Arkadiusz Milik w ogniu krytyki po remisie Napoli z Genk. "Nie poznajemy go, niewybaczalne błędy"

Tomasz Dębek
Tomasz Dębek
Arkadiusz Milik
Arkadiusz Milik JOHN THYS/AFP/East News
W środowym meczu Ligi Mistrzów Napoli tylko zremisowało 0:0 w wyjazdowym meczu z Genk. Za jednego z głównych winowajców straty punktów włoskie media uznały Arkadiusza Milika, który zmarnował kilka wyśmienitych sytuacji podbramkowych.

We wtorek Robert Lewandowski strzelił dwa kolejne gole dla Bayernu i pnie się coraz wyżej w klasyfikacji strzelców Ligi Mistrzów (aktualnie jest piąty ex-aequo z Ruudem van Nistelrooyem - po 56 bramek, przed nim są tylko Karim Benzema - 60, Raul - 71, Leo Messi - 112 i Cristiano Ronaldo - 126). Dużo gorzej wiedzie się jego koledze z reprezentacji, Arkadiuszowi Milikowi. 25-latek ma na koncie pięć trafień w Champions League (w 15. meczach). Po powrocie do zdrowia (na początku sezonu pauzował przez kontuzję) nie potrafi się jednak przełamać. Wciąż czeka na pierwszego gola w rozgrywkach 2019/20. W środę miał trzy znakomite okazje przeciwko Genkowi. Udało mu się jednak je zmarnować. Dwukrotnie trafił w poprzeczkę.

Nic dziwnego, że włoskie media ostro krytykują napastnika. "La Gazzetta dello Sport" i serwisy "calciomercato.it" oraz "www.calcionews24.com" zgodnie wybrały go najgorszym piłkarzem środowego spotkania. Dziennik wystawił mu notę "4", strony internetowe po "4,5".

"Nie poznajemy Milika, który po meczu z Lecce dostał od Carlo Ancelottiego kolejną szansę gry w pierwszym składzie. Polski napastnik miał co najmniej trzy świetne sytuacje z bliskiej odległości, wszystkie jednak zmarnował. Można mówić o pechu, ale na tym poziomie takie błędy są niewybaczalne. Zbyt wcześnie na dramatyzowanie, ale w lidze Napoli nie może sobie pozwolić na taką nieskuteczność" - oceniają dziennikarze "LGdS".

"Co się dzieje? W dwóch sytuacjach Milik mógł być zaskoczony, że piłka trafiła pod jego nogi. Pozostałe powinien jednak wykorzystać" - dodaje "Calciomercato". "Milik kompletnie zawiódł" - wtóruje "Calcionews24".

Milik w Genk grał przez 72. minuty, zmienił go Fernando Llorente. Polak w protokole meczowym zapisał się tylko żółtą kartką. Całe spotkanie na ławce rezerwowych przesiedział Piotr Zieliński.

Trwa głosowanie...

Kto zostanie mistrzem Włoch 2019/20?

ZOBACZ TEŻ:

Wideo

Materiał oryginalny: Arkadiusz Milik w ogniu krytyki po remisie Napoli z Genk. "Nie poznajemy go, niewybaczalne błędy" - Sportowy24

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Milik to ć-pa nie piłkarz

A
ArtDeco

Znów mylił się o "MILIKMETRY".

Na Euro 2016 - tragedia, Mundial 2018 - jeszcze większa tragedia.

Czym włoskie media zostały zaskoczone?

Dodaj ogłoszenie