firmy (udział w rynku 70 procent), w przypadku osób prywatnych dominują samochody z importu - wylicza Dariusz Balcerzyk.


zobacz też: Nowe samochody dla przemyskich celników

Najnowsze wiadomości

reklama

Polecamy