reklama

2 liga. Sensacja!!! Stal Rzeszów przegrała z Gryfem Wejherowo na własnym boisku [ZDJĘCIA, RELACJA]

Miłosz Bieniaszewski
Miłosz Bieniaszewski
Zaktualizowano 
Stal Rzeszów pierwszy raz za kadencji trenera Janusza Niedźwiedzia przegrała u siebie w meczu ligowym.

- Nie spodziewałem się, że nasza wspaniała seria meczów bez przegranej na własnym boisku skończy się właśnie w meczu z Gryfem - powiedział Janusz Niedźwiedź, trener rzeszowian.

Tego tak naprawdę nie spodziewał się nikt. Nawet opiekun...gości, który żartował sobie, że założył się ze swoimi piłkarzami, że nie zdołają wygrać w Rzeszowie. A wygrali, czym sprawili ogromną sensację.

Goście przez całe spotkanie byli nastawieni wybitnie defensywie, czego można się było spodziewać. Aby zaskoczyć tak grającego rywala trzeba grać szybko, atakować to jedną, to drugą stroną i szukać dziur w murze ustawionym przez rywala. I Stali ta sztuka się bardzo szybko udała, bo już w 7. minucie kapitalnym podaniem obsłużony został Piotr Głowacki, który przyjął sobie futbolówkę i nie dał szans bramkarzowi gości.

Po zdobytym golu coś złego stało się jednak z gospodarzami, którzy zamiast iść za ciosem cofnęli się.

- To był zdecydowanie nasz najgorszy fragment tego spotkania - powiedział Janusz Niedźwiedź.

I skończył się on straconą bramką. W pole karne spod linii bocznej dośrodkował Filip Szewczyk, futbolówka minęła wszystkich defensorów i trafiła do Szymona Nowickiego, który się nie pomylił.

- To aż niemożliwe, że ta piłka spadła gościowi pod nogi - kręcił głową Błażej Cyfert, obrońca Stali.

Ta sytuacja przebudziła miejscowych i niebawem znów mogli prowadzić, ale w poprzeczkę trafił Tomasz Płonka. Rosły napastnik gospodarzy w 34. minucie powinien był mieć na koncie asystę, ale po jego idealnym zagraniu fatalnie uderzył Artur Pląskowski. Rzeszowianie dążyli do zadania ciosu, a sami, jak to mają ostatnimi czasy często w zwyczaju, „nadziali” się na kontrę.

Przede wszystkim fatalnie podawał Damian Kostkowski, piłkę przechwycili przyjezdni, a szybką kontrę pięknym uderzeniem w dalszy róg z narożnika pola karnego wykończył Maksymilian Hebel.

Taki obrót wydarzeń nakazywał wierzyć, że w drugiej połowie Stal skoczy do gardeł rywalom i ich stłamsi. Nic takiego nie miało jednak miejsca.

Tak, gospodarze przez w zasadzie całą drugą odsłonę przebywali na połowie gości, ale ci jeszcze mocniej zagęścili środek boiska, a także bardzo mądrze się przesuwali, przez co miejscowi mieli mało miejsca pod polem karnym rywala. Do tego biało-niebiescy grali zbyt nerwowo i za szybko chcieli przedostać się pod bramkę Wiesława Ferry.

Czytaj także

Inna rzecz, że bramkarz Gryfa rozgrywał kapitalne spotkanie i śmiało można go okrzyknąć bohaterem meczu. Przede wszystkim instynktownie obronił strzał głową Damiana Kostkowskiego w 67. minucie, a już w doliczonym czasie spisał się kapitalnie przy próbach Wojciecha Reimana.

- Bramka była jak zaczarowana - kręcił głową po meczu Janusz Niedźwiedź.

Z jednej strony tak, bo faktycznie przy odrobinie szczęścia jego piłkarze by tego meczu nie przegrali. Z drugiej jednak strony zagrali po prostu słabe spotkanie, w którym wyróżnić można tak na dobrą sprawę jedynie Piotra Głowackiego. I to wcale nie tylko dlatego, że zdobył bramkę. To z jego strony przyjezdnym groziło bowiem największe niebezpieczeństwo.

Słabiej natomiast funkcjonowała prawa flanka, a środkiem w pierwszej połowie Stal skonstruowała kilka ciekawych akcji, ale po przerwie już tam nie było miejsca.

- Zwróciłem mojej drużynie w szatni uwagę na fakt, że pozwalamy Stali w tej strefie na zbyt wiele - przyznawał Łukasz Kowalski, trener Gryfa. I jego gracze wyciągnęli z tej uwagi odpowiednie wnioski...

Stal Rzeszów - Gryf Wejherowo 1:2 (1:2)

Bramki: 1:0 Głowacki 7, 1:1 Nowicki 20, 1:2 Hebel 45.

Stal: Kaczorowski 5 – Sierant 4, Kostkowski 4, Cyfert ż 5, Głowacki ż 7 – Szczepanek ż 5 (77 Plewka), Ligienza 6 (73 Mozler), Reiman 5, Michalik 5 (69 Jarecki) – Pląskowski 4 (70 Goncerz), Płonka 5. Trener Janusz Niedźwiedź.

Gryf: Ferra – Kankowski ż, Gęsior, Lisiecki, Koprowski, Sławek – Nowicki (67 Czychowski), Burkhardt (75 Sikorski), Hebel, Szewczyk – Majewski. Trener Łukasz Kowalski.

Sędziował Dziopak (Tychy). Widzów 1173.

Młodzi piłkarze "dokończyli" mistrzostwa Polski z 1939 r.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 40

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

H
Hihi

Miłoszku kiedy wystawisz ocenki swoim pupilkom? Czekamy z niecierpliwością!

G
Gfd

Żałoba w Nowinach . Teraz czas na noty piłkarzy stali. Haha ..wlasnie leci kabarecik....

G
Gość
7 października, 10:40, NalewakZKS:

Zauważyliście, że nasi piłkarze grają lepiej na wyjeździe niż u siebie? Tak się dzieje dlatego, że mamy zespół o dużym potencjale technicznym, a murawa na stadionie miejskim pozostawia wiele do życzenia. Miasto nie dba o to w jakich warunkach przychodzi nam grać. Stan boiska sprawia, że jest ono wygodniejsze dla drużyn bardziej siłowych, ze słabszym przygotowaniem technicnzym, tak jak nasz sobotni rywal. Gryf to wykorzystał, za co należą im się gratulacje. Niesmak spowodowany brakiem zaangażowania miasta w stan murawy na stadionie miejskim bardzo smuci. Wydawało się, że Tadeusz Ferenc w 2 lidze będzie 12 zawodnikiem Stali, a trochę zawodzi. Może to się wkrótce zmieni i nasze boisko będzie dla nas dodatkowym atutem.

Tadziu nie zbronował murawy? Może nie ma podpisanej umowy sponsorskiej/barterowej?

N
NalewakZKS

Zauważyliście, że nasi piłkarze grają lepiej na wyjeździe niż u siebie? Tak się dzieje dlatego, że mamy zespół o dużym potencjale technicznym, a murawa na stadionie miejskim pozostawia wiele do życzenia. Miasto nie dba o to w jakich warunkach przychodzi nam grać. Stan boiska sprawia, że jest ono wygodniejsze dla drużyn bardziej siłowych, ze słabszym przygotowaniem technicnzym, tak jak nasz sobotni rywal. Gryf to wykorzystał, za co należą im się gratulacje. Niesmak spowodowany brakiem zaangażowania miasta w stan murawy na stadionie miejskim bardzo smuci. Wydawało się, że Tadeusz Ferenc w 2 lidze będzie 12 zawodnikiem Stali, a trochę zawodzi. Może to się wkrótce zmieni i nasze boisko będzie dla nas dodatkowym atutem.

G
Gość

W komentarzu pomeczowym trener Stali mówi o "wspaniałej serii ostatnich meczów". Czy ten facet jest przy zdrowych zmysłach? Z ostatnich sześciu meczów udało się wygrać tylko jeden! I to ma być wspaniała seria? Ha, ha jeszcze dwie takie wspaniałe serie i witaj trzecia ligo!

K
Król

w przypadku tej druzyny nic nie jest przypadkiem, jak będą mieli awansować to awansują, kwestia czy ….będzie chciał

G
Gość

Zobaczcie wideo z meczu ,na trybunie max 300 osób i to mocno naciągane .Redaktorzyno tej komunistycznej gazety, gdzie wiedziałeś tam 1100 osób???!!!

Z
Zks

Źal dupke ściska że o młodzieży z kurnika nikt nie pisze. A co do Stali to następny mecz.pokarze czy to już seria czy przypadek.

G
Gość

dlaczego mecz był bez kibiców? czyżby pzpn nałożył na stal jakiś zakaz?

G
Gość

ile płaci stal nowinom za pozytywny komentarz i za zakłamaną ilość widzów na ich meczach?

l
liga mistrzow

4 następne mecze i może być walka o utrzymanie, z dużej chmury maly deszcz jak mowia

s
szok

jeszcze wsz przed wami

G
Gość

Piłkarze może i zagrali piach i coś się zadziało niedobrego, ale za to mają wspaniałych kibiców którzy ich wspierają i pomagają. Wyzwiska, przekleństwa... chyba warto brać przykład z innych bo na razie kibice poziom klasy A

G
Gość

Gwiazdy z kontraktami po 30 tyś miesięcznie do wywalenia!!!

f
fan Lubnauer
5 października, 19:42, Gosciu:

Szczepanek out

5 października, 20:31, Gość:

Tak ... oczywiście do wyższej ligi. Cały czas pod grą, zmysł do gry kombinacyjnej, gra na skrzydle a to przecież srodkowy pomocnik

5 października, 21:02, Gość:

Zwalnianie akcji, brak celnych podań, mało celnych strzałów i niestety nietrafione decyzje są lepsi w składzie. Szybkość i mocne trzymanie się na nogach to nie wszystko...

Sądzę że ma potencjał....

5 października, 21:35, Gość:

A kto z młodych lepszy

5 października, 21:39, Gość:

Olejarka

6 października, 00:11, Gość:

Piszesz Szczepanek out potem że ma potencjał weź się zastanów.U nas w Odrze chłop na środku robił super robotę. Trzeba go na środek ale nie wiem czy trener ma jaja

"ale nie wiem czy trener ma jaja". Może Jego partnerka życiowa wie ?

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3