4 liga podkarpacka: Polonia Przemyśl pokonała na wyjeździe Karpaty Krosno [ZDJĘCIA, RELACJA]

Sebastian Czech
Karpaty Krosno przegrały u siebie z Polonią Przemyśl
Karpaty Krosno przegrały u siebie z Polonią Przemyśl Jakub Czech
Udostępnij:
Karpaty Krosno nie wykorzystały okazji, żeby wskoczyć na pozycję lidera. Drużyna trenera Dariusza Liany uległa u siebie Polonii Przemyśl 0:1, a to oznacza, że w 4 lidze Podkarpackiej nie ma już niepokonanych w tym sezonie.

Jeśli ktoś wierzy w pechowe liczby, zdarzenia, daty, czy po prostu jest przesądny, łatwo znajdzie przyczynę porażki Karpat w tym meczu. Wszak to pierwsza w tym sezonie i akurat w 13 kolejce. Żart rzecz jasna, zaś zdroworozsądkowo patrząc na sportową rywalizację, i w taki właśnie sposób obserwując ten mecz, powodów niepowodzenia krośnian należy szukać zupełnie gdzie indziej.

W samej postawie miejscowych piłkarzy, sposobie ich gry oraz solidnej defensywie Polonii, która problemy z zatrzymaniem ataków rywali miała tylko na początku spotkania. Wtedy to, mniej więcej w pierwszym kwadransie precyzyjnie określając czas, Karpaty z łatwością stwarzały sobie okazje, co zresztą zgodne było z przewidywaniami, ponieważ bezwzględnie krośnianie do faworytów należeli, a w przypadku zwycięstwa obejmowali fotel lidera.

We wspomnianym okresie Wiktor Majewski nieznacznie chybił z 15 metrów, uderzenie Dawida Króla z rzutu wolnego z 18 metrów nogą instynktownie obronił Gracjan Maciewicz, a Karol Wajs głową z kilku metrów posłał piłkę tuż obok spojenia. Im dłużej trwał mecz, tym trudniej gospodarze przedostawali się na pole karne przeciwnika. Co prawda nadal posiadali przewagę, lecz niewiele z niej wynikało.

Goście natomiast postawili na proste rozwiązania. Szczelna obrona, szybki kontratak i konsekwentnie w tej taktyce trwali. Parokrotnie postraszyli miejscowych, a ostateczny cios zadali na kwadrans przed końcem potyczki. Największe znaczenie w zwycięskim ataku miała postawa Kamila Janasa, który ograł dwóch krośnian, stworzył tym samym odpowiednią przewagę w polu karnym, gdzie bez problemów poradził sobie doświadczony Krystian Kazek, trafiając do celu z 13 metrów.

Karpaty rzuciły się do zdecydowanych ataków, lecz praktycznie wszystkie wrzutki stawały się łupem obrońców, bądź bramkarza. Arbiter przedłużył spotkanie o 7. minut z powodu licznych przerw w grze spowodowanych między innymi nerwowymi reakcjami zawodników w paru sytuacjach, ale rezultat nie uległ już zmianie.

Karpaty Krosno - Polonia Przemyśl 0:1 (0:0)

Bramka: 0:1 Kazek 77.

Karpaty: Krawczyk – Smoleń, Pelczar, Król, Gul - Gawle (61 Baran), Jędryas (46 Frydrych), Gierlasiński (61 Wojtasik), Wajs ż – Majewski (46 Fundakowski), Płonka (82 D. Kowalski). Trener Dariusz Liana.

Polonia: Maciewicz – Szpilka (70 H. Błahuciak), Kuźniar ż, Andreasik, Solarz – Janas (84 Babieczko), Kazek, Zanko, R. Błahuciak, Głuszko – M. Kowalski (86 Walczyszewski). Trener Piotr Cisek ż.

Sędziował Paweł Kantor (Dębica). Widzów 300.

Q&A z Robertem Kubicą

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie