Akcja TOPR w Jaskini Wielkiej Śnieżnej. Dramatyczna walka z czasem

Tomasz Mateusiak
Tomasz Mateusiak
Zaktualizowano 
- Prowadzimy dramatyczną walkę z czasem. Z każdą chwilą szanse zaginionych grotołazów na przeżycie maleją - mówią wprost ratownicy Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego, którzy już trzecią dobę prowadzą akcję poszukiwawczą w jaskini Wielkiej Śnieżnej w Tatrach.

Przypomnijmy. Od zeszłego czwartku przebywają w niej dwaj grotołazi, których w sobotę odciął od wyjścia podnoszący się poziom wody. Ludzie ci nie mają ze sobą jedzenia ani ciepłych ubrań w sytuacji gdy w jaskini jest zaledwie 2-3 stopnie Celsjusza. Co gorsze cały czas nie udało nawiązać się z nimi kontaktu.

Zaginieni nie mają jedzenia

Wiadomo już, że zaginieni to członkowie Klubu Speleologicznego z Wrocławia, którzy w zeszły czwartek weszli do Jaskini Wielkiej Śnieżnej by zbadać jej nowe rejony. To doświadczone osoby. Są członkami Polskiego Związku Alpinizmu.

- Jak wyjaśniali nam ich koledzy, którzy wyszli na powierzchnię, ludzie ci chcieli pokonać nowy niezwykle ciasny korytarz - mówi Jan Krzysztof, naczelnik TOPR. - Bez zbędnego wyposażenia weszli więc w wąską szczelinę i wówczas odcięła ich woda. Mieli ze sobą tylko folie NRC, które pozwalały im troszkę się ogrzać. Jedzenia nie mieli. W tej sytuacji martwimy się o ich życie.

Tatry. Akcja ratunkowa w jaskini. "Może potrwać tygodnie"

Problemem są trujące gazy

Tymczasem nic nie wskazuje na to by ratownicy mieli dotrzeć do poszkodowanych w najbliższych godzinach. Dalej słyszymy, że „akcja może potrwać dni a nawet tygodnie”.

- Od niedzieli „odstrzeliwujemy” kawałki skał tak by poszerzyć drogę do uwięzionych - mówi dziennikarzom Jan Krzysztof. - Udało się oddać kilka serii takich strzałów. Pomiędzy nimi musimy jednak robić przerwy bo wybuchy powodują powstanie tlenku węgla, który jest groźny zarówno dla ratowników jak i poszukiwanych po drugiej stronie.

Dlatego jeszcze wczoraj do Zakopanego dotarła ekipa naukowców z Akademii Górniczo Hutniczej w Krakowie, którzy mają dostarczyć specjalny system do wentylowania podziemi. Jeśli zadziała on w jaskini i będzie wyprowadzać gazy na powierzchnię wówczas ratownicy będą posuwać się w przód szybciej.

Już dziś śmiało można jednak powiedzieć, że w Jaskini Wielkiej Mroźnej pracują najwięksi dostępni specjaliści. Oprócz toprowców są tam ratownicy Horskiej Zachrannej Słuzby ze Słowacji, strażacy z Komendy Miejskiej PSP w Krakowie, wspomniani naukowcy, ratownicy górniczy z Górnego Śląska oraz ratownicy górniczy pracujący na co dzień w KGHM (wydobycie miedzi) na Dolnym Śląsku. Każda z tych grup przywiozła w góry najlepszy sprzęt, ale nie każdy można jeszcze użyć.

Przykładowo do akcji nie włączono jeszcze kamery endoskopowej, która mogłaby zostać przeprowadzona przez zalany tunel i sprawdzić co jest po drugiej stronie.

- Mamy dużo doświadczonych i świetnie wyszkolonych osób- zapewnia naczelnik TOPR. - Dlatego co kilkanaście godzin wprowadzamy na dół nową zmianę wypoczętych ratowników. W samej jaskini zbudowaliśmy też obozowisko gdzie ekipy mogą odpocząć.

Jak dodaje Jan Krzysztof uważa się, że zaginieni nie są dalej jak kilkanaście metrów od poszukiwaczy, ale w warunkach jaskini to naprawdę duża odległość.

To bardzo trudne zadanie...

To jak trudne zadanie czeka ratowników tłumaczy Apoloniusz Rajwa, emerytowany ratownik TOPR i jeden z największych polskich grotołazów. W Jaskini Wielkiej Śnieżnej był on wielokrotnie.

- Na głębokości 500 m gdzie są zaginieni są strasznie ciasne tunele - mówi speleolog. - W wielu miejscach może się tam doczołgać jedna chuda osoba. Nawet gdyby ratownikom udało się dotrzeć do zaginionych to gdy się okaże, że są zaklinowani w skałach to jedna osoba nie będzie mogła ich wyciągnąć.

Jak dodaje Rajwa w tej jaskini doszło już do 5 śmiertelnych wypadków. Są jeszcze szanse, że ci ludzie żyją, ale tylko w sytuacji gdy znaleźli większa przestrzeń gdzie mogą się ruszać i ogrzewać. W takiej sytuacji mogą tam przetrwać nawet ponad tydzień bo będą pili wodę płynąca w jaskini.

Czytaj także

polecane: FLESZ: Zmiany w logowaniu na konto. Uwaga na oszustów

Wideo

Materiał oryginalny: Akcja TOPR w Jaskini Wielkiej Śnieżnej. Dramatyczna walka z czasem - Gazeta Krakowska

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3