12 m od domu stawiają mu ogromną halę produkcyjną

Małgorzata Motor
Fot. Krystyna Baranowska
Hałas przyjeżdżających tirów i rozładunku materiałów oraz zanieczyszczenia ze spawania oraz szlifowania elementów stalowych i aluminiowych. Tego obawia się Sławomir Golonka oraz jego sąsiedzi.

Jedna z firm ruszyła z budową hali produkcyjnej tuż pod oknami jego domu.

- Jak mam tu mieszkać! Przecież ja nawet okna nie będę mógł otworzyć. Mało tego, firma ma pracować na trzy zmiany. Nie przewiduje też żadnych filtrów. Wszystkie zanieczyszczenia będą wydobywać się na zewnątrz, w okolice mojego domu. Róża wiatrów sporządzona w stacji meteorologicznej w Jasionce wskazuje, że większość wiatrów wieje z kierunku zachodniego i północno zachodniego - irytuje się Sławomir Golonka.

Dom wybudował w Głuchowie 10 lat temu na gruntach, które sąsiadowały z terenami z zabudową mieszkaniową i terenami rolniczymi. Tak jest dotychczas. Z małym jednak wyjątkiem. Wśród nich ponad hektar został wykrojony dla rzeszowskiej firmy, która ma się zająć produkcją okien i drzwi z aluminium i stali. Kilkanaście metrów od jego posesji.

Razem z sąsiadami protestuje przeciwko budowie hali produkcyjnej już trzy lata. Bez efektu. - By uniknąć moich i sąsiadów sprzeciwu, działka należąca do rzeszowskiej firmy szybko podzielono. Wykrojono z niej 8 -metrowy pas wokół jej granic. W ten sposób stroną w postępowaniu administracyjnym została sama firma - twierdzi Golonka.

To skutkuje tym, że nie ma prawa wglądu do żadnych dokumentów. Nie ma też możliwości składania żadnych wniosków. Jak to możliwe, by tego rodzaju firma mogła się budować tuż przy budynku mieszkalnym? Okazuje się, że zgodnie z polskimi przepisami nie jest wymagana decyzja środowiskowa na tego typu inwestycję.

- Tego typu produkcja nie jest w wykazie inwestycji, które pogarszają stan środowiska. O szczegółach wydania pozwolenia na budowę nie chciałabym rozmawiać, bo wszystkie dokumenty zostały przekazane wojewodzie w celu sprawdzenia prawidłowości przy wydawaniu pozwolenia na budowę - wyjaśnia Maria Kunysz ze Starostwa Powiatowego w Łańcucie.

To wynik skargi mieszkańców Głuchowa, która wpłynęła do wojewody. Sprawa trafiła też m.in. do prokuratury, Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Zainteresowali się nią też ekolodzy ze Stowarzyszenia Zieloni RP.

- Nie będzie oddziaływania na środowisko. Jeśli będą, to tylko takie, które dopuszczają przepisy - zapewnia Bogusław Paśko, dyrektor zakładu produkcyjnego Al - Stal w Albigowej. Dziś ma nam zdradzić szczegóły tej inwestycji.

Wyższe mandaty od skarbówki z początkiem maja

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
W dniu 14.03.2010 o 11:38, poetas napisał:

Życie bez zapiekanek- jest jak lampa bez oliwy.

PODOBNIE JAK ZYCIE BEZ MÓZGU.
a
abba

to ten sam Golonka co stawiał szubienice niedawno przy E40?

A
Ave

Taaa a Bispol to malutka firma której w ogóle nie widać...

~widz~

otwórz okno z widokiem na czwórkę a zobaczysz piękny zakład

~Robert~

Usunięte przez moderatora

Dodaj ogłoszenie