19-latka po przeszczepie serca walczy o życie. Możemy jej pomóc [WIDEO]

Norbert Ziętal
Norbert Ziętal
Zaktualizowano 

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
Tylko regularna, codzienna rehabilitacja może pomóc w osiągnięciu sprawności przez 19-letnia Olgę Kopacz z Przemyśla. Jeden dzień zabiegów fizjoterapeuty i logopedy kosztuje 135 złotych. Olgi i jej mamy nie stać na to.

- Ile masz lat? - Ewa Kopacz pyta swoją córkę Olgę. Dziewczyna nie mówi, chwilę się zastanawia i lewą dłonią pokazuje trzy razy po pięć palców i raz cztery. Dziewiętnastolatka, po udarach, na nowo ucząca się mówić, na razie nie jest w stanie wymówić liczebników. Liczby pokazuje tylko lewą dłonią, bo prawną wciąż ma niesprawną.

Jeszcze niedawno Olga Kopacz była pełna życia. Tańczyła w zespole. Siedem lat temu zdiagnozowano u niej nieuleczalną chorobę serca, kardiomiopatię przerostową. To genetycznie uwarunkowane schorzenie serca. U Oli objawiało się przerostem lewej komory serca.

Jedynym ratunkiem był przeszczep serca

- Już na samym początku lekarze stwierdzili, że w przyszłości jedynym ratunkiem będzie przeszczep serca - mówi pani Ewa.

Do 18. roku życia Ola była leczona w Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie. Miała wszczepiony kardiowerter defibrylator, czyli urządzenie mające za zadanie przerwać potencjalnie groźną dla życia arytmię i przywrócić rytm zatokowy serca. Przeszła kilka różnych zabiegów. Pomimo częstych pobytów w szpitalu, starała się żyć, jak jej rówieśnicy.

- Gdy skończyła 18 lat, w listopadzie 2015 r. trafiliśmy do Instytutu Kardiologii w Aninie koło Warszawy. Serce Olgi już padało, ale lekarze podratowali je lekami. Córce udało się zdać maturę. Niestety, zaczęły się pobyty w szpitalach. W czerwcu ub. roku dwa razy znalazła się w szpitalu w Przemyślu. 1 lipca karetka zawiozła nas do Anina - wspomina pani Ewa.

W pewnym momencie okazało się, że posłuszeństwa zaczynają odmawiać inne narządy nastolatki. 7 lipca lekarze zdecydowali o podłączeniu jej do sztucznego serca. Z sali operacyjnej wróciła z drgawkami. Zaczął się najgorszy okres w życiu młodej dziewczyny i jej mamy.

- To był okropny czas. Udar za udarem, niedotlenienia, reanimacje, skrzepy potworne. Doliczono się pięciu poważnych udarów, ile było mniejszych nawet nie wiadomo. Z dnia na dzień córka przestała chodzi i mówić - wspomina pani Ewa.

Lekarze nie dawali dużej nadziei

- Doktor powiedział mi, że cała lewa komora serca Olgi była wyłożona skrzepliną. Jeszcze może ze dwa dni by pożyła na swoim sercu - wspomina przemyślanka.

Olga z mamą czekały na nowe serce. W międzyczasie, choć nikt tego nie powiedział wprost, to jakoś wyczuwało się, że „po co serce, skoro z umysłem po udarach jest coś nie tak”. Jednak znalazł się organ. 5 sierpnia przeszczepiono go Oldze.

- To było ogromne ryzyko. Delikatnie próbowano mnie przygotować na najgorsze. Dopiero po zabiegu lekarze powiedzieli mi, że dawali córce zaledwie 5 proc. szans na przeżycie - mówi pani Ewa.

Każdy może pomóc w walce o życie Olgi

Po operacji rozpoczęła się walka o przywrócenie sprawności Olgi. Nauka chodzenia, mówienia. Dzisiaj dziewczyna już chodzi, choć z trudnościami. Coraz więcej mówi.

- Do domu wróciłyśmy 22 grudnia. Konieczna jest stała rehabilitacja, wykonywana przez fizjoterapeutę i logopedę. Dzienny koszt tych zabiegów to 135 złotych. Z mojego świadczenia pielęgnacyjnego i Oli renty socjalnej nie jesteśmy w stanie ponosić takich kosztów - mówi pani Ewa.

Każdy może wesprzeć walkę Olgi poprzez wpłatę na konto Polskiego Towarzystwa Walki z Kalectwem, ul. Barska 15, 37-700 Przemyśl. Nr 48 1020 4274 0000 1902 0060 3738 z dopiskiem „Olga Kopacz”. Można również podarować 1 proc. podatku PIT. Nr KRS 0000020967 z dopiskiem „Olga Kopacz”.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 25

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

X
XXXa

Czemu do jasnej cholery chociaż raz nie można zobaczyć komentarzy odnoszących się do artykułu tylko wszędzie wprowadzana jest polityka.. Litości! Oli i jej Mamie wysyłam dużo, dużo wsparcia :)

 

PS. A co do polityki, bez której tak wielu żyć nie może to powiem tylko tyle: jakże ludzie chcieli to  i tak mają, po wyborach zawsze wszystko źle, zawsze płacz, lamenty jakie to "rządy" są okropne, a przed wyborami lub w dniu wyborów to co? Nagle dostali wszyscy małpiego rozumu i nie wiedzieli kogo wybrać? A może by tak chociaż raz na zawsze wszyscy sobie zapamiętali, że tak sypiący złotymi obietnicami kandydaci do władzy nie są prawnie zobowiązani do spełnienia swoich obietnic, jeszcze tego nie zauważono? Jak patrzę na to co się dzieje w sejmie i poza nim płakać mi się chce, bo się tylko zastanawiam kto tam takich "idiotów" wpuścił i pozwolił im sprzedać i okraść naszą piękną Polskę. Kto ich tam wpuścił? Nie dość, że ich wszystkich razem wziętych tam wpuszczono, to na dodatek społeczeństwo daje się wciągnąć w tą polityczną batalię i wszyscy się kłócą, przepychają między sobą.. A ich już dawno tam nie powinno być, bo oni wszyscy zapomnieli CZYM i dla KOGO jest polityka..

P
Paulina Mazur

Ile w ludziach jest zawiści i zazdrości
A przecież nie ma o co .. o chorobę córki? znam Panią Ewe i wiem jak dużo przeszła jak bardzo walczyła o Olę i wiem że nigdy sie nie podda i będzie walczyła . Czy może o to że Pani Ewa dostała spadek 5 lat temu a nie jak pisze rzekomy GOŚĆ nie dawno (a może to ktoś z rodziny jeżeli zna aż takie szczegóły )Życzę dużo zdrowia i wytrwałości i siły bo ludzie to nawet porażki zazdroszczą

s
stach

Będzie dobrze i będziesz długo żyć!

Z
Zdzisia61

Czytam te  komentarze i oczom nie wierzę, co do sprawy Oli ma PIS KOD czy pogląd pana jakiegośtam na aborcję dyżurne tematy "aktywnych" pisarzy na różnych forach internetowych. Proszę Państwa ten artykuł o Oli to tylko krótka wzmianka o problemach dnia codziennego z jakimi się boryka Ola i jej mama w walce o powrót do zdrowia. Z pewnością jak ktoś tu zauważył każda matka wolałaby pracować zawodowo i wracać do domu w którym czekałaby zdrowa córka niż przez 24 godziny na dobę być mamą pomocnicą, opiekunką, pocieszycielką i gąbką na łzy cierpienia zwątpienia i bezsilności dziecka. Mam nadzieję że osobom mogącym i chcącym pomóc Oli ( jej mama nie wymaga pomocy dla siebie ) nie brakuję empatii, zrozumienia i wyobraźni.

A
Agnieszka
W dniu 04.01.2017 o 14:52, Zdzisiu_Siekiera napisał:

Jak długo znasz tego człowieka jeśli w ogóle mozna nazwać to człowiekiem? 

wiesz, to ty nie zasługujesz na miano człowieka, taki jad  z ciebie wypływa,że nie będę się zniżała do twojego poziomu, widzę,że chyba jesteś jeszcze młody i zależy ci by zdenerwować i obrażać ludzi,których podejrzewam nie znasz, czerpiesz z tego satysfakcję,tylko czemu to ma służyć? I pamiętaj karma zawsze wraca.

p
przemyślak

Trzymaj się dziewczyno , jesteś wspaniała , dużo zdrówka Tobie i twoim bliskim w Nowym Roku . Będzie dobrze . :)

G
Gość

Zdzichy Siekiera ... jesteśmy tydzień po świętach ! Litości ! Epatujesz takim zezwierzęceniem ,że niczym nie różnisz się od kolorowych emigrantów mordujących na zachodzie - zero empatii ! Na cóż Ci pieniądze jeśli szczęścia i zdrowia brak .

g
gosc
W dniu 04.01.2017 o 14:52, Zdzisiu_Siekiera napisał:

Jak długo znasz tego człowieka jeśli w ogóle mozna nazwać to człowiekiem? 

 

W pewnych przypadkach aborcja powinna byc dozwolona

E
Elcia

I właśnie takim ludziom- w potrzebie: w chorobie, w przypadkach losowych (pożar domu, etc.) państwo- czyli MY, ( pieniądze znajdujące się w budżecie z naszych podatków) powinno pomagać ,a nie rozdawać na prawo i lewo 500 +.

 

W tym dziwnym kraju tylko ochrona i obrona życia poczętego- o tym już istniejącym- żyjącym, oddychającym, spożywającym po za powłokami brzusznymi jakoś tej troski nie widzę.

 

Za to kościół, caritas, i jeszcze inne święte instytucje co raz prowadzą zbiórki na dzieci w Tajlandii, Afryce,a za chwilę na białe misie na Antarktydzie. 

 

PODKARPACIE- największa liczba wiernych KK i głosujących na obecnie niestety partię rządzącą, Chcieliście- to macie- jak zwykle biednemu wiatr w oczy. 

 
Z
Zdzisiu_Siekiera
W dniu 04.01.2017 o 14:29, Agnieszka napisał:

człowieku, zastanów się co piszesz i jaką krzywdę wyrządzasz tym kobietom, nie znając ich. Znam Olgę i Ewę, wiem przez co przeszła Olga jak również Jej mama. Trzymam za nie kciuki by Olga odzyskała sprawność  ruchową i zdrowie.Jej mamie życzę dużo siły bo najgorsze co może spotkać każdą matkę to patrzeć na cierpienie swojego dziecka.A Tobie Zdzisiu_Siekiera życzę byś nigdy nie musiał przechodzić przez to, przez co One obie przeszły. Życzę Ci zdrowia, a na drugi raz zastanów  się co piszesz i nie obrażaj ludzi którzy i tak już bardzo zostali skrzywdzeni przez los. Zapewniam Cię,że Ewa wolałaby pracować i mieć zdrową córkę niż prosić o pomoc. Dziewczyny, trzymam za Was kciuki, musi być dobrze!!

Jak długo znasz tego człowieka jeśli w ogóle mozna nazwać to człowiekiem? 

u
unikatr
W dniu 04.01.2017 o 09:44, lasowiok napisał:

Obecnie NOWINY to ;Ogloszenia o wypadkach i mordestwach oraz wolanie o wsparcie finansowe.Nie ma zadnych wiadomosci !Oto do czego doprowadzil PiS !

Poczytaj  alternatywną prasę światową-jeszcze więcej tego.

u
unikatr
W dniu 04.01.2017 o 09:44, lasowiok napisał:

Obecnie NOWINY to ;Ogloszenia o wypadkach i mordestwach oraz wolanie o wsparcie finansowe.Nie ma zadnych wiadomosci !Oto do czego doprowadzil PiS !

Poczytaj  alternatywną prasę światową-jeszcze więcej tego.

A
Agnieszka
W dniu 04.01.2017 o 12:59, Zdzisiu_Siekiera napisał:

Weź się w końcu za rabotę !!! Całe życie na zasiłkach itp. nierobie !!!

człowieku, zastanów się co piszesz i jaką krzywdę wyrządzasz tym kobietom, nie znając ich. Znam Olgę i Ewę, wiem przez co przeszła Olga jak również Jej mama. Trzymam za nie kciuki by Olga odzyskała sprawność  ruchową i zdrowie.Jej mamie życzę dużo siły bo najgorsze co może spotkać każdą matkę to patrzeć na cierpienie swojego dziecka.

A Tobie Zdzisiu_Siekiera życzę byś nigdy nie musiał przechodzić przez to, przez co One obie przeszły. Życzę Ci zdrowia, a na drugi raz zastanów  się co piszesz i nie obrażaj ludzi którzy i tak już bardzo zostali skrzywdzeni przez los. Zapewniam Cię,że Ewa wolałaby pracować i mieć zdrową córkę niż prosić o pomoc. Dziewczyny, trzymam za Was kciuki, musi być dobrze!!

g
gość
W dniu 04.01.2017 o 11:41, Edek napisał:

Czyli przeszczep nieudany ???? a moze cos nie tak poszło z przeszczepem i znów będzie z nimi problem ???

Przeszczep się udał, to są następstwa wielu udarów

Z
Zdzisiu_Siekiera

Weź się w końcu za rabotę !!! Całe życie na zasiłkach itp. nierobie !!!

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3