2 liga. Apklan Resovia przegrała trzeci mecz w tym sezonie na własnym boisku. Zawód na Wyspiańskiego po porażce 1:2 z Garbarnią Kraków

Waldemar Mazgaj
Waldemar Mazgaj
Pomimo wielu okazji na gole piłkarze Apklan Resovii tylko raz znaleźli sposób na bramkarza Garbarni Kraków i zaznali goryczy 7. porażki w sezonie.
Pomimo wielu okazji na gole piłkarze Apklan Resovii tylko raz znaleźli sposób na bramkarza Garbarni Kraków i zaznali goryczy 7. porażki w sezonie. fot. Krzysztof Kapica
Piłkarze Apklan Resovii nie mogą się przełamać i w ósmym meczu z rzędu nie zaznali smaku wygranej. Tym razem na własnym boisku ulegli walczącej o utrzymanie Garbarni Kraków.

W Rzeszowie marzyli tylko o jednym, o trzech punktach. Do składu wrócili ofensywnie usposobieni Serhij Krykun i Maksymilian Hebel, a wysuniętego napastnika grał tym razem Adrian Dziubiński, który w tym sezonie grywał już na wielu pozycjach, nawet jako defensywny pomocnik.

To właśnie on był bliski gola w 8. minucie, gdy urwał się obrońcom i pędził sam na bramkę. Ofiarnym wślizgiem powstrzymał go jednak w ostatniej chwili jeden z obrońców „brązowych”. Aktywny i nieszablonowy Hebel w 24. minucie huknął pod poprzeczkę z 25 m, ale bramkarz Garbarni sparował piłkę na róg. Hebel posłał znakomita centrę w pole karne, a nieobstawiony Dawid Kubowicz trafił do bramki.

Nadal przeważała zacięta walka w środku pola, a dobrą okazję na wyrównanie miał w 34. Minucie Michał Feliks. Tuż przed bramką uprzedzili go jednak obrońcy „pasiaków”.

Resovia Rzeszów przegrała u siebie z Garbarnią Kraków 1:2

W ogromnym upale po przerwie tempo gry nie spadło, a inicjatywę nadal miała Resovia. W 50. min mogliśmy mieć kopię bramki. Z rogu centrował Hebel, Kubowicz z 10 m główkował, ale tym razem górą był krakowski bramkarz. Chwilę później Krykun wreszcie urwał się byłym kolegom, ale jego uderzenie odbił Kozioł. W kolejnej akcji Hebel posłał piłkę tuż obok słupka. Powinno być już 2:0.

Niewykorzystane sytuacje się mszczą. W 59. minucie Kaliniec wybił piłkę na oślep wprost pod nogi Kamila Kuczaka, który długo się nie zastanawiał, tylko huknął z 35 m i trafił idealnie w „okienko”. Trener Łukasz Surma na trybunach (efekt kary) aż podskoczył z radości wzbudzając zaciekawienie fanów „pasiaków”.

Resovia prawie natychmiast mogła i w 4 minuty powinna wyjść ponownie na prowadzenie, ale jak nie idzie, to nie idzie. Po wolnym Hebela Kubowicz z 5 m uderzył od ziemi w poprzeczkę, po chwili Krykun strzelił z 13 m tyleż soczyście, co niecelnie.

Gospodarze grali zbyt koronkowo, zbyt i omal nie nadziali się na kontrę, ale Marcel Zapytowski ubiegł Kuczaka. Z dystansu strzelał Patryk Serafin, ale brakło mu precyzji.

W 76. minucie soczyście z wybitej piłki strzelał Hebel i już cieszył się z gola, ale piłka tylko musnęła siatkę z zewnętrznej strony.

Czytaj także

W 80. min obrońcy Resovi stracili piłkę przed polem karnym Domoń ratował się faulem na Błażeju Radwanku. Jakub Kowalski z „wapna” zmylił Zapytowskiego i „brązowi” objęli prowadzenie.

Do ataku powędrował Kubowicz, wszedł Hubert Antkowiak i Resovia szukała okazji. Miał ją w 86. Kubowicz, ale z 8 m strzelił nad poprzeczką. Miejscowi kończyli w „10” po drugiej żółtej kartce dla Domonia. W doliczonym czasie szansę na remis miał Miłosz Przybecki, ale z woleja huknął nad poprzeczką.

Apklan Resovia - Garbarnia Kraków 1:2 (1:0)

Bramki: 1:0 Kubowicz 25-głową, 1:1 Kuczak 59, 1:2 Kowalski 81-karny.

Resovia: Zapytowski 5 – Geniec 5, Kubowicz ż 6, Domoń żżcz [90] 3, Adamski ż 5 (90+1 Twardowski) – Płatek 6 (82 Antkowiak), Kaliniec ż 4 (66 Feret), Wasiluk 5, Krykun 4 (74 Przybecki) – Hebel 6 – Dziubiński 4. Trener Szymon Grabowski.

Garbarnia: Kozioł – Nakrosius, Masiuda, Mruk, Marszalik (46 Górecki) – Kowalski, Szewczyk (57 Wyjadłowski), Kostrubała (25 Serafin), Kuczak, Kołbon ż – Feliks (57 Radwanek). Trener Paweł Kaim.

Sędziował Mateusz Bielawski (Katowice). Widzów 356.

Pomeczowe studio:



Opinia trenera

Szymon Grabowski (Apklan Resovia)
Kto był, to widział, jak zawiedliśmy. Przede wszystkim sami siebie, bo to co zrobiliśmy ciężko byłoby powtórzyć. Z przebiegu gry i sytuacji powinniśmy wygrać, to był nasz obowiązek. Ale jak się popełnia takie błędy, to się przegrywa. Wypada przeprosić tych ludzi, którzy jeszcze próbują nas wspierać. Narzekaliśmy wcześniej na brak skuteczności, ale dziś to była prawdziwa indolencja. Ten zespół ma wszystkie argumenty, żeby w każdym meczu grać o trzy punkty. To kwestia naszych głów na ten moment, bo każda zła sytuacja nakręcała moich zawodników in minus. Po dobrym spotkaniu nawet nie remisujemy, przegrywamy po swoich błędach. Teraz czeka nas regeneracja, rozmowa i ciężkie słowa. Albo uratujemy ten sezon, albo będzie bardzo słabo.


ZOBACZ TAKŻE - Sylwia Matuszczyk, nowa piłkarka ręczna Eurobudu JKS-u: Przenosiny do Jarosławia mogą mi pomóc [STADION]

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3