12-letni Bartek rządzi ołówkiem. Rysowanie to jego pasja

al,Michał Okrzeszowski
Bartłomiej wydaje się być zwyczajnym chłopcem - uśmiechniętym, skromnym. Tak, jak jego rówieśnicy lubi grać w piłkę i słuchać muzyki.
Bartłomiej wydaje się być zwyczajnym chłopcem - uśmiechniętym, skromnym. Tak, jak jego rówieśnicy lubi grać w piłkę i słuchać muzyki. Michał Okrzeszowski
Postacie ludzi i zwierząt, martwe natury oraz bryły geometryczne, oddane ze szczegółami. Ołówek, papier i fotograficzna wręcz precyzja. Oto rysunki Bartłomieja Fusa z Łańcuta, który ma zaledwie dwanaście lat.

- Rysuję odkąd pamiętam. Najbardziej lubię architekturę, na przykład wnętrza budynków. Nie raz, kiedy odrabiam lekcje, biorę kartkę z zeszytu i nagle zaczynam rysować - śmieje się Bartek.

Wśród jego prac widać też ludzkie twarze. Portrety są tak dokładne, że przypominają fotografie.

- Czasami je rysuję, ale niezbyt mi to wychodzi - stwierdza z autentyczną skromnością, po której widać, że wymaga od siebie jeszcze więcej. Młody artysta przedkłada ołówek nad pędzel. Zapytany, dlaczego tak jest, z rozbrajającą szczerością odpowiada:

- Przy malowaniu trzeba przygotować dużo rzeczy, a tu wystarczy tylko ołówek, gumka i papier.

- Ten chłopiec to geniusz. On jest poważny w swojej twórczości, nie chce rysować jak dziecko, lecz jak dorosły rysownik, dlatego w nauce może przekraczam jego poziom wiekowy, ale to się sprawdza - mówi o swoim podopiecznym Barbara Skałbania, artysta plastyk.

- Inne dzieci przychodzą na zajęcia w Miejskim Domu Kultury raz w tygodniu i najczęściej po godzinie są już zmęczone. Natomiast Bartek jest zawsze, kiedy tylko może przyjść. Wymaga to też mojej pracy. Talent jest rzeczą wrodzoną, ale nauka musi skądś płynąć. Dlatego pracuję z tym dzieckiem trochę więcej niż z innymi, nakładam na niego więcej obowiązków. Ta pasja, ta miłość do sztuki wyróżnia go wśród rówieśników - dodaje pedagog.

- Syn "od małego" wykazywał zdolności plastyczne - mówi Dorota Fus, mama Bartka. - Gdy poszedł do zerówki, to już wiedziałam, że ma talent. Siadał nad kartką papieru i "szło jak z płatka". Odkąd chodzi na zajęcia pani Barbary widzę, że jego talent rośnie w oczach.

Chcielibyśmy, żeby po szkole podstawowej poszedł do gimnazjum plastycznego w Rzeszowie i kształcił się dalej w tym kierunku.

We wrześniu miał swoją pierwszą wystawę w kawiarni Diabeł Łańcucki. Obecnie jego rysunki można obejrzeć w galerii przy Szkole Podstawowej nr 3 w Łańcucie.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

j
jozek

CZY TO JEST SYN FRANIA?

T
TakWłaśnie

Bartek, tak trzymać! Nigdy nie porzucaj pasji, bo talent masz niesamowity! Gratulacje!

K
Kasia

Pięknie proszę dbać i szlifować diament Bartek będzie wspaniałym ARCHITEKTEM

Dodaj ogłoszenie