24-latka zarzuca lekarzom z Tarnobrzega błąd w sztuce. Żąda miliona złotych

Marcin Radzimowski
sxc.hu
Wypłaty miliona złotych tytułem zadośćuczynienia i comiesięcznej renty dla dziecka domaga się od tarnobrzeskiego szpitala 24-latka. Jej zdaniem w czasie porodu popełniono błąd w sztuce lekarskiej.

Kilka dni temu sąd w postępowaniu upominawczym wydał Szpitalowi Wojewódzkiemu w Tarnobrzegu nakaz zapłaty zadośćuczynienia. Lecznica wniosła jednak sprzeciw i sprawa rozpoznana zostanie przez sąd w normalnym trybie.

Roszczenie 24-latki dotyczy porodu, jaki przeszła w 2006 r. 10 stycznia 19-letnia wówczas ciężarna trafiła na Oddział Położniczo-Ginekologiczny i Patologii Ciąży w tarnobrzeskim szpitalu. O godz. 14 odeszły jej wody płodowe, ok. godz. 18 rozpoczęły się skurcze porodowe.

W pozwie pełnomocnik procesowy kobiety, mecenas Marcin Dębiński podnosi, że pomimo zbliżającego się porodu personel zalecał czekanie i rodzenie siłami natury. 19-latka odczuwała duże bóle i miała wówczas prosić o pomoc oraz szybką interwencję (poród poprzez cesarskie cięcie), jednak usłyszała jedynie od kogoś z personelu "każdej się tak spieszy przy pierwszym dziecku".

- Poród odbył się dopiero następnego dnia, 12 godzin po odejściu wód płodowych i osiem po rozpoczęciu skurczy. W naszej ocenie personel zbyt długo zwlekał, poród powinien być przyspieszony - uważa mecenas Dębiński.

Noworodek w pierwszej minucie życia otrzymał 6 punktów w skali Apgar, w trzeciej - 8, u dziecka stwierdzono wrodzone zapalenie płuc.

Koszmar matki i jej małego dziecka rozpoczął się w drugiej dobie życia. Stan zdrowia chłopca zaczął się pogarszać, stwierdzono niewydolność krążenia, u noworodka zaobserwowano także narastające zaburzenia oddychania.

13 stycznia kobieta została wypisana do domu, natomiast jej dziecko przetransportowano do szpitala w Rzeszowie, gdzie trafiło na Oddział Intensywnej Opieki Medycznej dla Noworodków. W tym czasie życie noworodka było zagrożone, malec nie oddychał samodzielnie i wciąż narastały objawy niewydolności wielonarządowej. Dziecko zaczęło oddychać samodzielnie dopiero 24 stycznia.

Kobieta oraz reprezentujący ją pełnomocnik uważają, że do krytycznego stanu zdrowia dziecka doprowadziło zbyt długie czekanie na poród siłami natury, zamiast wykonania cesarskiego cięcia. To w ocenie powódki było błędem w sztuce lekarskiej.

Dramatyczne wydarzenia ze stycznia 2006 r. doprowadziły do nieodwracalnych skutków - chłopiec nie rozwija się prawidłowo i skutki zaniedbań odczuwalne będą do końca życia. Do tego dochodzi kosztowna rehabilitacja.

Kobieta w pozwie sądowym domaga się od szpitala w Tarnobrzegu zapłaty 700 tys. zł i comiesięcznej renty wysokości 4 tys. zł na rzecz syna, a także zapłaty 300 tys. zł. dla niej, tytułem zadośćuczynienia za ból, stres i negatywne przeżycia związane z porodem i chorobą dziecka.

- W takich przypadkach niezbędna jest głęboka i szczegółowa analiza dowodów a także zasięgnięcie opinii biegłych lekarzy sądowych. Każdy ma prawo do roszczeń, ale na obecnym etapie nie sposób ocenić, czy roszczenia te są słuszne - komentuje lek. med. Jan Kos, zastępca dyrektora ds. lecznictwa.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 23

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
ja mialam 19 lat jak urodzilam synka z zespolem downa.... i niebyla to wina lekarzy bo to geny za to odpowiadaja kazdemu moze sie to przytrafic... ale w sposob jaki informuja matki o tym jest karygodny!!!!!!!!!!! lezalam cala noc placzac z bolu po porodzie naturalnym prosilam o przciwbolowa tabletke nikt nieprzyszedl do mnie dopuki maz o 3 rano nieprzyjechal i nienarobil rabanu nikogo nieobchodzimy bo poco mamy uposledzonedzieci tak???? radzmy sobie same... tylko smiem twierdzic ze nasze kochane aniolki jakimi sa dzieci z zespolem downa sa napewno lepiej lepier rogarniete niz oni. to jest banda materialistow ito bez uczuciowa!!!!!!!
N
Natalia
A co mają powiedzieć rodzice, którym rodzi się dziecko z zespołem Downa, czy to też wina lekarzy.Poród to jest zabieg i bardzo dużym ryzyku,podczas tego dochodzi do wielu zjawisk.Nie zawsze w szpitalu można stwierdzić czy płód jest zdrowy i zdolny do samodzielnego opuszczenia przez kanał rodny, ale przecież dawniej tylu cesarek jaka obecnie nie było, czy to wina lekarzy czy matek które czasami nie są przygotowane na poród.
J
Juliusz Cezar
Lekarze w Polsce to banda bandytów w białych pelerynach i tyle nie mam ochoty sie rozpisywać na ten temat.
d
dżek
I bardzo dobrze że żada bo ma do tego prawo na prawdę ludzie u nas starają się jak mogą żeby wiązać koniec z końcem mając nawet wykształcenie wyższe itp. Lekarze faktycznie zarabiają krocie czasami nie uwzględniają tego ze rozmawiają z mądrymi takimi jak oni sami a potrafią się wysmiać do normalnego pacjenta prosto w twarz. Jeszcze jedno My podatnicy płacimy za wszystko nawet za leczenie
A
Alex
19-lat, nie musiała się puszczać, pewnie na studniówce dziecko zrobił ktoś bo nawet o tacie nikt nic nie napisze...

Do:"gość"; twoje szczęście ze nie stoisz w zasięgu mojej ręki, buraku!!!
a
anka
19-lat, nie musiała się puszczać, pewnie na studniówce dziecko zrobił ktoś bo nawet o tacie nikt nic nie napisze...

Ale kretyn jesteś! Ten komentarz wystarczy.
G
Gość
19-lat, nie musiała się puszczać, pewnie na studniówce dziecko zrobił ktoś bo nawet o tacie nikt nic nie napisze...
K
Kazimierz
Dać jeszcze więcej kasy lekarzom, to na pewno będzie jeszcze lepiej bo cały czas mają mało zarabiając po kilkanaście tysięcy złotych na miesiąc !!!!
i
irena
A co mają powiedzieć rodzice, którym rodzi się dziecko z zespołem Downa, czy to też wina lekarzy.Poród to jest zabieg i bardzo dużym ryzyku,podczas tego dochodzi do wielu zjawisk.Nie zawsze w szpitalu można stwierdzić czy płód jest zdrowy i zdolny do samodzielnego opuszczenia przez kanał rodny, ale przecież dawniej tylu cesarek jaka obecnie nie było, czy to wina lekarzy czy matek które czasami nie są przygotowane na poród.
n
nie ela
Pani Elu selekcja naturalna wystepuje od wielków kobiety, które nie moga urodzić naturalnie z różnych względów według Pani powinny zatem umrzeć bo przecierz tak do niedawna było. Cesarka to jest często ratowanie życia zarówno dziecka jak i matki a nie czyjeś fanaberie. Ja miałam komplikacje przy cesarce ale jestem wdzięczna lekarzom że ją zrobili bo przez 20 h silnych bóli krzyzowych i braku postępu akcji porodowej szansa na pomyslny poród naturalny sięgały 0 i byłabym juz zapewne jak i mój syn "po drugiej stronie" gdyby nie interwencja chirurgiczna...
n
nie ela
Ja nie rozumiem Was - cesarskie ciecie jest zabiegiem inwazyjnym - tu dopiero moze byc mase komplikacji. Kobietki pamietajcie, ze przy porodzie naturalnym szybciej dochodzimy do zdrowia i dzieciakowi tez nic sie nie dzieje - w koncu to jest natura... .
X
XXL
ciekawe na co zawsze czekają z tym porodem- jak syn miał się urodzić to też czekali że jeszcze nie pora / byo to ponad 30 lat temu/ jak zrobiłem totalny raban to zrobili cesarkę - a potem go jeszcze reanimowali bo był podduszony- mają tytuły- specjalizację i popełniają błędy - to może są niedouczeni - albo celowo tak postępują - w epoce kamienia łupanego nie było klinik/ komfortu/ wygód i specjalistów - a wiedzieli kiedy robić cesarkę - śmieszne nie?

Piszesz tak, jakby to tobie robili cesarkę. A tak w ogóle to coś ci się popitoliło z tą epoką kamienia łupanego i cesarskim cięciem jakie wedlug ciebuie wówczas wykonywano. No cóż wyglada na to, żeś jest co nieco niedouczony.
M
Mieszkaniec TBG
Niech płaci na dziecko co miesieczną rente,
zrobił z dziecka kaleke, powinien miec wyrzuty sumienia do końca zycia
r
roman
ciekawe na co zawsze czekają z tym porodem- jak syn miał się urodzić to też czekali że jeszcze nie pora / byo to ponad 30 lat temu/ jak zrobiłem totalny raban to zrobili cesarkę - a potem go jeszcze reanimowali bo był podduszony- mają tytuły- specjalizację i popełniają błędy - to może są niedouczeni - albo celowo tak postępują - w epoce kamienia łupanego nie było klinik/ komfortu/ wygód i specjalistów - a wiedzieli kiedy robić cesarkę - śmieszne nie?
o
osyclot
biedne dziecko, w polsce jest tak jak chodzisz przez ciaze do prywatnego lekarza pracujacego w szpitalu to masz luz cesarke mozna zalatwic i wszystko przebiega ok ale jak nie masz kasy na wizyty to traktuja cie jak smiecia !!!!
Wróć na nowiny24.pl Nowiny 24
Dodaj ogłoszenie