Asseco Resovia gra z Treflem Gdańsk. Pierwszy mecz zawiedzionych o piąte miejsce. Ostatnie starcie resoviaków w tym sezonie w swojej hali

bell
Wynik meczu będzie w dużej mierze zależał od dyspozycji Mariusza Wlazłego i Klemena Cebulja walczących na siatce
Wynik meczu będzie w dużej mierze zależał od dyspozycji Mariusza Wlazłego i Klemena Cebulja walczących na siatce Krzysztof Łokaj
Siatkarze Asseco Resovii i Trefla Gdańsk bardzo chcieli awansować najlepszej czwórki sezonu i walczyć o medale. Nie dali rady. Trefl przegrał ćwierćfinał z Vervą Warszawa 1-2, a Asseco Resovia 0-2 z PGE Skrą Bełchatów. Teraz będą rywalizować ze sobą o 5. miejsce. Pierwszy pojedynek o 20.30 w Wielką Sobotę w Rzeszowie. Będzie to ostatni mecz sezonu 2020/2021 rzeszowskiej drużyny w hali na Podpromiu.

-Marzyliśmy o wejściu do „czwórki”. Niestety, w tym roku się nie udało. Skra Bełchatów była lepszą drużyną. Teraz walczymy o piąte miejsce. Będą to dla nas ważne mecze - nie ukrywa prezes rzeszowskiego klubu Piotr Maciąg.

- Jesteśmy trochę zawiedzeni, że nie jesteśmy w „czwórce”. W drugiej części sezonu wskoczyliśmy w rytm dobrej gry, od końcówki grudnia graliśmy naprawdę dobrze. Za wyjątkiem Zaksy, graliśmy na poziomie drużyn, które są w strefie medalowej, ale patrząc realnie to rywalizację z Bełchatowem przegraliśmy dość wyraźnie - twierdzi Paweł Woicki, rozgrywający Asseco Resovii. - Będziemy walczyć o piąte miejsce.

Jeszcze większe powody do niezadowolenia mają kibice w Gdańsku. Trefl ukończył rundę zasadniczą na trzeciej pozycji, uznany został za rewelację sezonu, ale przegrał rywalizację o półfinał z Vervą Warszawa 1-2. W trzecim decydującym spotkaniu Verva rozbiła gdański zespół w jego hali 3:0. Stołeczna ekipa zmierzy się o finał z Jastrzębskim Węglem, a Trefl będzie walczył z Resovią o 5. lokatę.

- Jeśli przed sezonem ktoś by powiedział, że będziemy w „szóstce” zespołów PlusLigi, to na pewno byśmy się bardzo cieszyli. Problem polega na tym, że wiemy jak bardzo blisko byliśmy od czwórki i jak wielki czujemy niedosyt - mówi Michał Winiarski, trener Trefla.

Zarówno resoviacy, jak i jak i gdańszczanie wywalczeniem piątego miejsca mogą sobie nieco osłodzić gorycz niespełnionych marzeń. Należy więc oczekiwać zaciętej walki. Pytanie sobotniego wieczora brzmi - czy Asseco Resovia na samym finiszu rozgrywek wróci do formy sprzed meczu z Indykpolem Olsztyn? Oby!

– Jesteśmy profesjonalistami i chcemy zakończyć ten sezon jak najlepiej. Na pewno system gry, gdzie obowiązuje dwumecz ze złotym setem powoduje, że emocje będą do samego końca. Zagramy na wyjeździe, by cztery dni później powalczyć u siebie – mówi cytowany na klubowej stronie swojego klubu trener Trefla Gdańsk Michał Winiarski.

W rundzie zasadniczej w ERGO ARENIE było 3:0 dla „gdańskich lwów”, natomiast w styczniu w hali Podpromie 3:2 zwyciężyli gospodarze.

Pojedynek w Rzeszowie w sobotę o godz. 20.30. Rewanż w Gdańsku w czwartek, 8 kwietnia o godz. 17. 30. Oba mecze pokaże na żywo PolsatSport. W przypadku, gdy stan rywalizacji po dwóch spotkaniach będzie wynosił 1-1, zwycięzcę wyłoni „złoty set”.

Polacy najaktywniejsi w Europie

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

I
Ivan Switch

Dziadostwo, jak już od wielu sezonów. Gwiazdy i gwiazdeczki, kasa leci a gry żadnej!

Dodaj ogłoszenie