3 liga. Wygrana JKS-u Jarosław nad MKS-em Trzebinia, która przywraca nadzieję na utrzymanie [RELACJA]

arb
Łukasz Solski
Udostępnij:
Po dwóch pojedynkach, w którym jarosławianie nie zdołali zdobyć choćby punktu i nie strzelili gola mecz z Trzebinią był niezwykle ważny w kontekście walki o byt w trzeciej lidze, bowiem rywal znajduje się podobnie jak JKS w strefie spadkowej.

Podopieczni Szymona Szydełko zdołali sięgnąć po trzy „oczka” i trzeba przyznać, że w pełni zasłużone, gdyż gospodarze byli drużyną lepszą, posiadającą więcej argumentów przemawiających za zwycięstwem. Wygrana przywraca nadzieję na utrzymanie dla zawodników z Jarosławia.

Na początku goście próbowali zaskoczyć Filipa Adamczyka. Z dystansu przymierzył Bartosz Jagła i golkiper JKS-u instynktownie obronił. Przez następnych kilkanaście minut na boisku nie działo się za wiele ciekawego, obie jedenastki badały siły rywala, nie stwarzając sobie klarownych okazji do zdobycia gola.

W 22. minucie wybuchła radość w obozie gospodarzy. W pole karne dośrodkował Rafał Surmiak. Do piłki wyskoczył Krzysztof Zawiślak, lecz nie sięgnął futbolówki. Zza jego pleców wyskoczył Bartłomiej Purcha i płaskim strzałem ulokował piłkę w siatce, zdobywając pierwszego gola w barwach JKS-u, niezwykle ważnego. Do końca pierwszej połowy ciężko było o składne sytuacje, zawodnicy oddali kilka strzałów z dystansu.

Na drugą część meczu jarosławianie wyszli mocno zmotywowani. Dobrą okazję miał Zawiślak, mógł próbować lobować golkipera Trzebini, jednak szukał dogrania do Purchy i skończyło się na strachu w szeregach rywala. W 56. minucie został ustalony rezultat meczu. W pole karne dogrywał Sebastian Sobolewski i Krzysztof Michalec niefortunnie skierował piłkę do własnej bramki. Strata bramki całkowicie podcięła skrzydła gościom. Ani razu nie zagrozili bramce gospodarzy, a ci mogli kilka razy pokusić się o gola. Bliski ponownego wpisania się na listę strzelców był Purcha, mógł też podwyższyć Zawiślak, jednak ich strzały mijały bramkę gości, bądź padały łupem Tomasza Wróbla. arb

POMECZOWE OPINIE

Szymon Szydełko, trener JKS-u: Obie drużyny chciały zdobyć punkty, wiadomo jaka jest sytuacja w tabeli. Wybijaliśmy skutecznie rywala z rytmu. Jesteśmy przyzwyczajeni do gry pod presją, nie inaczej było w starciu z Trzebinią. Wygraliśmy obie połowy co bardzo cieszy. W drugiej części meczu rywal nie stworzył sobie okazji do zdobycia gola. Kontrolowaliśmy przebieg meczu i liczę, że podobnie będzie w kolejnych pojedynkach i sięgniemy po punkty, które zapewnią nam utrzymanie.

Mariusz Wójcik, trener MKS-u: Wiedzieliśmy, że czeka nas ciężka przeprawa w Jarosławiu. Boli, że w drugiej połowie zabrakło nam atutów, żeby zdobyć kontaktową bramkę, pozwalającą nam wrócić do gry.

JKS Jarosław - MKS Trzebinia 2:0 (1:0)

Bramki: 1:0 Purcha 22, 2:0 Michalec 56-samobójcza.

JKS**:** Adamczyk 6 – Konefał 6, Ochał ż 6, Rogala 6 – Broda 6, Viscovich 6 (90 Andreasik), Szymczak 6 (68 Wawryszczuk), Sobolewski 6 (90+4 Pelc) – Surmiak ż 7 (84 Pałys-Rydzik), Zawiślak 7, Purcha 7 (88 Bała). Trener Szymon Szydełko.

MKS: Wróbel ż – Stokłosa ż, Ochman, Michalec (61 Majcherczyk), Jagła ż (74 Sawczuk) – Sochacki (61 Rogóż), Górka ż, Kalinowski ż, Kowalik, Świątek (68 Porębski) – Stanek (81 Kłusek). Trener Mariusz Wójcik.

Sędziował Binkowski (Skarżysko Kamienna). Widzów 300.

Zobacz także: Trener Smółka po zremisowanym 2:2 meczu z Bytovią

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Nowiny 24
Dodaj ogłoszenie