Asseco Resovia kontra mistrz Polski. Resoviacy mają chrapkę na niespodziankę. Jakub Bucki wraca na stare śmieci

Marek Bluj
Marek Bluj
W Rzeszowie Jastrzębie wygrało 3:0. Czy Asseco Resovia w niedzielnym rewanżu sprawi niespodziankę? Trudna sprawa...
W Rzeszowie Jastrzębie wygrało 3:0. Czy Asseco Resovia w niedzielnym rewanżu sprawi niespodziankę? Trudna sprawa... Paweł Dubiel
Udostępnij:
- Jastrzębski Węgiel to mistrz Polski, gra bardzo dobrą, na wysokim poziomie siatkówkę. Czeka nas bardzo ciężki mecz, ale my także prezentujemy ostatnio dobrą, skuteczną grę, zaczęliśmy dobrze punktować, jedzie my więc do Jastrzębia powalczyć z wiceliderem tabeli - zapowiada Rafał Buszek, przyjmujący Asseco Resovii. Będzie to szczególne starcie dla Jakuba Buckiego, który wraca do jastrzębskiej hali po mistrzowskim sezonie w barwach gospodarzy.

Mecz ten rozegrany zostanie awansem z 18. kolejki zaplanowanej pierwotnie na 29 stycznia. Polska Liga Siatkówki odwołała bowiem zaplanowane na piątek starcie w ramach 16. kolejki resoviaków z Cerrad Enea Czarnymi Radom oraz anulowała spotkanie jastrzębian z Projektem Warszawa. Projekt, podobnie, jak ekipa z Radomia, dotknięty jest zakażeniami koronawirusem wśród zawodników. Kluby z Jastrzębia i Rzeszowa oraz telewizja Polsat porozumiały się i w niedzielę w jastrzębskiej Hali Widowiskowo-Sportowej o godzinie 14.45 dojdzie hitowego pojedynku jastrzębsko - rzeszowskiego. Mecz pokaże na żywo Polsat Sport.

Jastrzębianie, prowadzeni przez Włocha Andreę Gardiniego, wygrali ostatnie dziesięć spotkań w PlusLidze, Lidze Mistrzów, Pucharze Polski bez straty seta. Zespół jest w dużym gazie. Wygrał w lidze 12 meczów i poniósł 3 porażki, ma 38 punktów; o 13 więcej niż szósta Resovia, która wygrała tylko 8 pojedynków, w tym trzy ostatnie. - Jastrzębianie są faworytem, aby nawiązać z nimi walkę musimy zagrać bardzo dobrze na zagrywce, która jest jedną z naszych większych broni. Jeżeli odrzucimy ich od siatki, to będzie bardzo dobra rzecz. Najwięcej obecnie podczas treningów skupiamy się na elemencie blok-obrona, najwięcej poświęcamy mu czasu, bo najwięcej mamy w nim do poprawy - nie ukrywa Rafał Buszek.

Resoviacy po objęciu funkcji trenera przez Argentyńczyka Marcelo Mendeza zaczęli trochę lepiej grać, wygrywać i odrabiać straty.

- Na pewno cieszy to, że punktujemy i wygrywamy spotkania za 3 punkty, bo brakowało nam i punktów, i zwycięstw. Trzy wygrane za komplet punktów to duży pozytyw. Wiadomo, że zwycięstwa budują. Jak się wygrywa, gra się lepiej. Można trochę spokojniej potrenować i skupić się na tych elementach, które są do poprawy - kontynuuje nasz przyjmujący. - Będziemy się starać, aby w hali mocnego rywala atakować i zrobić małą niespodziankę - kończy „Buszu”.

Dla rzeszowskiej drużyny niedzielny pojedynek w Jastrzębiu będzie swoistym sprawdzianem gotowości do udanego stawiania czoła drużynom z czuba PlusLigi, gdyż ostatnie zwycięstwa podopieczni Marcelo Mendeza odnosili z zespołami z drugiej części tabeli, z którymi mieli obowiązek zwyciężać. Składy i sportowy potencjał obu ekip pozwalają oczekiwać zaciętej walki i siatkówki na wysokim poziomie. Dodatkowe smaczki przyniesie zapewne rywalizacja na każdej pozycji; od rozegrania po libero.

Jastrzębski Węgiel w czwartek, w 63. minuty, w ramach 3. kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzów, wygrał z wicemistrzem Niemiec, VfB Friedrichshafen 3:0. Po poprzednich zwycięstwach bez straty seta z mistrzem Bułgarii Hebarem Pazardżik oraz mistrzem Belgii Knack Roeselare jastrzębianie są liderem grupy A.

– Na pewno będziemy gotowi na zdecydowanie wyższy poziom siatkówki, aniżeli w czwartek. Damy z siebie wszystko, na co będzie nas stać. Mam nadzieję, że uda się kontynuować tę serię. Ale nie to jest najważniejsze. Najistotniejsze jest to, by grać stabilnie, wywierać presję na przeciwniku i do każdego meczu podchodzić tak, jak do walki o wszystko

– mówi Łukasz Wiśniewski, środkowy Jastrzębskiego Węgla, cytowany na klubowej stronie swojego klubu.

Początek niedzielnego klasyku PlusLigi o godzinie 14:45. Bezpośrednia transmisja w Polsat Sport. Biletów na to spotkanie brak.

Australian Open nie dla Djokovicia, jakie szanse mają Polacy?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie