4 liga podkarpacka. Watkem Korona Bendiks Rzeszów pewnie pokonała na własnym stadionie Karpaty Krosno [RELACJA, ZDJĘCIA]

Michał Czajka
Michał Czajka
Korona po dwóch meczach rundy wiosennej ma na razie komplet punktów. W sobotę pewnie pokonała Karpaty Michał Czajka
Po dobrym meczu Watkem Korona Bendiks Rzeszów pewnie pokonała u siebie Karpaty Krosno.

Mecz pomiędzy Koroną a Karpatami był uznawany za hit 4 ligi podkarpackiej. Od samego początku widać było, że spotkały się dwa bardzo mocne zespoły. Koroniarze odważnie zaczęli, ale brakowało im tej kropki nad "i". Karpaty też nie pozostawały dłużne i próbowały atakować bramkę strzeżoną przez Pawła Pawlusa, ale defensywa gospodarzy grała bardzo czujnie. W 19. minucie koroniarze przeprowadzili dobrą akcję lewym skrzydłem Gawle nie zrozumiał się z Krawczykiem, skierował piłkę do własnej bramki i było 1:0 dla koroniarzy.

Radość miejscowych nie trwała jednak za długo. Po objęciu prowadzenia miejscowi zostali trochę zepchnięci pod własną bramkę i goście coraz częściej próbowali szczęścia. Były to jednak próby niecelne, ale w końcu sędzia odgwizdał rzut karny po zamieszaniu przed bramką Pawlusa. Piłkę ustawił Stasz i pewnie pokonał bramkarza Korony. Więcej goli w pierwszych 45 minutach już nie padło choć oba zespoły próbowały, ale znowu brakowało najważniejszego czyli celnego strzału na bramkę.

Drugą część lepiej zaczęła Korona, która częściej znajdowała się na polu karnym gości. Zawodnicy rzeszowskiego zespołu sporo strzelali, ale nie udawało się pokonać Mateusza Krawczyka. W 57. minucie do siatki wreszcie trafił Skiba, ale arbiter odgwizdał spalonego i wciąż było remisowo. W kolejnych minutach rozkręcały się Karapty. Bardzo aktywny był Silva Morais, ale do siatki Korony goście jednak nie trafili.

Wreszcie w 77. minucie po wrzutce w pole karne Karpat gola zdobył Skiba choć goście mieli dużo pretensji do arbitra sugerując, że zawodnik gospodarzy faulował golkipera krośnian. Tym razem jednak sędzia gola Skiby uznał. Później jeszcze bardziej rozkręcili się miejscowi i zdobyli kolejne gole - najpierw po centrze Kantora z rożnego bramkę zdobył Karwacki, a następnie wynik ustalił Paweł Piątek, który w drugiej części gry pojawił się na boisku.

Hit na pewno nie rozczarował, bo oba zespoły zagrały na dobrym poziomie, sporo było sytuacji podbramkowych choć patrząc na przebieg gry, to wynik z pewnością jest trochę za wysoki.

Watkem Korona Bendiks Rzeszów - Karpaty Krosno 4:1 (1:1)

Bramki: 1:0 Gawle 19-samobójcza, 1:1 Stasz 27-karny, 2:1 Skiba 77, 3:1 Karwacki 84, 4:1 Piątek 90+3.

Korona: Pawlus - Kocój ż, Konefał ż, Padiasek ż, Kantor, Skiba (90 Bobek), Karwacki (80 Dudzik), Maślany (90+1 Tłuczek), Jędryas (65 Piątek), Kardyś, Przybyło (90 Halat). Trener Grzegorz Opaliński.

Karpaty: Krawczyk ż - Pelczar, Dziadosz (87 Majewski), Fundakowski ż-na ławce (80 K. Sęp), Wojtasik ż, Stasz, Blezień, Silva Morais (80 Sikorski), Silva Barbosa Bento Decarvalho, Gawle, Stańko. Trener Dariusz Liana.

Sędziował Tomczyk (Jarosław).

Polacy najaktywniejsi w Europie

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie