3 liga grupa IV. Ambitna Watkem Korona Bendiks Rzeszów rzutem na taśmę uratowała remis

Cezary Kassak
Cezary Kassak
Krzysztof Kapica
Udostępnij:
Mimo rozmaitych problemów i złej sytuacji w tabeli Korona Rzeszów się nie poddaje. W sobotę wyszarpała punkt w starciu z wyżej notowanym KSZO Ostrowiec.

Zespół z Ostrowca ostatnio był w formie i w sobotę celował w pełną pulę, ale rzeszowska ekipa dotrzymała mu kroku. W pierwszej połowie momentami miała nawet nieznaczną przewagę. Na czystą pozycję wychodził Dawid Kalisz. Pewnie byłoby 1:0, gdyby w ostatniej chwili nie zainterweniowali obrońcy KSZO.

Faworyzowani goście długo nie potrafili poważniej zagrozić bramce Korony. W 41. minucie rzeszowianom przytrafił się jednak błąd. Maciej Maślany, naciskany przez Nawrota, podał wprost pod nogi Mateusza Szeli, a ten strzelił mniej więcej z 25 metrów. Uderzenie nie było mocne, za to bardzo precyzyjne i piłka ponad wysuniętym Pawlusem wpadła do siatki.

Mimo pomyłki przy straconym golu, dobre zawody rozgrywał Maślany, często napędzał akcje swojej drużyny. On też doprowadził do wyrównania. Po centrze Szymona Kardysia wykazał się sprytem w polu bramkowym i z najbliższej odległości pokonał Szymkowiaka. Zaraz potem mogło być 2:1, ale strzał Konrada Kowala z 15 metrów obronił golkiper z Ostrowca.

Piłkarze KSZO dopiero około 70 minuty rozwinęli skrzydła w ofensywie. W dogodnych sytuacjach dwa razy spudłował Michał Nawrot. W 83. min Jarosław Czernysz skupił na sobie uwagę graczy z Rzeszowa, zagrał na wolne pole do Nawrota, który tym razem uderzył jak trzeba i ostrowianie znowu byli na plusie.

Prowadzenia jednak nie utrzymali. Raz po raz kwestionowali orzeczenia sędziego, przez co „łapali” żółte kartki, a że Brągiel upomniany został aż dwukrotnie, ostatnie minuty przyjezdni grali w dziesięciu.

Już w doliczonym czasie gospodarze jednym dalekim podaniem przetransportowali futbolówkę z okolic połowy boiska w pole karne, Mateusz Jędryas głową podał do Maślanego, ten odegrał Jędryasowi, który tylko dołożył nogę i pojedynek zakończył się remisem.

- Odkąd jestem tu trenerem, był to nasz najlepszy mecz. Zawodnicy realizowali przedmeczowe założenia i zostawili na boisku dużo zdrowia. Dopóki są matematyczne szanse, będziemy walczyć o pozostanie w lidze - powiedział szkoleniowiec Korony Grzegorz Żyła.

Watkem Korona Bendiks Rzeszów - KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski 2:2 (0:1)

Bramki: 0:1 Szela 41, 1:1 Maślany 57, 1:2 Nawrot 83, 2:2 Jędryas 90+3.

Korona: Pawlus - Cholewa, Kocój (76 Persak ż), Drozd, Kardyś - Karwacki (72 Nieckarz), Wiktor ż, Maślany, Kowal (83 Piątek), Kalisz (72 Mazur) - Jędryas. Trener Grzegorz Żyła.

KSZO: Szymkowiak - Domagała, Dereń, Camargo, Zając ż - Brągiel żżcz [88], Kuzior (70 Stefanowicz), Persona (90 Lipka), Nawrot ż, Szela ż (70 Czernysz) - Żurek (85 Grudziński ż). Trener Rafał Wójcik.

Sędziował Goriwoda (Śląski ZPN). Widzów 100.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mistrzostwa w Polsce zwiększą popularność strzelectwa i rugby

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Nowiny 24
Dodaj ogłoszenie