Andrzej Dec o rezygnacji Tadeusza Ferenca ze stanowiska prezydenta Rzeszowa: Nie jestem zaskoczony tą decyzją

Bartosz Gubernat
Bartosz Gubernat
Andrzej Dec, przewodniczący Rady Miasta Rzeszowa.
Andrzej Dec, przewodniczący Rady Miasta Rzeszowa. Archiwum
Rozmowa z Andrzejem Decem, politykiem Platformy Obywatelskiej, przewodniczącym Rady Miasta Rzeszowa.

- Tadeusz Ferenc ma ogłosić w środę rezygnację ze stanowiska prezydenta Rzeszowa. Jest pan zaskoczony?

- Samą decyzją nie, bo wiemy, że prezydent ma już swoje lata, a i ostatnie kłopoty ze zdrowiem spowodowane zakażeniem koronawirusem nie są bez znaczenia. Trochę mnie zaskakuje sam sposób tej rezygnacji. Oczekiwałbym, że taki ruch poprzedzą rozmowy z liderami ugrupowań w Radzie Miasta Rzeszowa i spotkania z zastępcami. Ale nie wiem, w jakiej kondycji jest aktualnie prezydent i przypuszczam, że taka ścieżka może wynikać właśnie z faktu, że jest osłabiony po chorobie. Znam przypadki, gdy ludzie wyszli z zakażenia, a po paru tygodniach dopadały ich różne powikłania. COVID jest bardzo wyczerpujący i z pewnością prezydent mocno odczuł tę chorobę.

- Co dalej? Potężne zmiany w ratuszu są nieuniknione, miasto czekają przyspieszone wybory. Jaki scenariusz pan przewiduje?

- To dla mnie zupełnie nowe doświadczeniem, dlatego trudno przewidzieć, co się wydarzy. Z pewnością wraz z rezygnacją prezydenta stanowiska stracą jego zastępcy, bo takie są przepisy. Ja jednak mam nadzieję, że komisarz, który jest wyznaczany przez premiera, nie zrobi trzęsienia ziemi w urzędzie, a oprócz tego spotka się z prezydium rady, aby wspólnie poukładać wzajemne relacje.

Także komisarz będzie musiał powołać przynajmniej jednego zastępcę, ale czy wybierze go spośród obecnych zastępców prezydenta, czy będzie to inna osoba, trudno przewidzieć. Wiele zależy także od tego, czy komisarz będzie nastawiony tylko na administrowanie i szykowanie kolejnych wyborów, czy może jego plany będą szersze, związane na przykład z jakimiś decyzjami kadrowymi.

Formalnie biorąc, premier ma 90 dni na wyznaczenie terminu wyborów, ale jeśli tego nie zrobi, także nie będę bardzo zdziwiony. Po pierwsze nikt go do tego nie zmusi, a po drugie mamy pandemię i z tego powodu termin może być przesunięty, a wówczas komisarz będzie kierował miastem dłużej. Rada miasta pozostaje natomiast w obecnym kształcie.

- Kto może zostać komisarzem? Wiele mówi się o wojewodzie Ewie Leniart...

- Nie mam na ten temat żadnych wiadomości, ale zapewne wiele zależy od tego, kto miałby być kandydatem PiS na prezydenta i jaką generalnie PiS przyjmie strategię, żeby „odbić” Rzeszów. Wolałbym, żeby powołano technicznego komisarza, który nie będzie podejmował ryzykownych decyzji, tylko administrował miastem bez spektakularnych pociągnięć, a wybory przeprowadził w ustawowym terminie. Tego wymaga dobry, polityczny obyczaj.

- Kto może zostać kolejnym prezydentem Rzeszowa? Obok wojewody wymienia się wiceministra sprawiedliwości Marcina Warchoła, gotowość do startu deklaruje także Konrad Fijołek, jeden z liderów prezydenckiego Rozwoju Rzeszowa. Zdaniem tego ostatniego, ugrupowania będące w opozycji do PiS powinny zagrać na jednego kandydata. Co pan na to?

- Tak to powinno wyglądać, jestem zwolennikiem wystawienia jednego kandydata i do tego będę namawiać moich kolegów. My w naszych szeregach także mamy odpowiednich kandydatów i będziemy na ten temat rozmawiać.

- Czy prezydent może namieszać w tej kwestii, wskazując jeszcze osobę, która jego zdaniem powinna stanąć na czele miasta?

- Może tak być, spodziewam się, że Tadeusz Ferenc może taką kandydaturę poprzeć. Szanse na wygranie wyborów widzę jednak tylko wówczas, gdy kandydat ugrupowań będących w opozycji do PiS będzie jeden.


Piękny i nowoczesny Rzeszów w nowym filmie promocyjnym

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

R
Róża won Tfuj
10 lutego, 9:48, sedzia:

najgorsze jest to ze niejaki premierek dyzma powoła na komisarza jakiegos miernego pachołka z Pis na komisarza a ten nastepnego i tak w kółko i osmiornica zagospodaruje rzeszów chociaż wyborcy pokazali pisow fucka

"najgorsze jest to ze niejaki sedzia, i tu ?, wymądrza się nie stosując zasad interpunkcji i odrobiny przyzwoitości dając tym wpisem świadectwo swojego IQ mniej niż 0.

s
sedzia

najgorsze jest to ze niejaki premierek dyzma powoła na komisarza jakiegos miernego pachołka z Pis na komisarza a ten nastepnego i tak w kółko i osmiornica zagospodaruje rzeszów chociaż wyborcy pokazali pisow fucka

G
Gość

Andrzej Dec: "Także komisarz będzie musiał powołać przynajmniej jednego zastępcę".

Na podstawie czego Pan tak twierdzi?

Jest Pan w samorządzie od 1990 roku, czyli 31 lat! Komisarz nie powołuje zastępców, prawo tego nie przewiduje, on rządzi sam z urzędnikami byłego prezydenta, a gdy nie może, premier powołuje innego komisarza w jego miejsce.

Dodaj ogłoszenie