3 liga. Wólczanka Wólka Pełkińska wygrała derby z Wisłoką Dębica 1:0 [WIDEO]

Sławomir Oskarbski
facebook.com/WolczankaWP/
Mecz przy Parkowej był starciem drużyny tracącej najmniej bramek w lidze (Wisłoka) i jedynej niepokonanej na wyjazdach (Wólczanka). To zwiastowało, że o festiwal strzelecki może być trudno i rzeczywiście, klarownych okazji bramkowych nie było zbyt wiele.

W pierwszej połowie przyjezdni pozwalali grać miejscowym, którzy jednak nie potrafili tego zamienić na groźne sytuacje. Biało-zieloni byli często powstrzymywani faulami i już przed przerwą sędzia pokazał aż pięć żółtych kartek piłkarzom Wólczanki. Nawet jeśli przewinienia były w niebezpiecznej odległości od bramki, to ze strzałami z rzutów wolnych bez problemu radził sobie Oskar Kubik.

W pierwszej odsłonie najgoręcej pod jego bramką było w 37 min, ale z ogromnego zamieszania w polu karnym goście wyszli obronną ręką. Przyczajona Wólczanka skwapliwie natomiast wykorzystywała błędy miejscowych i wtedy pod bramką Tomasza Libery robiło się groźnie. Po kwadransie Kamil Bała przejął w środkowej strefie boiska złe podanie Mateusza Prokopa, pognał na bramkę Wisłoki, ale wywalczył tylko kornera. Po kolejnym kwadransie Krzysztof Pietluch minął już Liberę, ale mając pustą bramkę trafił w słupek. Trzeciej okazji goście już nie zmarnowali.

Gol na 0:1:

W drugiej połowie najwięcej emocji dostarczyła końcówka, kiedy miejscowi postawili wszystko na jedną kartę. W 76 min odważnie w pole karne wszedł Kacper Maik, ale jego strzał był zbyt lekki, żeby zaskoczyć Kubika. Po chwili z dobrej strony pokazali się inni rezerwowi – Sebastian Fedan zagrał do Sebastiana Pawlaka, a piłka po jego strzale otarła się o palce bramkarza, poprzeczkę i wyszła na róg. Tuż przed końcem regulaminowego czasu gry Pawlak stanął oko w oko z Kubikiem, ale strzelił za wysoko. Już w doliczonym czasie Pawlak znów był blisko powodzenia, kiedy dobijał wypiąstkowaną przez bramkarza piłkę, ta jednak przeleciała tuż nad poprzeczką.

Wisłoka Dębica – Wólczanka Wólka Pełkińska 0:1 (0:1)

Bramka: Bała 42.

Wisłoka: Libera 5 – Król 5 (68 Pelc), Makowski 5, Cabała 5 – Zygmunt 5, Łanucha ż 6, Wrzosek 5, Prokop 5 (68 Fedan), Rębisz 5 (72 Kogut ż) – Sojda 5 (72 Pawlak), Siedlik 5 (62 Maik). Trener Dariusz Kantor.

Wólczanka: Kubik 6 – Wach ż 7, Wrona 7, Basista 7, Mazurek 7 – Matofij ż 6 (63 M. Olejarka), Tabor ż 6, Podstolak ż 6, Bała ż 7 (80 Szczypek) – D. Olejarka 7 (86 Khorolskyi), Pietluch 6 (71 Cybula). Trener Marcin Wołowiec.

Sędziował Grzegorz Jabłoński 5 (Kraków). Widzów 800.


Regionalny Puchar Polski wielką szansą na dla młodych zawodników. Bartosz Sobczyk zadebiutował już w Totolotek Pucharze Polski

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

To samo Pawlak lider strzelców w 4 lidze w JKS i rezerwa ? Porażka

G
Gość

Popularny bambo słaby, za słaby na 3 ligę, piłka ię od niego odbija jak od słupka. Co jest z ogranym zawodnikiem młodzieżowcem Michalikiem, który zaliczył kilka występów w 2 lidze i nie ma go w podstawowym składzie?

Dodaj ogłoszenie