Asseco Resovia dziś leci do Sofii. W środę mecz z CSKA

Marek Bluj
Bułgarzy uważają, że stać ich na ogranie Resovii w swojej hali. Nasi też są pewni swojej wartości.
Bułgarzy uważają, że stać ich na ogranie Resovii w swojej hali. Nasi też są pewni swojej wartości. cev.lu
W dobrych nastrojach wylatują dziś do Bułgarii siatkarze Asseco Resovii. Wicemistrzowie Polski w środę zmierzą się z CSKA Sofia. Najgroźniejszym zawodnikiem gospodarzy jest Kenijczyk Philip Maiyo.

Zdaniem eksperta

Zdaniem eksperta

ANDRZEJ GRZYB, menedżer siatkarski z Rzeszowa
Zbyt dobrze nie znam CSKA, bo sporo się w tej drużynie zmieniło. Wszystkich najlepszych wyprzedano. Pozostali młodzi utalentowani, albo emeryci. Jeżeli Resovia zagra tak, jak w ostatnim meczu w Jastrzębiu, to nie powinna mieć żadnych problemów z odniesieniem zwycięstwa.

Nasza drużyna uważana jest za zdecydowanego faworyta konfrontacji z mistrzem Bułgarii. - Jesteśmy optymistycznie nastawieni, ale zdajemy sobie sprawę, że czekają nas dwa trudne spotkania.

Szczególnie w Sofii. CSKA wygrała wszystkie trzy spotkanie fazy grupowej w swojej hali. Musi być maksymalna koncentracja - przestrzega szkoleniowiec resoviaków.

- Wśród "12" zespołów, które pozostały w grze są same dobre firmy. Oczywiście, mogliśmy trafić gorzej, na Włochów lub Rosjan. Sytuacja w naszej parze jest taka, że Bułgarzy twierdzą, że mają szanse na awans i my też tak uważamy...

Groźni u siebie
W CSKA nie ma gwiazd. Oprócz Kenijczyka Philipa Maiyo i Amerykanina Austin Restera, pozostali zawodnicy to Bułgarzy. Wielokrotni mistrzowie i zdobywcy pucharu swojego kraju, awansowali do "12" najlepszych drużyn w Europie z drugiego miejsca w grupie B. Pierwszy był faworyzowany Zenit Kazań, który zgromadził 11 punktów. CSKA zdobyło 2 "oczka" mniej.

Bułgarzy zdystansowali francuski Tours VB i hiszpańską Unicaję Almeria. Wygrali wszystkie trzy mecze w swojej hali: po 3:2 z Tours i Unicają i 3:1 z Zenitem i trzy razy przegrywali na wyjeździe: po 0:3 z Francuzami i Hiszpanami oraz 1:3 w Kazaniu.

Środowi rywale Resovii ostatnim meczu grupowym pokonali Zenit Kazań. 25 punktów zdobył dla CSKA Philip Maiyo.

- Jeżeli zagramy, tak jak przeciwko Zenitowi, to mamy szanse przejść dalej - komentował sukces uradowany Aleksander Popow, trener CSKA. Mecz ten w hali Arena Samokov, znajdującej się niedaleko Sofii obserwowało ponad 3 000 kibiców. W środę może przyjść ich jeszcze więcej. Tym razem klub kibica Resovii nie organizuje wyjazdu.

Na maksa zagrywką
- Atakujący Maiyo to zdecydowanie najgroźniejsza broń bułgarskiej drużyny. Jest wysoki, skoczny, atakuje nad blokiem, jest bardzo skuteczny. Rozgrywający - Nikołaj Ivanow, znany w Polsce, często do niego zagrywa piłki - analizuje Sergiusz Ruszel, statystyk Resovii.

- Bardzo groźny jest środek naszych rywali. Dwójka zawodników CSKA na czele z młodym Teodorem Todorowem zdobywa wiele punktów.

To mocna drużyna, grająca trochę inną siatkówkę niż my. Ma solidne przyjęcie; doświadczony libero liczy sobie 40 lat. Aby osiągnąć sukces w tym meczu, trzeba zagrać dobrze i na równym poziomie.

- Rozgrywający preferuję szybką grę środkiem. Będziemy ryzykować maksymalnie zagrywką, aby utrudniać przyjęcie przeciwnikom - zdradza część planu Travica.

- Cieszy, że nasz zespół wrócił do swojej dobrej gry. Jest bardzo duża motywacja, wiara i pewność siebie.

Nasi siatkarze dziś o godz. 8 wylecą do Warszawy, a stamtąd o godz. 11 do Sofii. Na godz. 19 resoviacy mają zaplanowany trening w Arena Samokov.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie