reklama

2 liga. Stal Rzeszów zagrała z Błękitnymi Stargard najgorszy mecz w 2 lidze, ale wygrała 3:1 i przełamała złą serię [RELACJA]

Waldemar Mazgaj
Waldemar Mazgaj
Zaktualizowano 
Tym strzałem Wojciech Reiman (z lewej) wyprowadził Stal na prowadzenie 2:1. Kapitan Stali swój niezły występ popsuł jednak głupią żółtą kartką za dyskusje z arbitrem, przez co będzie musiał pauzować w kolejnym meczu z Olimpią w Elblągu.
Tym strzałem Wojciech Reiman (z lewej) wyprowadził Stal na prowadzenie 2:1. Kapitan Stali swój niezły występ popsuł jednak głupią żółtą kartką za dyskusje z arbitrem, przez co będzie musiał pauzować w kolejnym meczu z Olimpią w Elblągu. fot. Krzysztof Kapica
Po dwóch porażkach z rzędu (pierwszych za kadencji Janusza Niedźwiedzia) i czterech meczach bez wygranej Stali Rzeszów nie interesował żaden innych wynik, jak wygrana. Tak też się stało i ekipa z ul. Hetmańskiej zwyciężyła 3:1 z Błękitnymi Stargard, choć styl gry nie porywał.

2 liga. Stal Rzeszów pokonała u siebie Błękitnych Stargard 3...

- Potrzebowaliśmy tego wynikowego przełamania. W poprzednich spotkaniach stwarzaliśmy sobie sytuacje i graliśmy dobrze w ofensywie, ale gubiły nas nieco błędy w defensywie. Dziś tych błędów było już zdecydowanie mniej, choć płynność gry nie była aż tak dobra – przyznawał trener Stali, który ustawił zespół bardziej defensywnie, boczni obrońcy nie zapędzali się aż tak często pod bramkę rywali, jak wcześniej, a debiut w pierwszym składzie na środku bloku defensywnego zaliczył Radosław Sylwestrzak.

Mecz nie mógł się zacząć lepiej dla gospodarzy, niż od gola Artura Pląskowskiego. Rosły napastnik sprytnie uderzył lewą nogą spod kolana w krótki róg. Asystował mu… jeden z obrońców gości, bo szarżujący w polu karnym Damian Sierant zgubił piłkę.

Podobnie było dwa tygodnie wcześniej; wówczas Stal szybko objęła prowadzenie w meczu z Gryfem Wejherowo, by oddać pole i przegrać. Tym razem ekipa biało-niebieskich znów niepotrzebnie się cofnęła.

- Chcieliśmy zapunktować. To, że mecz zaczął się dla nas źle i szybko straciliśmy bramkę, wybiło nas nieco z rytmu, ale później zagraliśmy dobry mecz i długimi momentami zdominowaliśmy rywala – analizował Jarosław Piskorz, II trener Błękitnych.

Gdyby w 20. minucie Jakub Ostrowski lepiej przyłożył głowę do centry z rogu na 5. metrze to byłoby po 1 już do przerwy. Od 25 minuty mecz niepotrzebnie się zaostrzył i już do przerwy arbiter pokazał sześć żółtych kartek. Najlepszą okazję na podwyższenie prowadzenia dla Stali zmarnował w I połowie Wojciech Reiman; Łukasz Mozler - który kilka chwil wcześniej uderzył zaskakująco w boczną siatkę – wyłuskał piłkę w polu karnym i zagrał do kapitana Stali, a ten z 11 m uderzył nad leżącym bramkarzem i… nad bramką.

Tuż po przerwie, po trójkowej akcji Reiman – Pląskowski – Dominik Chromiński, powinno być 2:0, ale lewoskrzydłowy Stali uderzył zbyt lekko. Także kapitan Stali szukał okazji do celnego strzału. Goście szukali okazji do wyrównania i znaleźli ją. Świeżo wprowadzony Patryk Paczuk uprzedził obrońców po dośrodkowaniu z prawej strony i było 1:1.

Dwie szybkie zmiany w ekipie gospodarzy i natychmiastowa odpowiedź, po kolejnej próbie Reimana zza pola karnego. Tym razem jego strzał był mocny i precyzyjny.

Błękitni znów rzucili się do odrabiania strat; od 85. minuty mieli serię rzutów rożnych, ale doskonale radzili sobie defensorzy Stali wspomagani przez Tomasza Płonkę. Sędzia doliczył aż sześć minut; w 93. Wojciech Fadecki ładnie przymierzył z narożnika pola karnego i gospodarzy przed utratą gola uratowała poprzeczka. Chwilę później odsłoniętych gości doskonale w sytuacji sam na sam skarcił Patryk Plewka, dla którego był to pierwszy gol w barwach Stali.

Stal Rzeszów – Błękitni Stargard 3:1 (1:0)

Bramki: 1:0 Pląskowski 7, 1:1 Paczuk 68-głową, 2:1 Reiman 73, 3:1 Plewka 90+4.

Stal: Kaczorowski 6 – Sierant 6, Sylwestrzak 7, Kostkowski ż 7, Głowacki ż 6 (69 Ligienza) – Szczepanek 5 (89 Plewka), Szeliga 7, Reiman ż 6, Mozler 5, Chromiński 5 (69 Nawrot ż) – Pląskowski 6 (76 Płonka). Trener Janusz Niedźwiedź.

Błękitni: Rzepecki – Szrek, Ostrowski, Sadowski, Sitkowski – Sanocki (85 Bochnak), Karmański ż (75 Krawczun), Łysiak, Cywiński ż (65 Paczuk), Fadecki ż – Kurbiel ż. Trener Adam Topolski.

Sędziował Gawęcki (Kielce). Widzów 1171 (9 ze Stargardu).

EL. ME 2020: Polska gra na wyjeździe z Izraelem

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 6

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Szczęśliwie a następny mecz wtopa

G
Gość

TO SĄ JAJA . Ludzi max 500 osób a piszą że 1100 . Po co tak na chama zawyżać , jaki to ma cel

p
pismak

zenada na trybunach, zanada na boisku ... i zenada na konferencji

123werty

wynik na otarcie lez,nasteony wyjazd i znow wpier ...

G
Gość

Poziom kibicowania.... żenada!!!!!

G
Gość

Wreszcie ! Plewka ...

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3