4 liga podkarpacka. Partyzant MAL-BUD1 Targowiska wygrał na wyjeździe z Błękitnymi Ropczyce

Marcin Jastrzębski
Marcin Jastrzębski
Błękitni przegrali na własnym stadionie
Błękitni przegrali na własnym stadionie Marcin Jastrzębski
Błękitni przystępowali do tego meczu bardzo poważnie osłabieni. Brakowało przede wszystkich najgroźniejszych ofensywnych zawodników: Huberta Siepierskiego i Michała Ogrodnika. Partyzant też nie miał optymalnego składu. Targowiska przyjechały bez Marcina Borowczyka i ofensywnego Olka Moskaletza. Co gorsze, po pierwszych 45 minutach, Targowiska musiały zmienić bramkarza, bo Hubert Niemiec doznał kontuzji palca u dłoni.

Błękitni mieli mniej argumentów w ofensywie, ale to nie znaczy, że byli bezzębni. W pierwszej połowie gospodarze przeważali i mieli przynajmniej trzy bardzo dobre okazje na wyjście na prowadzenie. Niewiele do szczęścia brakowało Krystianowi Majce. Najlepszej okazji nie wykorzystał jednak Szymon Majcher (18. minuta gry). Środkowy pomocnik egzekwował rzut karny podyktowany za faula na Dawidzie Zawiślaku. Uderzył jednak za słabo, bramkarz gości rzucił się w odpowiednią stronę. Błękitni napierali, a Partyzant skupiał się na pilnowaniu dostępu do swojej bramki. Podobnie było w pierwszych minutach drugiej połowy. Z czasem goście nabrali odwagi do wyprowadzania groźniejszych akcji, choć sprawiali też wrażenie szczęśliwych z remisowego wyniku. Jedyny gol w tym meczu padł po rzucie wolnym wykonywanym przez Łukasz Śliwińskiego, do niedawna, trenera Partyzanta. Jego wrzutkę "zamknął" Kamil Chmielowski, były zawodnik Karpat Krosno. Wcześniej niewiele do celu brakowało Mateuszowi Bieńkowi, gdy piłkę głową zgrywał Zawiślak. W końcówce ochotę na zdobycie bramki miał Michał Kukla. Piłka jego strzale głową przeszła tuż nad poprzeczką.

Dla miejscowych końcowy wynik był sporym rozczarowaniem, a gościom dał realne szanse na zajęcie bezpiecznego miejsca. Satysfakcji nie ukrywał Mateusz Ostrowski, który wrócił na ławkę trenerską Targowisk. - Przepracowaliśmy dobrze cały tydzień, ale też mieliśmy obawy, bo Błękitni mają w składzie bardzo dobrych zawodników - oceniał Ostrowski. W wielu akcjach obu zespołów przeszkadzały podmuchy wiatru. – Uczulałem chłopaków by po stałych fragmentach gry nie stracić gola, a zostaniemy za to nagrodzeni i tak się stało. Wyjazdowy mecz bez straty gola to też bardzo budujące. Pracujemy dalej. Po tym zwycięstwie zbliżyliśmy się do bezpiecznych miejsc w tabeli - zaznacza Ostrowski.

Błękitni Ropczyce - Partyzant Targowiska 0:1 (0:0)

Bramka: 0:1 Chmielowski 72.

Błękitni: D. Kosiba - Kmiotek, Waszczuk, Gdowik - Kukla, Majcher, Piwowar ż ż cz [89], Kłósek - Majka, Bęben (46 Bieniek), Zawiślak (62 Fornek). Trener Łukasz Chmura.

Partyzant: Niemiec (46 Kozak) - Szczurek ż, Chmielowski, Suszko, Pelczar ż (57 Penar) - Głód (67 Haznar ż), Stodolak (63 Filar), Śliwiński, Prychodko - Nikitczuk ż, Kozubal. Trener Mateusz Ostrowski.

Sędziował Kozner (Krosno).

Polacy najaktywniejsi w Europie

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie