Anoreksja - zapada na nią coraz więcej nastolatek. Nawet tych z podstawówek

Beata Terczyńska
Dane z sanepidu. Podczas III edycji programu "Trzymaj formę” przepytano 779 658 uczniów z 6188 szkół.
Dane z sanepidu. Podczas III edycji programu "Trzymaj formę” przepytano 779 658 uczniów z 6188 szkół. Fot. Archiwum
Udostępnij:
12-latka, która trafiła na oddział psychiatrii dziecięcej łańcuckiego szpitala, ważyła… 22 kilogramy - tyle co zdrowy 6-latek! Wyniki badań, które opublikował sanepid są zatrważające: dzieci odchudzają się na potęgę.

- Mamy coraz więcej pacjentów z anoreksją. Od kiedy działa oddział, non stop - mówi Małgorzata Sułkowska - Włodek, ordynator stacjonarnego oddziału psychiatrycznego dla dzieci i młodzieży w Centrum Medycznym w Łańcucie.

- Problem zaczyna się w coraz młodszym wieku. Już u dziewcząt z podstawówek. W tej chwili mamy dziewczynkę z szóstej klasy. Już czwarty raz jest hospitalizowana.

Oprócz dziewczynki na oddziale są jeszcze trzy w wieku: 14, 16 i 18 lat. - I wszystkie wyglądają podobnie, patrząc na wagę - mówi ordynator. - Dwunastolatka w dniu przyjęcia na oddział ważyła zaledwie 22 kg.

Świetnie się kamuflują

Leczenie anoreksji jest długie i trudne. Polega głównie na psychoterapii. Gdy istnieje zagrożenie życia, trzeba podać leki i karmić chorego dożylne.

- Zdarzają się sukcesy. Niestety, wiele dziewczyn, które osiągają pełnoletniość, znika nam z oczu - ubolewa Sułkowska - Włodek.

O chorobie, która może doprowadzić nawet do śmierci dziecka, rodzice z reguły dowiadują się jako ostatni.

- Chorzy potrafią świetnie kamuflować chudość ubraniem. Są bardzo przebiegli. Przykładowo, potrafią wolny czas spędzać w kuchni na gotowaniu obiadu dla całej rodziny - wyjaśnia ordynator.

Sygnały ostrzegawcze? Najpierw ograniczanie słodyczy, potem świetne rozeznanie w kaloryczności potraw, w końcu eliminowanie z diety poszczególnych posiłków. Objawy - gwałtowna utrata wagi, osłabienie, apatyczność, omdlenia.

Nauczyciel powinien dostrzec

Skąd u nastolatków chęć pozbycia się kilogramów?. Specjaliści doszukują się przyczyn w kulcie szczupłości lansowanym przez media. Dziewczyny chcą być jak modelki na wybiegach - piękne, bo smukłe, o wymarzonym rozmiarze ubrań 34. Wystarczy nieopatrzna uwaga koleżanki lub kolegi, co do wyglądu, i już zaczyna się odchudzanie.

Z najnowszych danych sanepidu, który podsumował 3 lata programu "Trzymaj formę", wynika, że śniadań nigdy nie je 22,4 proc. 15-latek i 21,8 13-latek.

Jeśli rodzice w porę nie zauważą, że z dzieckiem dzieje się coś złego, powinni na to wpaść nauczyciele.

- Szukają u nas informacji, wypożyczają filmy na temat anoreksji i bulimii - mówi Dorota Gibała, rzecznik Wojewódzkiej stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Rzeszowie.

Ewa Perłowska, germanistka w rzeszowskim Gimnazjum nr 2, miała do czynienia z anorektykiem.

- To był licealista. Jego matka zauważyła, że na dzienny posiłek syna składa się butelka wody mineralnej i guma do żucia. Udało się wygrać z chorobą. Okazało się, że jej przyczyną był różny stosunek rodziców do chłopaka i jego siostry. Dziewczyna była faworyzowana, chłopak czuł się odsunięty - opowiada nauczycielka.
Recepta na zdrowie

Perłowską złości, że młodzież nie wynosi z domu przyzwyczajenia do ruchu, a rodzice akceptują tą bierność. Postanowiła rozruszać gimnazjalistów, zachęcając do wspólnej jazdy na rolkach i nartach w wolnym czasie. Udało się.

Pomóc ma też program "Trzymaj formę", który uczy dobrych nawyków żywieniowych, walczy z epidemią bezruchu. Na Podkarpaciu przed rokiem realizowało go 551 szkół. Szkoła Podstawowa nr 4 w Sanoku zajęła w nim I miejsce w województwie i II w Polsce za projekt "Recepta na zdrowie". Za chwilę ruszy kolejna edycja programu. Już zgłosiło się 80 szkół więcej.

Wideo

Komentarze 12

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

R
Rodzic
Witam.
Proszę nie brać pod uwagę opinii pani Sułkowskiej-Włodek !!! Marny z niej psychiatra i jeszcze gorszy ordynator oddziału !!! Nie potrafi postawić skutecznej diagnozy na podstawie dość wyraźnych symptomów choroby i leczy po prostu "na ślepo" aplikując duże, mocne dawki leków psychotropowych niewskazanych do danego schorzenia.
Leki psychotropowe to jej specjalność - kocha je ponad wszystko....
Wyciąganie dziecka z uzależnienia od lekówi doprowadzenie do normalnego stanu funkcjonowania trwa dłuuuuugi okres!!!
Ponadto nie orientuje się w sytuacji jak poza jej placówką można dziecku pomóc w chorobie.....litości, przecież to jest jej praca!!!
Nie przyjmuje do wiadomości uwag i próśb rodziców dzieci będących pod jej opieką na oddziale Psychiatrii Dzieci i Młodzieży.....jeżeli takowe są jednak ze strony bądź co bądź rodziców tych dzieci, reaguje na nie bardzo nerwowo,agresywnie i ambicjonalnie - wręcz niewiarygodnie jak na lekarza psychiatrę, szczególnie dziecięcego!
jest po prostu niemiła i nieprzystępna dla rodziców, w każdym obsesyjnie upatrując "oprawcę" swojego dziecka.....
Większości rodzicom dzieci, które docierają do jej oddziału psychiatrycznego "funduje" zgłoszenie podejrzenia o złą sytuację w rodzinie do Sądu Rodzinnego, co skutkuje przyznaniem przez Sąd kuratora rodzinnego i rozprawą o ustanowienie praw opiekuńczych nad dzieckiem.
Jej maksyma to "nie wierzyć nigdy rodzicom, "bo oni z reguły kłamią" !!!

Nie polecam nikomu leczyć się u tej lekarki a tym bardziej oddawać pod jej opiekę swojej pociechy! Kosztuje to wiele nerwów i kłopotów a i tak kończy się leczeniem u innego specjalisty, który najczęściej jest zdumiony metodami leczenia przez tą panią.......

Rozumiem, że można być "marnym lekarzem" i gdzieś sobie tam pracować (przychodnia, mały ośrodek) ale, żeby być ordynatorem oddziału dla dzieci to już wielkie nieporozumienie!!! Kto ją "zrzucił" na to stanowisko pytam się...???!!!
Pozdrawiam i życzę braku kontaktu z panią Małgorzatą Sułkowską-Włodek....
~gosc~
W dniu 02.03.2010 o 21:54, Uwa napisał:

Właśnie, że nie. Dzieci wpadają w anoreksję bo widzą że ich rodzice zamieniają się w tuczniki żrąc mięso. Dzieci nie chcą wyglądać jak ich rodzice.



Znam kogoś chorego na anoreksję mimo,ze ma rodziców szczupłych i wysportowanych.Myślę,że nieporozumienia z rodzicami są większą przyczyną choroby niż to, co kto je.
U
Uwa
W dniu 02.03.2010 o 20:32, ~gosc~ napisał:

Artykuł był o ciężkiej chorobie, którą jest anoreksja. Poczytaj na ten temat i zobaczysz ,że jedzenie czy nie jedzenie mięsa nie ma znaczenia. Chyba mijamy się w temacie.



Właśnie, że nie. Dzieci wpadają w anoreksję bo widzą że ich rodzice zamieniają się w tuczniki żrąc mięso. Dzieci nie chcą wyglądać jak ich rodzice.
~gosc~
W dniu 02.03.2010 o 18:30, Uwa napisał:

Artykuł nie, ale jedzenie mięsa wpływa na otyłość. Widziałeś kiedyś grubego wegetarianina?



Artykuł był o ciężkiej chorobie, którą jest anoreksja. Poczytaj na ten temat i zobaczysz ,że jedzenie czy nie jedzenie mięsa nie ma znaczenia. Chyba mijamy się w temacie.
U
Uwa
W dniu 02.03.2010 o 14:50, ~gosc~ napisał:

Anoreksja i wegetarianizm to dwa różne pojęcia . Wegetarianizm ogólnie nie jest szkodliwy dla zdrowia natomiast anoreksja nie leczona prowadzi do śmierci. Artykuł nie ma nic wspólnego z jedzeniem mięsa .



Artykuł nie, ale jedzenie mięsa wpływa na otyłość. Widziałeś kiedyś grubego wegetarianina?
~gosc~
Anoreksja i wegetarianizm to dwa różne pojęcia . Wegetarianizm ogólnie nie jest szkodliwy dla zdrowia natomiast anoreksja nie leczona prowadzi do śmierci. Artykuł nie ma nic wspólnego z jedzeniem mięsa .
K
Karola
W dniu 02.03.2010 o 07:22, ------- napisał:

jak widze tuczników kupujących mieso na kilogramy i zapychających się zabitymi zwierzętami wraz ze wszystkimi stresami które te zwierzęta przeżyły przed i w trakcie śmierci to naprawdę wolę owoce i szczupłe panny , a potem wszyscy do kościoła po rozgrzeszenie a braci swoich na rzeź



Piękne słowa, pozdrawiam
-------
jak widze tuczników kupujących mieso na kilogramy i zapychających się zabitymi zwierzętami wraz ze wszystkimi stresami które te zwierzęta przeżyły przed i w trakcie śmierci to naprawdę wolę owoce i szczupłe panny , a potem wszyscy do kościoła po rozgrzeszenie a braci swoich na rzeź
D
Dd
W dniu 01.03.2010 o 14:27, kkg napisał:

pytanie do was koledzy - czy wam podobaja sie chude niedożywione kobitki??? -mnie osobiescie nie - wieszaki sama skora i kości -nie ma nawet za co złapac hehe - czekam na opinie na forum


A mnie tak! szczupłe jest piękne i bardzo zwinne w łózku.Natomiast nie cierpię takich tłustoudych i tłustodupnych panienek ciągle coś jedzących brrrr
j
januszek104
rodzice zaganiani w pogoni za pieniędzmi mają coraz mniej czasu dla swych dzieci .Nie ma wspólnych rozmów i rozwiązywania problemów,a gdy do tego dojdzie jeszcze trudny czas dojrzewania to ...zaczynają się schody.Dzieciaki uciekają w swoj świat i często bez pomocy rodziców nie są w stanie wrócić do normalności.
U
Uwa
CENZURA wycięła mój wpis, zupełnie nie rozumiem na jakiej podstawie. A więc jeszcze raz:

Oczywiście podobają się szczupłe i chude kobiety bo wyglądają jak anioły.
Dzieci natomiast mało jedzą bo chcą wspaniale wyglądać i brzydzi je wygląd rodziców - tuczników, którzy zażerają się na okrągło mięsem.
k
kkg
pytanie do was koledzy - czy wam podobaja sie chude niedożywione kobitki??? -mnie osobiescie nie - wieszaki sama skora i kości -nie ma nawet za co złapac hehe - czekam na opinie na forum
Dodaj ogłoszenie