4 liga podkarpacka. Błękitni Ropczyce pokonali u siebie Polonię Przemyśl

Marcin Jastrzębski
Marcin Jastrzębski
Zespół Błękitnych Ropczyce (z piłką Kamil Świętoń) po dwóch przegranych z rzędu, pokonał jedną z najlepszych ekip grupy spadkowej, Polonię Przemyśl
Zespół Błękitnych Ropczyce (z piłką Kamil Świętoń) po dwóch przegranych z rzędu, pokonał jedną z najlepszych ekip grupy spadkowej, Polonię Przemyśl Marcin Jastrzębski
W tygodniu poprzedzającym to spotkanie, zarząd Błękitnych Ropczyce zdecydował się na zmiany w sztabie szkoleniowym. Pierwszego trenera Łukasza Chmurę, który pracował od czerwca ubiegłego roku zastąpił Rafał Ormiański. Ten drugi wprowadził Błękitnych do czwartej ligi w 2015 roku.

Zmiana trenera podziałała mobilizująco na najważniejszych zawodników ropczyckiej ekipy. Michał Ogrodnik miał największy udział przy bramce na 1:0. To właśnie były zawodnik m.in. Pogoni Siedlce i Resovii wyprowadził akcję, którą technicznym strzałem wykończył Hubert Siepierski. Polonia chciała szybko odpowiedzieć. Goście przyśpieszyli, ale gola zdobyli dopiero po stałym fragmencie gry. Z rzutu rożnego dogrywał Krystian Kazek, a piłkę do siatki głową skierował Kuźniar. Niewiele brakowało, a powtórzyłby ten wyczyn w końcówce pierwszej polowy (też po rzucie rożnym), ale, tym razem, z interwencja zdążył Kamil Dybski. Kłopoty miejscowej obronie sprawiał Kamil Janas. Skrzydłowy Polonii najpierw niepotrzebnie utrzymywał się przy piłce, gdy mógł być faulowany (jeszcze przy stanie 1:0), ale kilka minut później przed "16" ściął go Kamil Kmiotek i stosunkowo często sędziujący mecze w Ropczycach, arbiter Albin Kijowski, musiał pokazać Kmiotkowi czerwoną kartkę.

Błękitni z jednej strony mieli ochotę szybko zdobyć drugiego gola, ale z drugiej strony, musieli grać ostrożnie, bo stracili jednego gracza. W osłabieniu, łatwo było nadziać się na kontrę niesłabej Polonii.

Po przerwie miejscowi wyszli odważnie, na mocnego rywala, jakby grali w pełnym składzie. Po kilkunastu minutach gry, świetnym przeglądem pola (i asystą) popisał się Dawid Zawiślak. Dobre podanie to jednak tylko połowa sukcesu. Drugie 50 procent dorzucił Siepierski, który opanował piłkę i uderzył (jeszcze z powietrza) nad rękami Kuźmy, a jeszcze pod poprzeczką. Polonia chciała się odgryźć, ale miała problem z oddaniem skutecznego strzału. Błękitni w ostatnich minutach mogli przećwiczyć grę w defensywie, bo kolejny zawodnik ropczyckiej ekipy otrzymał czerwoną kartkę. Wcześniej jednak, po wzorowo rozegranej kontrze, wynik ustalił Michał Ogrodnik.

W samej końcówce po dryblingu Michała Fornka na skrzydle, z kilku metrów uderzał Robert Sulisz, ale piłkę odbili obrońcy gości. – Świetną pracę wykonali nasi pomocnicy. Wygraliśmy walkę o piłkę w środku pola. Ograć Polonię 3:1 i to kończąc mecz w „9” to coś – zaznaczał Przemysław Kulig, prezes Błękitnych.

Błękitni Ropczyce – Polonia Przemyśl 3:1 (1:1)

Bramki: 1:0 Siepierski 3, 1:1 Kuźniar 14-głową, 2:1 Siepierski 56, 3:1 Ogrodnik 71.

Błękitni: Dybski - Kukla (46 Delekta ż), Gdowik, Świętoń cz [77, agresywny faul], Kmiotek cz [29, faul taktyczny] - Majka (60 Fornek), Majcher ż, Piwowar, Ogrodnik ż, Siepierski (82 Sulisz) - Zawiślak. Trener Rafał Ormiański

Polonia: Kuźma - Szpilka (67 Waligóra), Kuźniar, Solarz, Kowalski - Janas (67 Stopa), Błahuciak ż, Kazek, Babieczko (76 Popynaka) - Sedlaczek, Wanat. Trener Piotr Cisek.

Sędziował Kijowski (Krosno). Widzów 150.

EURO 2020: Kiedy zagramy, jeśli awansujemy?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie