Artur Chmaj: OFE nie brakuje pieniędzy

    Artur Chmaj: OFE nie brakuje pieniędzy

    Karolina Jamróg

    Nowiny

    Aktualizacja:

    Nowiny

    Artur Chmaj

    Artur Chmaj ©Archiwum

    Rozmowa z Arturem Chmajem, ekonomistą z Rzeszowa.
    Artur Chmaj

    Artur Chmaj ©Archiwum

    - Trwa gorąca dyskusja na temat Otwartych Funduszy Emerytalnych. O co tak naprawdę w niej chodzi?

    - Z jednej strony o to, że ZUS nie ma pieniędzy. Mam wrażenie, że rząd chce zrobić skok na kasę i przekazać pieniądze z OFE do ZUS-u. Z drugiej strony burze wywołali przedstawiciele OFE, którzy rozpoczęli publiczną dyskusję nad modelem wypłacania pieniędzy emerytom. Zaproponowali, że pieniądze będą wypłacane przez 10 lat.
    W ZUS-ie emeryturę mamy dożywotnio. W OFE tak być nie musi. Nie wiadomo bowiem, ile lat inwestor - emeryt będzie żył. Jeśli umrze, to co zrobić z resztą pieniędzy zgromadzonych na jego koncie. Można więc założyć, że pieniądze będą wypłacane przez 10 lat, po przejściu ubezpieczonego na emeryturę. To nie jest jednak decyzja, ale propozycja. Trzeba bowiem pamiętać, że skladki ulokowane w OFE to pieniądze nie państwa, nie ZUS-u, ale ubezpieczonego. To on powinien móc zdecydować, jak i kiedy OFE ma mu wypłacić kasę.

    - A w jakiej kondycji są OFE?

    - OFE ostatnimi laty mało zarabiają, ale mimo wszystko im się to udaje. Inwestują na giełdzie, a ta w ostatnich kilku latach ma się kiepsko, więc trudno by firmy zarabiały krocie. Część społeczeństwa słysząc o terminie 10 lat mogła pomyśleć, że OFE mają pieniądze tylko na wypłatę emerytur przez taki czas. To nieprawda. Oczywiście, że ilość pieniędzy jest ograniczona. Ale tak samo jest w ZUS-ie. Dlatego OFE muszą się zastanowić, jak wypłacać pieniądze dla emerytów. Muszą stworzyć system.

    - Jaka przyszłość czeka przyszłych emerytów, którzy dziś płacą na OFE?

    - Perspektywy finansowe przyszłych emerytów, zwłaszcza tych, którzy dopiero zaczęli pracę zawodową lub ją zaczną, rzeczywiście nie są wesołe. Nie obawiałbym się o instytucjonalny krach systemu emerytalnego, bo istnienie ZUS-u nie jest zagrożone, a nadzór państwa nad OFE na tyle ścisły, że tu raczej nic złego się nie wydarzy, jeśli nie dojdzie do jakiegoś naruszenia prawa. Problem tkwi w demografii - coraz mniej pracujących i coraz więcej świadczeniobiorców. Należy liczyć się z tym, że na godziwe życie na emeryturze trzeba będzie oszczędzać samodzielnie, a emeryturę z ZUS czy OFE traktować jako zapomogę.

    Czytaj treści premium w Nowinach24 Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (4)

    Dodaj komentarz
    Wszystkie komentarze (4) forum.nowiny24.pl

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo