3 liga. Szymon Szydełko, trener Stali Stalowa Wola, po meczu z Wisłoką Dębica: Brawo zespół, brawo drużyna

Damian Wiśniewski
Damian Wiśniewski
Stal Stalowa Wola
W sobotę 12 września Stal Stalowa Wola wygrała na wyjeździe derbowe spotkanie z Wisłoką Dębica 2:0. Po zakończeniu tego pojedynku trener zielono-czarnych, Szymon Szydełko, był bardzo zadowolony z tego, co zaprezentowali jego podopieczni.

- Brawo zespół, brawo drużyna. W bardzo trudnej sytuacji i w bardzo trudnych chwilach pokazaliśmy, że jesteśmy razem i walczymy. Mimo meczu walki, być może nie ładnego dla kibica, w którym nie wolno odstawić nogi, pokazaliśmy swoją wyższość. Dlatego brawa dal zespołu za grę do końca i zwycięstwo, żałuję tylko, że nie udało nam się otworzyć wyniku wcześniej. Na samym początku mieliśmy bardzo dobrą okazję, ale nie ma co z tego powodu płakać, trzeba się cieszyć z trzech punktów - powiedział Szymon Szydłko w rozmowie z mediami klubowymi po zakończeniu pojedynku w Dębicy.

Szkoleniowiec stalowowolskiej drużyny stosunkowo wcześnie postanowił zmienić Volodymyra Khorolskyiego. Było to spowodowane, jak się okazuje, obawą przed zdjęciem go z murawy przez sędziego.

- Obawialiśmy się, że może dostać czerwoną kartkę, już po tym niebezpiecznym faulu miał nad głową kartkę pomarańczową. Wiedziałem, że każde kolejne przewinienie może się zakończyć drugą żółtą kartką - dodał trener.

Przed tym meczem Stal zaliczyła dwa trudne pojedynki. Najpierw zremisowała na wyjeździe z ostatnim w tabeli Hetmanem Zamość (w tym meczu Volodymyr Khorolskyi dostał czerwoną kartkę), a następnie niespodziewanie przegrała u siebie z Chełmianką Chełm 0:1. Piłkarzy Stali przed meczem nie trzeba było więc dodatkowo podgrzewać.

- Do tego dzisiejszego meczu nie musiałem zespołu specjalnie motywować, ponieważ on doskonale wiedział, w jakiej jesteśmy sytuacji. To też są profesjonaliści, to jest nasz obowiązek walczyć dla tego klubu i herbu. I cieszę się, że drużyna walką wygrała to spotkanie. W każdym poprzednim meczu mieliśmy swoje sytuacje, i gdyby to się trochę inaczej poukładało, to my byśmy schodzili z murawy z trzema punktami. Tak się jednak nie działo i wiedzieliśmy, że ta presja narasta. Musieliśmy zagrać taki mecz, żeby za wszelką cenę go wygrać - powiedział także Szymon Szydełko.

Teraz on i jego podopieczni będą mieli trochę czasu na to, by zregenerować swoje siły. Najbliższy mecz Stal zagra bowiem dopiero w sobotę 19 września. Będzie to pojedynek z Lewartem Lubartów na stadionie przy ulicy Hutniczej 15.

- To będą bardzo potrzebne dni na odpoczynek. Zespół potrzebuje trochę wytchnienia. Każdy, kto uprawiał tę dyscyplinę wie, że granie tak często jest problematyczne. Mieliśmy cztery dni przerwy między sezonami i jest to bardzo obciążające dla zawodników. Będziemy chcieli wykorzystać każdą chwilę, by wrócić w pełni zregenerowani. Z Wisłoką jednak zespół przede wszystkim wyglądał dużo lepiej, aniżeli nawet we wcześniej wygrywanych meczach z Wólką czy z Koroną II. W tym spotkaniu bowiem wielu piłkarzy wyglądało tak, jak nas do tego przyzwyczaiło podczas walki o utrzymanie w drugiej lidze - mówił dalej trener Stali.

W końcówce meczu rzut karny na gola zamieni Michał Fidziukiewicz, który w poprzednim sezonie zmarnował dwie jedenastki.

- Michał jest pewniakiem jeśli chodzi o takie sytuacje. Wyznaczony do karnego był Szymon Jarosza, ale było już 1:0. Michał to zawodnik rzadko się mylący z jedenastek i teraz miał odpowiedni moment, żeby się odblokować - dodał jednak szkoleniowiec Stali.

Odniósł się on również do ekspresyjnych reakcji swoich i sztabu szkoleniowego podczas meczów.

- Trener bramkarz, mój asystent i ja jesteśmy ludźmi, którzy nie tłumią w sobie emocji. Jeżeli komuś to nie pasuje, to chcę z mojej strony i sztabu, to chcę za to przeprosić. Nie da się jednak z człowieka wybuchowego stać się księdzem, założyć koloratkę, stanąć z boku i się modlić. Takie mamy charaktery. W moim odczuciu lepiej być takim trenerem niż takim, który jest obojęntny wobec tego co dzieje się na boisku - powiedział również Szymon Szydełko.

Źródło: Stal Stalowa Wola.

Polacy najaktywniejsi w Europie

Wideo

Materiał oryginalny: 3 liga. Szymon Szydełko, trener Stali Stalowa Wola, po meczu z Wisłoką Dębica: Brawo zespół, brawo drużyna - Echo Dnia Podkarpackie

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie