2 liga. W ważnym meczu dla układu w dole tabeli Stal Rzeszów przegrała ze Zniczem Pruszków. Stalowców żegnały gwizdy

Waldemar Mazgaj
Waldemar Mazgaj
Stal Rzeszów, mimo kilku okazji w początkowych minutach (m.in. ta niecelna główka Krystiana Pieczary), nie otworzyła wyniku i srodze się to zemściło w drugiej połowie.
Stal Rzeszów, mimo kilku okazji w początkowych minutach (m.in. ta niecelna główka Krystiana Pieczary), nie otworzyła wyniku i srodze się to zemściło w drugiej połowie. fot. Krzysztof Kapica
Piłkarzom Stali Rzeszów zaczęło zaglądać w oczy widmo spadku do 3 ligi. Dziś na Hetmańskiej, już w obecności kibiców, przegrali mecz za przysłowiowe sześć punktów ze Zniczem Pruszków. Po meczu żegnały ich gwizdy. W tabeli zajmują już miejsce... spadkowe.

2 liga. Stal Rzeszów przegrała ze Zniczem Pruszków i znalazł...

Rzeszowianie ruszyli z impetem na rywala i przez ponad pół godziny atakowali, głównie skrzydłami, gdzie szczególnie dobrze prezentował się Michalik. Groźnie strzelali Głowacki z wolnych, Reiman z woleja, z 20 m i głową, czy Pieczara głową po zbyt dalekim wyjściu z bramki przez Misztala. Poza tym jednym błędem - bez konsekwencji, bo strzał był niecelny – bramkarz Znicza był górą.

Później nad stadionem przeszła ulewa, która ostudziła zapędy rzeszowian, a dwie bramkowe okazje mieli goście. Obst główkował jednak nad bramką, a wolej Zjawińskiego sparował Bieszczad.

Druga połowa była dużo bardziej wyrównana bo goście jeszcze mocniej zwarli szyki. I od czasu do czasu szukali swoich szans. W 59. minucie po akcji lewą stroną Moskwika, który ośmieszył Trznadla i dośrodkowaniu w pole karne objęli prowadzenie; Sylwestrzak skiksował przy próbie wybicia i trafił do własnej bramki.

Stal cierpliwie szukała swych szans, choć w ataku pozycyjnym nie radziła sobie zbyt dobrze. Jakieś okazje jednak były, jak choćby w 67. minucie, ale Reiman z bliska nie trafił.

Wreszcie cierpliwość została nagrodzona golem chyba nieco przypadkowym. Szeliga chyba strzelał z wybitej z pola karnego piłki, ale wyszła mu z tego centra; gościom nie udało się zastawić offsajdu i Michalik sprytnym uderzeniem wyrównał.

Rzeszowianie chyba się rozprężyli bo zaraz dostali gola na 1:2. Rackiewiczowi wyszedł prawdopodobnie strzał życia z 16 m i trafił idealnie w górny róg.

3 liga. ŁKS Probudex Łagów przegrał sparing z Siarką Tarnobr...

Goście tym razem postawili jeszcze bardziej szczelne zasieki, bronili niemal całą drużyną. Mimo to Stal miała okazje na remis, ale Michalik został zastopowany przez obrońców, a strzały Goncerza były niezbyt precyzyjne.

Stal Rzeszów – Znicz Pruszków 1:2 (0:0)

Bramki: 0:1 Sylwestrzak 59-samobójcza, 1:1 Michalik 72, 1:2 Rackiewicz 73.

Stal: Bieszczad 5 – Trznadel 5, Sylwestrzak ż 3 (71 Pląskowski), Góra 5, Głowacki ż 6 – Michalik 7 (87 Sierant), Szczepanek ż 5 (87 Plewka), Szeliga 5, Kłos ż 5 – Reiman ż 4 – Pieczara 4 (76 Goncerz). Trenerzy Marcin Wołowiec i Krzysztof Łętocha.

Znicz: Misztal – Bochenek, Rybak, Baran, Drobnak ż – Pyrka, Nowicki, Obst ż (56 Nojszewski), Moskwik (69 Rackiewicz) – Czarnowski (17 Faliszewski), Zjawiński (77 M. Szymański). Trener Artur Węska.

Sędziował Iwanowicz (Lublin). Widzów 558.


Kibice muszą sięgnąć do kieszeni

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie