2 liga. Stal Rzeszów pokonała Legionovię Legionowo, ale nie zachwyciła [RELACJA, ZDJĘCIA]

Miłosz BieniaszewskiZaktualizowano 
Stal Rzeszów pokonała Legionovię, ale długimi fragmentami to drużyna gości prezentowała się lepiej.

Stal Rzeszów dotychczas z Legionovią mierzyła się tylko dwukrotnie i raz wygrała, a raz zremisowała. Poprawiła więc tę statystykę, ale na pewno nie zachwyciła, bo to drużyna przyjezdna, szczególnie w pierwszej połowie, prezentowała się o niebo lepiej.

To gracze Legionovii zdominowali środek pola, skąd piłki były rozrzucane na oba skrzydła i właśnie z bocznych rejonów miejscowym zagrażało największe niebezpieczeństwo. Prym wiódł Eryk Więdłocha, który często „łamał” grę do środka i decydował się na strzały z dystansu. Dwukrotnie mocno przeegzaminował Wiktora Kaczorowskiego, ale ten w obu przypadkach pokazał klasę.

Damian Sierant nie miał więc łatwego życia ze skrzydłowym gości, tym bardziej, że w tej części meczu nie bardzo mógł liczyć na pomoc Mateusza Olejarki, bo ten w niczym nie przypominał zawodnika z meczu z Pogonią Siedlce. Lepiej spisywał się już po przerwie, i od razu prawa strona rzeszowian wyglądała lepiej.

O tym, że gospodarze prowadzili do przerwy zadecydowała sytuacja z początku meczu, kiedy z rzutu rożnego dośrodkował Piotr Głowacki, a Damian Kostkowski nie dał szans bramkarzowi gości. Więcej pozytywów po stronie miejscowych w tej części nie mieliśmy.

Podopieczni Janusza Niedźwiedzia byli wolniejsi od swoich rywali, grali bardzo nerwowo, a przez to popełniali mnóstwo prostych błędów. Inna rzecz, że Legionovia grała bardzo blisko miejscowych zawodników i nie zostawiała im za wiele miejsca.

Mecz ten był transmitowany przez TVP i na pewno to goście mogli sprawiać lepsze wrażenie na kibicach, którzy zdecydowali się zasiąść przed telewizorami.

Po zmianie stron widzieliśmy już na boisku lepiej dysponowanych gospodarzy, a że przyjezdni wcale nie zwalniali, to często sporo się działo pod obiema bramkami.

Stal Rzeszów drugą połowę też zaczęła od mocnego uderzenia, a z wielką pomocą przyszedł jej golkiper gości, który po dośrodkowaniu Łukasza Mozlera tak fatalnie piąstkował piłkę, że ta spadła pod nogi Artura Pląskowskiego, a pozyskany latem z Podhala Nowy Targ napastnik zdobył swoją pierwszą bramkę dla Stali w oficjalnym meczu.

Od tego momentu na mniej więcej kwadrans zrobiło się prawdziwe meczycho, a obie drużyny poszły na wymianę ciosów. Cztery minuty po straconej bramce Legionovia mogła złapać kontakt, a w niezłej sytuacji mocno uderzał Karol Podliński, ale piłka po słupku wyszła na aut bramkowy. Riposta Stali była bezlitosna. Z prawej strony z piłką zbiegł Damian Sierant, zagrał do Pląskowskiego, a ten obrócił się z piłką, mimo asysty obrońcy, i płaskim strzałem podwyższył na 3:0.

Czy to oznaczało koniec emocji? Nic z tych rzeczy. W 60. minucie ładnie z dystansu przymierzył Jonatan Straus, a tym razem piłka odbiła się po właściwej stronie słupka i wpadła do bramki.

Dosłownie 60 sekund później sam na bramkę Kaczorowskiego gnał Arkadiusz Gajewski, ale fatalnie spudłował. W odpowiedzi w podobnej sytuacji znalazł się Sierant, lecz jego próba przelobowania bramkarza gości okazała się fatalna.

Dopiero po tej sytuacji można było odnieść wrażenie, że obie drużyny się wyszumiały i więcej było już gry w środku pola. To odpowiadało oczywiście miejscowym, którzy mieli satysfakcjonujący wynik.

Legionovia jeszcze odważniej zaatakowała w końcówce, ale młody bramkarz Stali nie został zmuszony do większego wysiłku.

Trzy punkty zostały więc w Rzeszowie, ale w grze rzeszowian jest sporo do poprawy.

Stal Rzeszów - Legionovia Legionowo 3:1 (1:0)

Bramki: 1:0 Kostkowski 5-głową, 2:0 Pląskowski 49, 3:0 Pląskowski 55, 3:1 Straus 60.

Stal: Kaczorowski 8 – Sierant 6, Kostkowski 7, Szeliga 6 (69 Sylwestrzak 7), Głowacki 6 – Olejarka 5 (79 Kądziołka), Ligienza 5 (63 Płonka 7), Reiman 5, Mozler 5, Michalik 5 (77 Nawrot) – Pląskowski 7. Trener Janusz Niedźwiedź.

Legionovia: Stefaniak – Będzieszak ż (80 Gołaszewski), Choroś, Zembrowski, Straus ż – Imiela (50 Małek), Zaklika, Janković, Koziara, Więdłocha – Podliński (59 Gajewski). Trener Marcin Sasal.

Sędziował Kawałko (Białystok). Widzów 1903.

polecane: FLESZ: Nowe zasady spadków i awansów w ekstraklasie i 1.lidze

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 7

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

K
Kibic

Wiktor Kaczorowski rozbierdala system

G
Gość

Ladnie to gra Barcelona a Stal ma punkty zdobywac!

G
Gość

Dziękujemy Stalo

G
Gość

Oglądałem w tv i szok poznawczy, jak bardzo mozna przegrać mecz, będąc lepszym. Tyczy się to Legionovii. Tyle sytuacji co Oni mieli, i tylko 1 bramkę strzelili, do tego z dystansu. Fatalne wykończenie akcji Legionowa. I porównanie bramkarzy, bardzo niekorzystne dla Legionovii

G
Gość

A Sovie i jej kiboli żal dupe sciska, że Stal jest wyżej w tabeli bo przecież oni są najlepsi. 100 lat graja i tyle już osiągnęli.

S
Stal Rzeszów

Brawo Stal.potrzeba czasu na zgranie i poznanie 2 ligi.bedzie dobrze💪

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3