2000 ludzi. 10 dni. 300 km. Jeden cel: Jasna Góra

Ewa Kurzyńska
Pielgrzymom dopisywał dobry humor. Nz. Ania i ks. Łukasz z grupy św. Andrzeja
Pielgrzymom dopisywał dobry humor. Nz. Ania i ks. Łukasz z grupy św. Andrzeja Dariusz Danek
Chrupiący chleb, wiejskie jaja, świeży twarożek i warzywa z domowego ogródka czekały w Mrowli na pielgrzymów, którzy wczoraj wyruszyli z Rzeszowa na Jasną Górę. - Jemy, by sił nie brakło - śmiali się piechurzy podczas postoju. Przed nimi trasa licząca 300 km.

- Może kawy? Dobra, brazylijska - Zbigniew Pasterz, sołtys Mrowli, serdecznie zapraszał maszerujących na napoje przygotowane przez mieszkańców wsi.

To zwyczaj, który nieprzerwanie kultywują tu już od blisko 30 lat.

Gościnne podjęli pielgrzymów

Mrowla jest jedną z miejscowości, gdzie podczas wędrówki organizowany jest postój. Wczoraj zatrzymało się tu na drugie śniadanie ok. 1200 osób.

- To dla nas wielkie wydarzenie. Gospodynie już od 5 rano robiły kanapki dla gości. Z najlepszych, domowych smakołyków - podkreślał z uśmiechem ks. Ryszard Tokarz, proboszcz parafii w Mrowli.

W grupach, które wyruszyły wczoraj z Rzeszowa w pielgrzymkę na Jasną Górę, przeważała młodzież. Wśród pątników nie zabrakło także osób w podeszłym wieku oraz kilkuletnich dzieci, które maszerowały ramię w ramię z rodzicami.

- Widok młodych cieszy oko, ale dawniej pielgrzymki były liczniejsze. A Jasnogórskiej Pani szli pokłonić się przeważnie ludzie starsi i w średnim wieku - wspomina Zofia Hałoń ze Świlczy, która od 18 lat przygotowuje poczęstunki dla pielgrzymów.

Maszeruje 2 tys. osób

Pieszo mieszkańcy Podkarpacia wyruszyli na Jasną Górę z Rzeszowa już po raz 34. Trud wędrówki podjęło ok. 2 tys. osób. Podczas 10 dni piechurzy pokonają 300 km.

Droga wiedzie przez tereny czterech diecezji: rzeszowskiej, tarnowskiej, kieleckiej i częstochowskiej. Pielgrzymi idą w 13 grupach, którym patronują błogosławieni i święci. Każdego dnia do przejścia jest ok. 30 km. Idący mówią, że najtrudniejsze są początki. Na stopach pojawiają się pęcherze i dokucza "asfaltówka". Cóż to takiego? Tak żartobliwie pielgrzymi nazywają podrażnienie skóry nóg od kurzu i drobinek asfaltu.

- Ale jak się ma dobre buty, to bąble na stopach się nie zrobią. Ja idę w biegowych adidasach. Tych samych od lat, ale używanych tylko na pielgrzymkach - śmieje się Józef Kosak z Górna, który do Częstochowy wyruszył po raz 21.

Pielgrzymi podkreślali, że nie boją się zmęczenia i trudów wędrówki, z jakimi być może przyjdzie im się zmierzyć.

- Fizycznie nie odpoczniemy, ale duchowo na pewno. Wędrowanie w grupie, ze śpiewem i modlitwą na ustach pozwala się wyciszyć, wsłuchać w siebie. Już kilka kilometrów za Rzeszowem zapominam o codziennych problemach. A miesiące po powrocie z Jasnej Góry też są spokojniejsze, bo człowiek nabiera dystansu do życia - tłumaczy Jan Zagaja z Łowiska, 11 raz w drodze do jasnogórskiego sanktuarium.

Niosą w sercach intencje

13 sierpnia pielgrzymka dotrze na Jasną Górę, gdzie zostanie odprawiona uroczysta msza.

- To niezwykły moment. Większość z nas idzie do Częstochowy w jakiejś konkretnej intencji. Siłę modlitwy do Matki Boskiej doznałam nieraz. Kiedyś na przykład modliłam się o pracę, której nie mogłam zdobyć. Zaraz po powrocie z Jasnej Góry znalazłam zatrudnienie i wszystko się w moim życiu ułożyło. Innym razem prosiłam o zdrowie dla bliskiej osoby. Wróciło - nie kryła wzruszenia Anna Wójcik z Tułkowic.

Największym skarbem częstochowskiej świątyni jest obraz Matki Bożej z dzieciątkiem Jezus na ręku. Jasnogórski obraz zasłynął cudami, które nadały rozgłos sanktuarium. Ściągają tu tłumnie pielgrzymi z całego kraju i Europy.

Flesz: Wegańskie ubrania. Made in Poland

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 4

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

j
jola

Ks.łukasz i Ania (na zdjęciu)aż się chłop za głowę złapał-ma gust no no.

a
adam

Z Warszawy wyruszyły same dziadki bo młodzież na plażach. Z Rzeszowa dużo młodzież potrzymując przekonanie,że Podkarpacie tylko w modłach dobre. Taki to już wschodni ciemnogród.
A tak na marginesie, to te pielgrzymki strasznie paraliżują ruch drogowy w szczycie sezonu. Czy nie powinni iść lasami?

p
pątnik

W tamtym roku bylismy na pielgrzymce i tego roku tez idziemy.
Tam to nie ma zadnych rodzin ani pokrewienstwa. Jak nam mowia wszyscy jestesmy jedna rodzina, a wiec tak robimy jak w rodzinie. Te co mlodsze to jak co roku ruchamy az milo. A z zakwaterowaniem tamtego roku tez mielismy niezle. Spalismy jednego razu u takiej babci i jak babcia poszla spac to jeden kumpel babcie pilnowal a my szukalismy. I znalezlismy to co szukalismy !!
Bylo potem na pare miesiecy na browar i ziolo !!
Oplaca sie isc na piejgrzymke i na drugi rok tez pewnie pojdziemy jak beda w tym roku zniwa u jakiejsc babci.

e
ekar

Autor artykułu napisał, że obraz słynie cudami. Chciałbym, aby napisano jeszcze jakimi, kiedy te cuda miały miejsce i kto tych cudów doświadczył.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3