12 lat za śmierć Ewy

Dorota Wilk
Marek Ś. domagał się od sądu uniewinnienia.  Od początku utrzymuje, że Ewę P. zabił nieznany mężczyzna, którego podwiózł samochodem, a on ją tylko zakopał w lesie.
Marek Ś. domagał się od sądu uniewinnienia. Od początku utrzymuje, że Ewę P. zabił nieznany mężczyzna, którego podwiózł samochodem, a on ją tylko zakopał w lesie. Fot. Wojciech Zatwarnicki
Udostępnij:
Marek Ś. miał związek ze śmiercią Ewy P. z Cieszyny. Nie ma jednak dowodu, że ją zabił, gdy chciała zakończyć z nim romans - uznał wczoraj sąd.

Mężczyznę skazano na 12 lat więzienia. Marek Ś., decyzją sądu będzie mógł starać się o warunkowe zwolnienie z więzienia dopiero po odsiedzeniu 10 lat.

- Oskarżony jest osobą groźną i niebezpieczną dla społeczeństwa - uzasadniał wyrok sędzia Jarosław Szaro z Sądu Okręgowego.

Ciało odnaleziono w lesie

Prokuratura w Strzyżowie domagała się dla oskarżonego 25 lat więzienia za umyślne zabójstwo Ewy P. mężatki, matki dwójki dzieci. Kobieta zaginęła w czerwcu 2004 roku. Po dwóch latach grzybiarz natknął się na jej ciało w starym kamieniołomie w Stępinie (powiat strzyżowski).

Bała się oskarżonego

W dniu zaginięcia Ewę P., widziano w towarzystwie Marka Ś. Umówiła się z nim rano i spędzili razem cały dzień. Świadczą o tym telefony, które wykonywała do domu z komórki oskarżonego.

- Wieś plotkowała o ich romansie. Niezadowolona była rodzina kobiety i bliscy Marka Ś. Ewa P. chciała z tym skończyć - mówiła prokurator Dorota Roman.

Z zeznań świadków wynika, że Ewa bała się Marka. Groził, że zerwanie źle się dla niej skończy.

- Motywem m.in. zabójstwa mógł być odwet za to, że chciała przerwać tę znajomość. Mężowi powiedział "ani ty ją nie będzie miał ani ja" - opowiadała prokurator.

Nie ma dowodów

Sąd uznał, że nie można uznać Marka Ś. winnego zabójstwa, bo nie ma dowodów. Wymierzył mu 12 lat więzienia za spowodowanie uszczerbku na zdrowiu kobiety, którego następstwem była jej śmierć.

Marek Ś., przyznał się tylko do zakopania ciała. Gdy je odnaleziono było w takim rozkładzie, że nie dało się ustalić, w jakich okolicznościach zginęła, co było bezpośrednią przyczyną śmierci.

- Była zdrowa, na nic się nie uskarżała. Gdyby umarła z przyczyn naturalnych, oskarżony wezwałby pogotowie i sam ją ratował - mówił sędzia Szaro.

Wyrok w tej sprawie jest nieprawomocny.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nowiny 24
Dodaj ogłoszenie