Asseco Resovia przegrała 0:3 z PGE Skrą Bełchatów i nie zagra w półfinale play-off. Nie będzie medalu

bell
Karol Butryn nie zaliczy meczów ze Skrą do udanych
Karol Butryn nie zaliczy meczów ze Skrą do udanych kk
PGE Skra Bełchatów szybko rozwiała marzenia siatkarzy Asseco Resovii o grze o medale w tym sezonie. W drugim meczu ćwierćfinałowym play - off bełchatowianie pokonali w hali Podpromie rzeszowski zespół 3:0. Skra wygrała rywalizację do dwóch zwycięstw 2-0 i awansowała do półfinału, w którym zmierzy się z lepszym z pary Zaksa Kędzierzyn - Koźle - Ślepsk Suwałki. Asseco Resovia zagra o miejsca 5-6.

Porażka Asseco Resovii z PGE Skrą Bełchatów. Rzeszowianie za...

Spodziewano się twardej, zaciętej, męskiej walki i wysokiego poziomu. Tymczasem Skra wygrała pewnie, bo była lepsza od Asseco Resovii pod każdym względem. MVP został podobnie jak w pierwszym meczu w Bełchatowie Dusan Petković.

- Skra wybiła nam argumenty. Wygrała drużyna siatkarsko lepsza, bardziej doświadczona w play-off. W Skrze są zawodnicy, którzy wygrali i przegrali wiele razy nie tylko w polskich ligach, ale także na arenach międzynarodowych. W naszej drużynie takiego doświadczenia jest troszkę. W pierwszym meczu mieliśmy więcej argumentów, żeby można było "coś" ugrać - komentował Fabian Drzyga, kapitan Asseco Resovii. - W play-offach trzeba wyjść na kolejny mecz i set i grać, a nie myśleć o tym, co się działo we wcześniejszym spotkaniu. Każdy mecz to jest odrębna historia. Skra bez wątpienia była lepsza drużyną, ale kluczowe było doświadczenie. Chcę i mam nadzieję, że zajmiemy piąte miejsce. Można mówić o nietrafionej formie, ale ciężko robi się formę jeżeli ma się tak dużo kontuzji i urazów, które są losowe, bo nie są spowodowane ciężkimi treningami. Robert Taht był w dużym gazie, nie mówię, że wygralibyśmy tę rywalizację, ale na pewno by nam pomógł.

Skra zaczęła bojowo, odważnie, skutecznie na zagrywce w ataku i bloku studząc w tym elemencie ofensywne zapędy gospodarzy. Zapewne tą śmiałością i pewnością siebie zaskoczyła Resovię. Po kolejnym bloku na Karolu Butrynie, bełchatowianie przeważali 9:3. Resovia grała jak sparaliżowana wagą meczu. Nie kończyła ataków, nie robiła żadnej szkody rywalowi zagrywką, spóźniała się w bloku. Przy stanie 13:7 dla rywali trener Alberto Giuliani poprosił o drugą przerwę, podczas której starał się pobudzić swoich podopiecznych do bardziej ofensywnej gry. Resoviacy zabrali się do odrabiania strat. Kiedy przewaga Skry stopniała do dwóch oczek (13:11) o czas poprosił Michał Mieszko Gogol, trener Skry. Po chwili bełchatowianie, wśród których brylował Sander, znów wskoczyli na poprzedni, wysoki poziom, przejęli inicjatywę (18:13, 23:19) i pewnie wypunktowali rzeszowski zespół, w którym brakowało wielu rzeczy, w tym przede wszystkim skutecznego Butryna.

Drugą partię Skra, po punktowych zagrywkach Norberta Hubera, zaczęła od 5:1 i 8:4. Resoviacy, aby przeciwstawić się pozytywnie nakręconemu rywalowi koniecznie musieli podnieść poziom swojej gry na zagrywce i ataku oraz bloku. Nie robili tego. Popełniali zbyt dużo prostych błędów. Tymczasem Petković zdobywał punkty niemal w każdej akcji . Przy stanie 5:11 Alberto Giuliani poprosił o czas, bo jego zespół grał źle, a nawet bardzo źle. Częste zmiany nie odmieniały smutnego oblicza rzeszowskiej drużyny, choć po asowej zagrywce Klemena Cebulja, który starał się jak mógł, notowano tylko 15:13 dla przyjezdnych. Po zablokowaniu nieskutecznego Butryna, Giuliani zmienił go na Domagałę. Skra wszystko miała pod kontrolą, cały czas dobrze spisywała się w bloku, a ostatni punkt w tej odsłonie zdobył mocnym zbiciem Sander.

Trzecia partia była wreszcie wyrównana. Po bloku dobrze spisującego się Domagały i błędzie Ebadipoura w ataku Resovia wyszła na prowadzenie 19:18. Do stanu 20:20 były jeszcze nadzieje na urwanie Skrze choćby seta. Nic z tego. Goście włączyli zagrywkę i postawili na swoim.
Skra wystąpiła bez Mateusza Bieńka, który był jedną z kluczowych postaci pierwszego meczu w Bełchatowie.

- Kiedy nie zacząć grać, jak nie teraz, żeby pokazać nie tyle kibicom, ekspertom, ale najzwyczajniej sobie. Było mega miłe uczucie wygrać to spotkanie i czuć się pewnie, bo jako drużyna czuliśmy się pewnie i to było widać w naszej grze. Graliśmy pewnie, bez przestojów, dyktowaliśmy dzisiaj warunki - podsumował Karol Kłos, środkowy Skry.

Asseco Resovia - PGE Skra Bełchatów 0:3 (20:25, 21:25,22:25)

Asseco Resovia: Drzyzga 1 , Butryn 5, Cebulj 13 , Tammemaa 3, Jendryk 4, Szerszeń 1, Potera (libero) oraz Domagała 9, Woicki, Buszek 2, Hain, Parodi 3. Trener Alberto Giuliani.

PGE Skra: Łomacz, Ebadapour 6, Huber 8, Kłos 9, Sander 15, Petković 15, Piechocki (libero) oraz Filipiak. Trener Michal Mieszko Gogol.

Sędziowali: Paweł Ignatowicz (Opole) i Sławomir Gołąbek (Kędzierzyn – Koźle). MVP: Dusan Petković.

W innych rewanżowych meczach 1 rundy play-off:

Warta Zawiercie – Jastrzębski Węgiel 1:3 (26:24, 18:25, 23:25, 22:25)
W play –off do dwóch zwycięstw 2:0 dla Jastrzębskiego Węgla, który awansował do półfinału.

Verva Warszawa Orlen Paliwa – Trefl Gdańsk 3:2 (25:22, 25:23, 21:25, 21:25, 15:13)
W play-off do dwóch zwycięstw 1-1; trzeci decydujący mecz odbędzie się 31 marca w Gdańsku.

W niedzielę mecz: Ślepsk Malow Suwałki – Zaksa Kędzierzyn – Koźle. W play-off prowadzi Zaksa 1:0.

Polacy najaktywniejsi w Europie

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

w
wojtek

Moim zdanie tylko Butryn i Szerszeń byli w Resowi coś wart, pozostali pseudo gwiazdorzy niby elita typ Giuliani, Drzyzga, Cebulij kompletne dno, o pozostałych nie wspomnę bo to zlepek niby siatkarzy. Jestem tylko ciekaw kto doradza prezesowi i podpisuje kontrakty. Była kiedyś koncepcja zeby stworzyć drużynę z adeptów Resovi którym by się chciało grać a nie gwiazdorzyć bo same nazwiska dziś nie wygrywają a tylko wiara w sukces tak jak w Kędzierzynie.

G
Gość

Bravo Skra!

Dodaj ogłoszenie