Antyszczepionkowy bilbord w Tarnowie straszył, że zaszczepieni będą umierać. Po interwencji miasta został zasłonięty [ZDJĘCIA]

Paulina Marcinek-Kozioł
Paulina Marcinek-Kozioł
Wielki plakat w Tarnowie straszył, że zaszczepieni przeciw COID-19 będą umierać. Po interwencji miasta został zasłonięty
Wielki plakat w Tarnowie straszył, że zaszczepieni przeciw COID-19 będą umierać. Po interwencji miasta został zasłonięty Paweł Chwał, Paulina Marcinek-Kozioł
Kontrowersyjny bilbord zniechęcający do szczepień przeciw COVID-19 wisiał przy ulicy Gumniskiej w Tarnowie. Według cytowanego na nim brytyjskiego farmakologa, zaszczepieni mieliby wkrótce umierać wskutek powikłań. Oburzeni medycy i wirusolodzy mówią, że plakat z treściami wyssanymi z palca szkodzi zdrowiu publicznemu. Ostatecznie bilbord został zasłonięty.

FLESZ - Najdłuższy tunel w Polsce gotowy

Antyszczepionkowy bilbord w Tarnowie

Bilbord został zawieszony niedługo po tym, jak kilkaset metrów dalej, w hali Gumniskiej, zlikwidowano Miejski Punkt Szczepień Powszechnych.

„Ludzie będą ustawiać się w kolejkach po kolejne szczepionki, a kilka miesięcy lub rok później umrą na skutek powikłań, których nie skojarzą z tymi szczepionkami - dr Mike Yeadon, były wiceprezes Pfizera, niezależny naukowiec." - głosił plakat ozdobiony podobizną mężczyzny w okularach.

Plakat rzucał się w oczy na ruchliwym skrzyżowaniu ulic Gumniska-Konarskiego-Dąbrowskiego w Tarnowie. Na jego widok jedni kręcili głowami, inni czytali z zaciekawieniem.

- Szczyt totalnej głupoty. Jak można ludziom taki kit wciskać – komentował pan Stefan, którego zagadnęliśmy na chodniku.

Teorie spiskowe na plakatach w Tarnowie

Yeadon to postać popularna wśród zwolenników teorii spiskowych. W Wikipedii czytamy, że brytyjski farmakolog przyciągnął uwagę mediów wygłaszaniem "fałszywych lub nieuzasadnionych twierdzeń na temat pandemii COVID-19 i bezpieczeństwa szczepionek COVID-19".

Z kolei według portalu snopes.com, specjalizującego się w weryfikowaniu fake-newsów, Yeadon nie był nigdy wiceprezesem Pfizera, a wicedyrektorem jednego z działów firmy i nigdy nie zajmował się szczepionkami.

- Tego typu teorie zostały już dawno obalone. Pan Yeadon nigdy nie zajmował się szczepionkami przeciw SARS-CoV-2. To jest na takiej zasadzie, jakby ksiądz Oko czy Natanek wypowiedział się na temat szczepionek – komentuje w rozmowie z "Gazetą Krakowską" Tomasz Dzieciątkowski, mikrobiolog i wirusolog. - To jest wypowiedź, która nie ma żadnych przesłanek naukowych – dodaje.

Na tym samym bilbordzie kilka miesięcy temu wisiał inny kontrowersyjny plakat na temat szczepionek przeciw COVID-19. Głosił że wraz ze szczepionką do organizmu ludzi wstrzykuje się mikroczipa.

W obydwu przypadkach zamówienie przyszły do Agencji Reklamowej Abiks z Tarnowa drogą mailową, a zleceniodawcą była osoba prywatna. W firmie uznano, że treść plakatu nie była obraźliwa i nie zawierała wulgaryzmów, więc zgodzono się na jego wyeksponowanie. - Tak jak w przypadku wyborów umieszczaliśmy bilbordy wszystkich opcji politycznych, tak i teraz uważaliśmy, że każdy ma prawo do wyrażenia swoich poglądów i opinii – tłumaczył Dawid Skiba z Abiks.

Kontrowersje wokół bilbordu w Tarnowie

Oburzenia szerzeniem fake-newsów nie kryje Anna Czech, dyrektor Szpitala Wojewódzkiego św. Łukasza, która jako pierwsza w Tarnowie w grudniu ubiegłego roku zaszczepiła się przeciw COVID-19, a lecznica cały czas zachęca do szczepień.

- To są treści wyssane z palca. Równie dobrze można byłoby napisać: nie jeździmy mostami, bo mogą się zawalić. Przekaz z bilbordu destrukcyjnie działa na rzecz zdrowia publicznego i działań, które prowadzimy – komentuje Anna Czech. - Pamiętajmy, że szczepienia to jedyny sposób na walkę z koronawirusem. Chronią nasze zdrowie i życie – dodaje.

Roman Bartuś, dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Tarnowie, po tym jak usłyszał od naszego reportera o bilbordzie, obiecał że sprawą się zainteresuje.

- Informacje umieszczone na bilbordzie są nieprawdziwe. Warto zaszczepić się i tym samym zadbać nie tylko o swoje bezpieczeństwo, ale też innych osób. Nasi pracownicy na każdym kroku podczas rutynowych kontroli, które przeprowadzają w zakładach pracy, namawiają do szczepień – zaznacza.

Wolność słowa w Tarnowie wymierzona w zdrowie publiczne?

O kontrowersyjny bilbord pytaliśmy też w Straży Miejskiej w Tarnowie. Tu także usłyszeliśmy, że mundurowi przyjrzą się sprawie.

- To jest przekaz celowo kłamliwy. Wolność słowa ma też pewne ograniczenia, zwłaszcza jeśli zaprzecza zdrowemu rozsądkowi. Tak jest też w tym przypadku i być może trzeba byłoby podciągnąć takie sytuacje pod działania na rzecz szkodę zdrowia publicznego – podkreśla dr Dzieciątkowki.

Dodaje, że szczepienia są obecnie jednym z najważniejszych sposobów walki z COVID-10. - Nie mamy skutecznego sposobu leczenia wirusa, leczymy tylko objawowo chorobę. Poza tym nie istnieje żadna choroba, którą warto przechorować – podkreśla wirusolog.

Z naszych informacji wynikało, że w centrum Tarnowa ma pojawić się kolejny duży plakat z treściami antyszczepionkowymi. Nie pojawił się jednak, ten zaś na skrzyżowaniu Gumniska-Konarskiego-Dąbrowskiego nie dotrwał do końca okresu, na który został opłacony.

Zrzeszenie Właścicieli Nieruchomości w Tarnowie, które jest zarządcą terenu na którym stoi bilbord, zasłoniło plakat czarną folią.

- Zakleiliśmy bilboard na wniosek miasta. Zrobiliśmy to sami, ponieważ nie mogliśmy się skontaktować w ciągu jednego dnia z agencją. W umowie mamy zapis, że nie można takich haseł reklamować - tłumaczy szef Zrzeszenia Właścicieli Nieruchomości w Tarnowie.

Okazało się, że interweniowali strażnicy miejscy. - Na bilbordzie pojawiły się kontrowersyjne treści, dlatego powiadomiliśmy o całej sytuacji urząd miasta, który jest współwłaścicielem działki - mówi Aldona Świątek, kierownik Referatu Porządkowego Straży Miejskiej w Tarnowie

Agencja reklamowa poinformowała zleceniodawcę o całej sytuacji i zwróciła mu część pieniędzy, bowiem bilbord miał wisieć do końca września.

- Nie do końca zgadzamy się z tą decyzją, ale nie chcemy wchodzić na drogę sądową. Naszym zdaniem treść była kontrowersyjna, ale nie była niezgodna z obowiązującym prawem. Nikogo też nie obrażała - mówi Kamil Skiba z Agencji Reklamowej Abiks.

 

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Wolność słowa ma swoje granice XD? Żałosne. Debile dalej będą się szczepić niesprawdzonymi szczepionkami a ja muszę na was płacić żałosne polaczki.
Dodaj ogłoszenie