NOWINY
    TO CIĘ ZAINTERESUJE

    Dział sportowy poleca!

    Rozwiń
    Zwiń

    Dział sportowy poleca!

    • Sportowy Rozkład Jazdy
    • Kandydatki do tytułu miss Australian Open
    • Developres poległ w starciu z Busto Arsizio

    AD VOCEM

    JAROMIR KWIATKOWSKI

    Nowiny

    Aktualizacja:

    Nowiny

    Nie czuję się w najmniejszym stopniu adwokatem UPR. Jednakże w imię BHP, czyli bezpieczeństwa i higieny polemiki, nie czekając na to, jak zareaguje pan Paweł Bała, chciałbym odnieść się do prośby pana Marcina Jurzysty, by jego adwersarz ?podał choć jeden przykład patriotycznej, konstruktywnej działalności członka UPR?. Pan Marcin obawia się, że może to przysporzyć spore trudności politykowi UPR.
    Wbrew tym obawom, jako obserwator sceny politycznej od kilkunastu lat, potrafię wskazać przynajmniej dwa takie przypadki.
    Pierwszy, z pozoru incydentalny, to uchwała lustracyjna z 27 maja 1992 r., której projekt został zgłoszony w Sejmie przez ówczesnego posła Janusza Korwina-Mikke.
    Pomijając jej niedoskonałość oraz późniejszy ciąg wydarzeń (?noc teczek? 4 czerwca 1992 r., zakończona upadkiem rządu Jana Olszewskiego), trzeba stwierdzić, że dzięki niej problem lustracji nie został ?zamieciony pod dywan?. Być może gdyby nie było tej uchwały, nie byłoby później instytucji rzecznika interesu publicznego.
    Drugi, może nawet ważniejszy, to wieloletnia działalność publicystyczna liderów UPR-u, z Korwinem-Mikke i Stanisławem Michalkiewiczem na czele. Zgoda, ci panowie uważają siebie za jedyną ?prawdziwą prawicę?, wręcz za strażników świętego, prawicowego ognia, a taka wyrazistość nie przynosi doraźnych politycznych profitów. Pewnie dlatego adwersarze UPR nazywają ją pogardliwie ?partią felietonistów?. Ja jednak nigdy nie ukrywałem, że szanuję liderów tego ugrupowania właśnie za ową publicystyczną ?pracę u podstaw?. Mają oni niebagatelny udział w otwarciu się wielu Polaków na idee konserwatywne w sferze wartości i liberalne na gruncie gospodarki. Część postulatów, które UPR głosi od lat, przyjęli za swoje konserwatyści z innych ugrupowań. Także z Platformy.
    Tak więc, panie Marcinie, nie byłoby Platformy (przynajmniej w jej obecnym kształcie), gdyby wcześniej nie było UPR-u.

    Czytaj treści premium w Nowinach24 Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo