9-letni chłopczyk zadławił się podczas wypoczynku nad zalewem w Grodzisku Dolnym. Zmarł w szpitalu w Rzeszowie

Kinga Dereniowska
Kinga Dereniowska
Agata Nyga z Pixabay
Była upalna sobota 2 sierpnia. 9-latek wraz z rodzicami wypoczywał nad zalewem "Czyste" w Grodzisku Dolnym. Nic nie zapowiadało tragedii.

Chłopiec wraz z rodzicami korzystał z pięknej pogodny na terenie Ośrodka Czyste. W pewnym monecie sięgnął po coś do zjedzenia i się zadławił. 9-latek został przewieziony do Szpitala Wojewódzkiego nr 2 w Rzeszowie. Tam z nocy z 2 na 3 sierpnia zmarł.

Tego samego dnia personel szpitala powiadomił Prokuraturę Rejonową o śmierci dziecka, a ta wszczęła śledztwo, w "kierunku zaistnienia przestępstwa określonego w art. 155 kk", czyli nieumyślnego spowodowania śmierci.

Czytaj także

5 sierpnia z przeprowadzono sekcję zwłok.

- Jej wstępne wyniki wskazują, iż przyczyną śmierci było niedotlenie mózgu

- poinformowała Katarzyna Leszczak, Prokurator Rejonowy w Leżajsku.

Zadławienie dziecka. Liczą się pierwsze sekundy

Jak podkreśla ratownik medyczny Mateusz Mokrzycki, w przypadku zadławienia dziecka, liczy się szybki czas reakcji.

- Niedrożność dróg oddechowych to stan bezpośredniego zagrożenia życia. Brak odpowiedniej pomocy w tym stanie, prowadzi do niedotlenienia. Jego skutkiem jest kalectwo, a nawet śmierć - zaznacza Mokrzycki.

Czytaj także

Jak zatem powinniśmy reagować?

- Musimy mieć pewność, że mamy do czynienia z zadławieniem. Nad wodą może też dojść do ukąszenia przez owada i reakcja wtedy jest podobna - mówi ratownik. - Najlepiej zadać pytanie, czy dziecko coś jadło. I jeżeli nam przytaknie, to przekładamy dziecko przez kolano i zachęcamy do kaszlenia.

Czytaj także

Jeśli nie uda się wywołać kaszlu, to mamy do czynienia z tzw. niedrożnością całkowitą, czyli w drogach oddechowych nie ma miejsca dla przepływu powietrza.

- Wtedy przechodzimy do uderzeń między łopatkowych, które mają spowodować, że to ciało obce przesunie się do ust. Jeśli po pięciu razach nam się do nie uda, przechodzimy do uciśnięć nadbrzusza - tłumaczy Mokrzycki. - Dziecko stoi tyłem przed nami, układamy pięść między pępkiem, a końcem żeber. Drugą ręką obejmujemy dziecko i gwałtownym "haczykowatym" ruchem uciskamy do siebie i ku górze.

Tu również podejmujemy do pięciu prób. Jeżeli stan dziecka się nie zmienia kontynuujemy uderzenia między łopatkowe na zmianę z uciśnieniami sekwencji 5 do 5. Wykonujemy to, że dziecko wypluje to, czym się zakrztusiło.


ZOBACZ TEŻ: 2-miesięczne dziecko poparzone wrzątkiem w Woli Krzywieckiej koło Przemyśla. Wezwano śmigłowiec LPR [WIDEO]

Wideo

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3