Adam Ruda z Dydni jedzie na lodowiec

Marek Bluj
Adam Ruda w ostatniej edycji plebiscytu Nowin przyjmował gratulacje za wygranie kategorii „Talent roku”. Statuetkę wręczała mu Maria Kurowska, wicemarszałek województwa podkarpackiego
Adam Ruda w ostatniej edycji plebiscytu Nowin przyjmował gratulacje za wygranie kategorii „Talent roku”. Statuetkę wręczała mu Maria Kurowska, wicemarszałek województwa podkarpackiego krzysztof Kapica
- Nikomu tej zimy nie odpuszczę. Piotrowi Żyle też - uśmiecha się Adam Ruda, skoczek narciarski z Dydni, którzy chce skakać w Pucharze Świata.

Co u ciebie słychać?Jest dobrze, wpadlem do Dydni załatwić parę spraw, a tak cały czas skaczemy i trenujemy w Szczyrku i Zakopanem. Sezon letni już się skończył. Przed nami sezon zimowy, pierwsze zgrupowanie na lodzie. Jak na koniec lata, moja forma jest dobra, myślę, że zima też dla mnie zacznie się dobrze.

Trenujesz pod okiem trenerów Roberta Matei i Piotra Fijasa, razem z kadrą juniorów...Już nie jestem juniorem, w kadrze juniorów jest nas dwóch juniorów - ja i Krzysztof Miętus. Wspólnie stanowimy tak zwaną kadrę C, ale jako seniorzy mamy wyższe cele. Starty w Pucharze Kontynentalnym to jest minimum, mamy już tak skakać, aby załapać się do czołowki, regularnie skakać w Pucharze Świata i zdobywać punkty. Trenujemy razem z kadrą A, a więc z Kamilem Stochem, Piotrem Żyłą i innymi naszymi najlepszymi skoczkami. Bierzemy udział we wspólnych wyjazdach. To jest bardzo dobre, bo możemy podpatrzyć i czegoś nauczyć się od lepszych zawodników. Niektóre nasze skoki wyglądają podobnie jak ich. Myślę, że w zimie będzie jeszcze lepiej, będę skakał jeszcze lepiej. Moja waga jeszcze pójdzie w dół i uda się skoczyć na Puchar Świata.

Jednym słowem, twój plan na tę zimę to start w Pucharze Świata, a więc w elicie...Tak, i - oczywiście - walka opunkty. Same starty to za mało.

Uważasz, że jesteś przygotowany już do skakania na tym światowym poziomie, bo to taka właśnie rywalizacja...?Tak, przecież startowałem już na innych mocno obsadzonych zawodach, punktowałem w Pucharze Kontynentalnym, w którym uczestniczyło wielu zawodników z Pucharu Świata, gdzie poziom też jest wysoki. Moja waga wreszcie poszła w dół, jak jeszcze trochę ją obniżę, to moje skoki automatycznie też będą lepsze, bo waga to jeden z najważniejszych elementów w skokach, wysoka jest dużym szkodnikiem. W lecie przez dwa miesiące odchudzałem się, ale kilogramów nie ubywało. Dopiero po zastosowaniu specjalnej diety w końcu waga zaczęła mi spadać. Teraz przede mną staranie, aby zdrowo się odżywiać i utrzymać wagę.

Mieszkasz i trenujesz w Szczyrku. A z czego się utrzymujesz?Otrzymuję z Rzeszowa stypendium w wysokości niecałych 300 zł miesięcznie. Ponieważ nie jestem ani uczniem, ani studentem, sam muszę opłacać sobie ubiezpieczenia i składki. Dopłacam do tego wszystkiego. Co miesiąc muszę dokładać 600-700 zł. Pomagają mi rodzice. Niestety, muszą...

Czyli sponsor mile widziany...?Jak najbardziej. Gdyby się znalazł sponsor, to bardzo by się przydał, bo nie mam go.

Sprzęt też sam sobie kupujesz?Nie, sprzęt i wszystko, co jest związane ze sportem, mam zapewnione przez Polski Związek Narciarski. Natomiast kwestie związane z przeżyciem, mieszkanie, jedzenie sam muszę sobie opłacać.

Robisz wszystko, aby być coraz lepszym skoczkiem i nie odpuścisz Żyle i innym chłopakom?Nie ma szans.

Jaki klub obecnie reprezentujesz?Cały czas zagórskie TS Zakucie, które dofinansowuje mi wyjazdy klubowe, pokrywa koszty hotelu i inne wydatki podczas mistrzostw Polski i zawodów krajowych. Koszty udziału w turniejach międzynarodowych ponosi PZN.

Najbliższe zawody?W ostatnim tygodniu października jedziemy z całą kadrą, ze Stochem, Żyłą i innymi, trenować na tory lodowe. Jeszcze nie wiem, czy będzie to Oberstdorf czy Oberhof. Jeżeli chodzi o zawody, to się dopiero okaże, w jakich wystartujemy. Środki na starty kadry są ograniczone. Zobaczymy, na co pozwolą. Mój plan to dobre starty w zawodach kontynentalnych, z cyklu FIS Cup i dostanie się do Pucharu Świata. Nawet do Japonii, bo już skakałem w Sapporo.

Czego ci życzyć tej zimy?Samych sukcesów...

Żebyś skoczył do Pucharu Świata i punktował w nim. Choć już skakałeś w Pucharze Świata...Tak, startowałem - w Wiśle. Z moją formą nie było jednak już tak dobrze. Poza tym - były to moje pierwsze zawody tak wysokiej rangi i nie wyszły mi one. Był, jak my to nazywamy, „napał” i nie poszło tak, jak miało pójść. Odpadłem w kwalifikacjach. Teraz muszę dać radę... Koniecznie!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie