4 liga podkarpacka. Karpaty Krosno wygrały z Głogovią Głogów Małopolski 2:1 [RELACJA, ZDJĘCIA]

Sebastian Czech, Jakub Czech
Bartłomiej Buczek, jeden z najskuteczniejszych piłkarzy w historii Karpat, znowu wpisał się na listę strzelców przy ulicy Legionów. Tym razem nie w barwach biało-niebieskich, a Głogovii, zdobywając gola kontaktowego, przywracającego gości do gry i walki o korzystny rezultat.

Zapewniając jednocześnie emocjonującą końcówkę w wydawałoby się nieco wcześniej rozstrzygniętym meczu. Napastnik przyjezdnych trafił do siatki po centrze z rzutu rożnego, zaś w doliczonym czasie gry sfaulowany został w odległości 20 metrów od bramki Karpat i sam egzekwował stały fragment, czyli w tym wypadku rzut wolny. Uderzył ponad poprzeczką, a chwilę później arbiter zakończył spotkanie.

Tyle o Głogovii, teraz czas poświęcić miejsce zwycięzcom. Krośnianie imponowali przede wszystkim odbiorem piłki w środkowej strefie, gdzie prym wiedli Grzegorz Gierlasiński i Dawid Król. Przerywali akcje rywali, przechodząc celnymi podaniami, najczęściej na skrzydła do kontrofensywy. Poza tym indywidualnymi umiejętnościami popisywali się obcokrajowcy: Pedro Banks i Edgar Morais. Ich szybkość oraz drybling dawały miejscowym przewagę w polu karnym, a jedna z akcji w pierwszej połowie zakończyła się golem.

Banks ze środka pola zagrał do Szymona Dziadosza, ten w polu karnym zachował zimną krew i strzelił po długim rogu, wyprowadzając krośnian na prowadzenie. W ataku podwyższającym rezultat uczestniczył przede wszystkim Banks. Przedarł się prawym skrzydłem na pole karne przeciwnika, doszedł do końcowej linii i niemal z zerowego kąta zdecydował się na uderzenie. Piłka przeszła między nogami bramkarza i zatrzepotała w siatce.

Gospodarze nie zrezygnowali z trzeciego gola, przechylającego szalę zwycięstwa. Przeprowadzili kilka akcji, które powinny zakończyć się pełnym powodzeniem, ale na drodze do realizacji celu stawał albo bramkarz, albo linia defensywna Głogovii.

Szansę miał między innymi Dawid Król, decydujący się na solowy atak, wybroniony przez Piotra Lipkę. W sumie zasłużone zwycięstwo Karpat, umacniające krośnian się w ścisłej czołówce ligi.

Bartłomiej Buczek (Głogovia):

Minęło parę dobrych lat od kiedy zdobyłem gola na Karpatach. Krosno to miejsce, do którego zawsze będę wracał z sentymentem, tutaj bowiem wiele dobrego wydarzyło się w mojej piłkarskiej karierze. I nic tego nie zmieni, choćbym nie wiadomo gdzie grał i dla kogo strzelał bramki. Dzisiaj uczyniłem to dla Głogovii, lecz niestety nie odwróciło to wydarzeń na murawie. Przegraliśmy, bo nie byliśmy dość zdecydowani. Dużo strzelaliśmy z dystansu, ale taka taktyka nie przynosiła rezultatów, czy efektów. Może za bardzo brnęliśmy w te uderzenia, może należało spróbować innych rozwiązań, teraz można już gdybać. Stawialiśmy przed sobą awans do III ligi, który obecnie mocno się oddala.

Karpaty Krosno - Głogovia Głogów Młp. 2:1 (1:0)

Bramki: 1:0 Dziadosz 25, 2:0 Banks 69, 2:1 Buczek 79.

Karpaty: Krawczyk – Gawle ( 67 Wojtasik), Stasz, Pelczar, Sikorski – Dziadosz (72 Blezień), Banks (90+2 Majewski), Król ż, Gierlasiński, Wajs - Morais (79 Fundakowski). Trener Dariusz Liana.

Głogovia: Lipka – Kłak (73 Szymański), Załucki, Frankiewicz, Hus ż – Pałys–Rydzik, Chamera ż, Tarała (46 Brogowski), Pyrdek ż, Kloc – Buczek. Trener Adam Wałczyk.

Sędziował Wolan (Tarnobrzeg). Widzów 300.

"Studio Kadra" po meczu Polska - Hiszpania

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie