4 liga. Lider, Piast Tuczempy zagęścił środek i zdobył twierdzę faworyta do awansu, Korony Rzeszów. Czwarty gol jokera Łukasza Tyrawskiego

Waldemar Mazgaj
Waldemar Mazgaj
Koronie (czerwone stroje) nie wiedzie się w starciach z zespołem z Tuczemp. Wiosną też przegrała z Piastem.
Koronie (czerwone stroje) nie wiedzie się w starciach z zespołem z Tuczemp. Wiosną też przegrała z Piastem. fot. Waldemar Mazgaj
Udostępnij:
W meczu niepokonanych do tej pory zespołów Piast Tuczempy ograł na wyjeździe Koronę Rzeszów. O wygranej zespołu Marka Strawy zdecydowała dobra taktyka i stałe fragmenty gry. Znów trafił wchodzący z ławki Łukasz Tyrawski.

- Zagęściliśmy środek pola bo w taką pogodę nie dało się grać inaczej. Czekaliśmy na swoje okazje i byliśmy skuteczni – cieszył się trener Piasta.

Piast miał przewagę w środku pola i wygrał zasłużenie. – Ale to był obraz z pierwszej połowy, bo wyszliśmy dwójką napastników i kogoś brakowało, było bardzo ciasno. W przerwie zdecydowaliśmy się na zmianę i dzięki temu lepiej utrzymywaliśmy się przy piłce. Po straconym golu znów wróciliśmy do dwójki napastników, bo nie było czego bronić – mówił Jaromir Skiba, pomocnik Korony.

O pierwszej połowie można napisać tylko, że… się odbyła. Upał miał ogromny wpływ na tempo gry. Po zmianie stron wynik mógł otworzyć Maciej Maślany, lecz jego uderzenie zablokował przed bramką jeden z obrońców. Piast odpowiedział skutecznie. Powstrzymywany w polu karnym Kacper Kogut wywalczył róg. Zacentrował na długi słupek Jakub Kloc, a Kogut głową precyzyjnie uderzył w długi róg.

Gospodarze rzucili się do odrabiania strat, ale niewiele z tego wynikało bo bardzo dobrze grała defensywa z Tuczemp. W końcówce goście mieli wolnego z 30 m; Damian Demski potężnie huknął, Paweł Pawlus sparował piłkę do boku, a z celną dobitka pospieszył Łukasz Tyrawski. To prawdziwy joker w talii trenera Strawy; w czwartym z rzędu meczu wszedł na boisko z ławki i w każdym meczu zdobywał gola.

Korona zdobyła kontaktowego gola po faulu Marcina Sobola na Damianie Karwackim i pewnym strzale Bartłomieja Buczka z 11 m.

- Marcin niepotrzebnie się bawił i mieliśmy trochę nerwówki w doliczonym czasie, ale myślę, że wygraliśmy w sumie zasłużenie. Korona praktycznie nie stworzyła sytuacji – podkreślał Strawa.

W Załężu muszą przełknąć gorycz porażki. Czego zabrakło? – Dokładnie taka była moja pierwsza myśl, gdy schodziłem z boiska – zastanawiał się Skiba. – Konsekwencji! Wiedzieliśmy, że będzie ciężko, że Piast stanie całą drużyna pod swoją bramką i będziemy bili cały mecz głową w mur. To był taki mecz na zero z tyłu, a z przodu w końcówce powinniśmy coś trafić. Zabrakło konsekwencji.

Watkem Korona Bendiks Rzeszów - Piast Tuczempy 1:2 (0:0)

Bramki: 0:1 Kogut 55-głową, 0:2 Tyrawski 88, 1:2 Buczek 90+1-karny.

Korona: Pawlus – Kardyś, Konefał, Kocój ż, Siwyj ż (64 Puzon) – Maślany, Wawrylak, Skiba, Przybyło (64 Buczek) – Jędryas (84 Karwacki), Piątek (46 Sitek). Trener Michał Szymczak.

Piast: Buła – Wielgosz, Demski, Sobol – Wiącek ż (87 Benc), Sas (72 Wota) – Buczkowski, Kloc (85 Barszczak), Czub (75 Tyrawski), Pasaj – Kogut. Trener Marek Strawa.

Sędziował Szelc (Krosno). Widzów 300.


Dariusz Marzec w szczerym wywiadzie po odejściu z PGE Stali Mielec: takie rozstania naprawdę bolą

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Nowiny 24
Dodaj ogłoszenie