Artur Ragan: E- zwolnienia lekarskie niewiele zmienią

Małgorzata Motor m.motor@nowiny24.pl
Archiwum prywatne
Rozmowa z Arturem Raganem, rzecznikiem prasowym Work Expressu Od stycznia stopniowo będą wprowadzane e-zwolnienia lekarskie. Co pan sądzi o tym pomyśle?

Każdy sposób na usprawnienie obiegu dokumentacji i zmniejszenie liczby produkowanych papierów jest mile widziany. Sęk w tym, że na początku system ZUS nie będzie zintegrowany ze szpitalnymi i lekarz będzie musiał zwolnienie wpisać do dwóch różnych, więc najprawdopodobniej biurokracji medykom przybędzie. Do tego kwestia danych osobowych - trudno wyobrazić sobie bardziej wrażliwe dane niż te dotyczące stanu zdrowia. Współczuję osobie, która weźmie odpowiedzialność za przepływ tych danych pomiędzy systemami, zwłaszcza że dla hakerów to będzie niesamowite wyzwanie. Warto też zauważyć, że firmy zatrudniające do 5 pracowników nie będą musiały korzystać z systemu e-zwolnień. A to przecież one tworzą ponad 90 proc. miejsc pracy w Polsce. Wniosek? W pierwszym roku działania systemu nie spodziewam się przełomu. Z czasem na pewno obejmie on wszystkich płatników, ale do tego daleka droga.

 

E-zwolnienia lekarskie mają ograniczyć nieprawidłowości przy ich wystawianiu. W jaki sposób?

 

Umożliwią niezwłoczną kontrolę pracownika przebywającego na zwolnieniu i to wszystko. Teoretycznie będzie to możliwe zaraz po zarejestrowaniu zwolnienia w systemie. Co, jeśli lekarz podczas wizyty domowej nie ma dostępu do internetu? Wystawia papierowe zwolnienie, które ma zarejestrować w ciągu 3 dni w systemie. W praktyce nadal będą masowo wystawiane e-zwolnienia na jakieś pospolite dolegliwości i na krótkie okresy niezdolności. Lekarz wystawiający zwolnienie nie będzie sprawdzał, czy pacjent dobrze symulował dolegliwości, bo ma zbyt wiele papierów do wypełnienia. A jak zrobić katar, podrażnione gardło i niewysoką gorączkę, wiedzą już uczniowie podstawówek.

 

W jak dużym stopniu obieg elektroniczny może ograniczyć skalę nieprawidłowości?

 

Ministerstwo zapewnia, że oszczędności dzięki e-zwolnieniom sięgną 212 milionów złotych rocznie. Dla mnie to mało wiarygodne. Jeżeli na zwolnieniu nie ma zapisu, że osoba ma leżeć, to nie ma nawet obowiązku przebywania w domu. Nie wolno jej tylko wykonywać pracy. Słowem - symulant symulantem pozostanie, bez względu na rozwiązania IT. Natomiast po wprowadzeniu tej zmiany będzie musiał trochę bardziej mieć się na baczności.

 

Obecnie kontrolerzy ZUS kwestionują średnio co dziesiąte zwolnienie. Skąd bierze się u nas tylu symulantów?

 

Powodów może być mnóstwo. "Szef nie dał wolnego? Poradzę sobie inaczej". Nierzadko podczas zwolnień pracownicy wykonują jakieś fuchy albo np. remontują mieszkania. Ten drugi przypadek akurat dość łatwo było zdemaskować, ale cała reszta będzie niewykrywalna. Im dalej od pracodawcy i najbliższego oddziału ZUS, tym mniej prawdopodobna kontrola. A taki pracownik symulant to ogromny problem dla firmy. Na miejscu pracodawcy poinformowanego, że "chory" pracownik był obecny w miejscu zamieszkania, ale np. w towarzystwie drabin i pędzli, a na ścianach leżała świeża farba, raczej utraciłbym zaufanie do pracownika. Rzeczywistość wygląda jednak tak, że naprawdę chorzy w większości chodzą do pracy, a o nielicznych symulantach jest po prostu głośniej.

 

A jak wygląda sprawa zwolnień lekarskich w innych krajach?

 

W Wielkiej Brytanii wystarczy poinformować pracodawcę o nieobecności z powodu choroby do pięciu dni i stosowny papier wypełnia sam pracownik i ma tyleż dni na jego dostarczenie. Co ciekawe, pierwsze dwa dni są bezpłatne, czyli nie stanowią kosztu dla pracodawcy. Kolejne dwa tygodnie są płatne - przysługują chyba dwa takie okresy w roku. Tylko jeśli takie absencje powtarzają się zbyt często, jest to podstawa do ewentualnego rozwiązania stosunku pracy. W USA pracownik po prostu zgłasza pracodawcy, że jest chory, a ten płaci tylko za pięć dni absencji chorobowej w skali roku.

 

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Y
Yacho

Nie wiem kim jest Pan Artur Ragan, ale nie powinien wypowiadać się jako specjalista . Gazeta powinna informacje o zasadach działania E-zwolnień, ich sposobu przekazywania do KSI ZUS (najbardziej bezpiecznego systemu w Polsce) uzyskać od specjalistów właśnie z Zus-u. Bez komentarza pozostawię opinię "experta" w której uzywa słowa "chyba" (to co nie chciało sie sprawdzić przed wywiadem jak działa ubezpieczenie społeczne na wyspach... ) Kompletna kompromitacja.

a
antyzus

I co tak zus przyjmie e-zwolnienie bez np. Z-3b? 

Nooo chcę to zobaczyć.... albo bez Z-15 hahaha

e
emigrant na stale

Tylko OGRANICZONA ilosc platnych dni zwolnienia lekarskiego w JEDNYM ROKU ohgraniczy wyludzanie zwolnien lekarskich.

W krajach zachodu kazdy pracownik ma TYLKO 8 (osiem) dni platnych w 100% przez pracodawce. Jak pracownik chce chorowac dluzej to moze wykorzystac urlop czy inne godziny ktore przepracowal i ma do wybrania.

Jezeli nie moze pracowac to ze zwolnieniemlekarskim musi sie zglosic do Rzadowej Opieki Socjalnej (ZUS w Polsce) a tam sprawdza czy jest chory p[oprzez lekarza rzadowego i jezeli jest to prawda to dostanie ZASILEK CHOROBOWY ktory jest rowny w wysokosci Zasikowi dla bezrobotnych i bezplatna DODATKOWA Rzadowa opieke lekarska.

W taki oto sposob NIE MA WYLUDZANIA ZWOLNIEN LEKARSKICH poniewaz nie oplaca sie chorowac za zasilek rowny bezrobociu.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3