Atak dzika na osiedlu Drabinianka w Rzeszowie. Dlaczego dzik zaatakował dziecko przed blokiem? Mógł być głodny lub rozdrażniony

Anna JanikZaktualizowano 
webandi / pixabay.com
- Zachowanie tego dzika było bardzo nietypowe. Te zwierzęta raczej uciekają przed ludźmi niż atakują - twierdzi weterynarz, który interweniował na ul. Strażackiej na osiedlu Drabinianka w Rzeszowie, gdzie doszło do ataku dzika na małego chłopca.

Na rzeszowskie osiedle Drabinianka padł blady strach po tym, jak biegnący na oślep dzik omal nie staranował małego chłopca. Maluch jest cały i zdrowy, ale niepokój pozostał.

Do groźnego incydentu doszło w piątkowe popołudnie. Opis ataku dzika dostaliśmy od jednego z internautów na naszego redakcyjnego e-maila. Miało do niego dojść na ul. Strażackiej w pobliżu bloku 52 C ok. godz. 15.20. Jak donosi internauta, dzik przebiegł przez plac zabaw obok małej dziewczynki i podbiegł do klatki schodowej, do której wchodziła matka z dwójką dzieci.

Starsze z dzieci uciekło po schodach do mieszkania, a w otwartych drzwiach dzik zaatakował 6-letniego chłopczyka. Matka nie zdołała zamknąć drzwi i zwierzę potargało spodnie chłopca. Krzykiem udało się odgonić dzika i wtedy kobieta zdołała zamknąć drzwi wejściowe - donosi internauta.

Na szczęście chłopiec nie odniósł żadnych obrażeń, bo miał na sobie dwie pary spodni. Zwierzę potargało tylko jedną z nich.

Atak dzika zgłoszony straży miejskiej

Sprawa ataku dzika została zgłoszona do rzeszowskiej straży miejskiej. Ta, jak usłyszeliśmy w niedzielę, nie interweniowała na miejscu, a powiadomiła jedynie lekarza weterynarii, współpracującego z wydziałem ochrony środowiska rzeszowskiego ratusza. Ten tłumaczy, że zachowanie zwierzęcia było bardzo nietypowe.

- Dziki są raczej płochliwe i bardziej prawdopodobne jest, że uciekną na widok człowieka niż go zaatakują - tłumaczy Robert Sączawa, weterynarz, który był w piątek na miejscu zdarzenia. - Coś musiało mu dokuczać: albo był głodny, bo kiedy spada śnieg lub jest mróz trudniej jest ryć w ziemi w poszukiwaniu pożywienia. Może coś go zdenerwowało a może potrącił go samochód? - zastanawia się.

I dodaje, że mało prawdopodobne, by dzik miał wściekliznę, bo wtedy jego zachowanie też byłoby inne.

- Słaniałby się na nogach, byłby słaby, a z tego co opowiadała mi matka dzieci biegł na oślep przed siebie - opowiada Robert Sączawa. - Wścieklizny na tym terenie zresztą nie odnotowujemy, poza tym w tym przypadku nie doszło do przerwania ciągłości skóry. Przez sam kontakt z ubraniami nie można zarazić się wścieklizną - przypomina.

Dzikie Bieszczady na wyciągnięcie ręki. Odwiedź Pawilon Wyst...

Weterynarz: czasem dzikie zwierzę może pobłądzić

I zaznacza, że ta część ul. Strażackiej w Rzeszowie znajduje się w bardzo bliskim sąsiedztwie nieużytków rolnych, łąk i zarośli, które są naturalnym miejscem bytowania nie tylko dzików, ale i saren oraz lisów.

- Wiem, że mieszkańcy się obawiają, ale to człowiek wszedł „z blokami” w terytorium, które wcześniej zamieszkiwały zwierzęta, a nie na odwrót - przypomina. - Niestety jeżeli ktoś mieszka w takim miejscu, czyli z jednej strony korzysta z uroków miasta, a jednocześnie może się cieszyć ładnym widokiem i bliskością natury musi się liczyć z tym, że czasem dzikie zwierzę może pobłądzić, spłoszyć się i podejść bliżej człowieka. Należy zejść mu z drogi - dodaje.

I zaznacza, że w tej sprawie w wydziale ochrony środowiska na pewno będą jeszcze narady, a teren będzie baczniej obserwowany przez służby. Niewykluczone są tzw. odstrzały selekcyjne dzików.


ZOBACZ TEŻ: „Próbujemy jakoś zapobiec tej rzezi”. Drugi dzień polowań na dziki pod okiem aktywistów

Źródło:
TVN 24

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 33

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

P
Polack

"Wiem, że mieszkańcy się obawiają, ale to człowiek wszedł „z blokami” w terytorium, które wcześniej zamieszkiwały zwierzęta, a nie na odwrót"

Bzdura totalna, wychowałem się w tamtej okolicy i bawiłem się jako dziecko na tych łąkach gdzie dziś stoją bloki. Nigdy nie była tam dzików. Lisy czy sarny się pojawiały, ale nie dziki.

 

b
bloger
W dniu 22.01.2019 o 01:14, gostek napisał:

:unsure: o nie  blogerze ! w pole zawsze wychodziło rycerstwo, myśliwi i chłopi natomiast na dwór ciągneły rzesze kupców, cieciajstwo i dworskie wyrobniki, złodzieje, dziewki sprzedajne i czarni sukienkowi, zapamiętaj to z historii i nie szpanuj po warsiawsku.

jednak weż na wszelki wypadem i poczytaj Poprawną polszczyznę i najwazniejsze czytaj ze zrozumieniem.Miłej lektury

a
amator łowca słoni

:D dlaczego zaatakował przed blokiem ? już odpowiadam ; bo za blokiem nie było dzieci, to proste, niby dzik a myślący cwaniak.

g
gostek

:unsure: o nie  blogerze ! w pole zawsze wychodziło rycerstwo, myśliwi i chłopi natomiast na dwór ciągneły rzesze kupców, cieciajstwo i dworskie wyrobniki, złodzieje, dziewki sprzedajne i czarni sukienkowi, zapamiętaj to z historii i nie szpanuj po warsiawsku.

g
gostek

:unsure: o nie  blogerze ! w pole zawsze wychodziło rycerstwo, myśliwi i chłopi natomiast na dwór ciągneły rzesze kupców, cieciajstwo i dworskie wyrobniki, złodzieje, dziewki sprzedajne i czarni sukienkowi, zapamiętaj to z historii i nie szpanuj po warsiawsku.

G
Gęś

To była akcja odwetowa Odyńców Wyklętych.

G
Gość

To była akcja odwetowa Odyńców Wyklętych.

A
A

Jak ludzie wchodzą z blokami na tereny siedliski zwierząt to sie wkurzyl tak potem jest. W domu siedzieć jak coś nie pasuje albo przeprowadzić się w centrum . Zwierzęta musza żyć z nami to wy też żyjecie z nimi w zgodzie i na klatę bierzcie

R
ROMAN

Problem jest taki że podobno - pomimo odstrzału w poprzednich latach 200.000- 250.000 szt ciągle tych dzików przybywa no bo jeśli locha ma teraz no 3 mioty w ciągu roku po 7- 9 szt to nie ma sie co dziwić że pomimo tych sobotnich akcji z 12-tego i 19- tego stycznia br. dziki pojawiają się w mieście innowacji jak ich płoszo w lesie i co dalej w tym temacie ?
No dalej moze być nie ciekawie bo po dzikach to i lisy i wilki a myśliwi co ?
no nic dlatego Suweren powinien dostac broń do ręki i sie sam obroni i sam posprząta tego dzikiego zwierza
No np. w Chorwacji też rozpoczęli strzelanie do dzików
i nawet biskupowi dali flinte a ten może pierwszy raz na polowaniu zamiast dzika kropnoł myśliwego no ale to tam nie u nas
U nas każdy wie od pokoleń gdzie lufa ,zamek ,kolba i szczerbinka i na pewno nie bedzie problemów ; O !

P
Pan
W dniu 21.01.2019 o 20:58, bloger napisał:

Wyjść na dwór ,wyjść na podwórko,nieuku,tak sie mówi poprawnie po polsku.Wyjśc na pole może jedynie wiesniak do prac polowych

Na pole wychodzi Pan ze swojego dworu. A poprawnie pisze się "się", "wyjść", " wieśniak" ... ośle.

P
Piki

Przekazac dziki dla ich obroń ów z wielkich miast, co nie mHa pojecia a rycza jak barany

Z
Zbyszek

Ekologów tam zagnac i niech bawią się z dzikiem

M
Miastowy a mimo to mądry
W dniu 21.01.2019 o 18:33, Lisu napisał:

Najniższe odszkodowanie powinno być nie mniejsze niż 1000 zł, a szkody powinny być szacowane przez rolników, którzy nie są sędziami we własnej sprawie. Na przykład za dwa zjedzone ziemniaki odszkodowanie powinno wynosić po 100 zł od każdego ziemniaka. Podobnie powinno być z kukurydzą i innymi płodami rolnymi. A jak poszkodowanemu rolnikowi będzie za mało, to takiemu należy dołożyć 10 kg kiełbasy z tego dzika, zrobionej na koszt myśliwego. I co ty na to wszystko Tomek?

Dzik jest jak stonka. Stonkę zrzucali źli imperialiści. Ale był na nią skuteczny DDT, AZOTOX i inne środki chemiczne. Na dzika jest skuteczna tylko kula myśliwego. A stonkę i dzika łączy tylko to, że jedno i drugie to szkodnik.
M
Marek

Dzik wyjechał windą,tylko mu się piętra pomyliły.Był zdenerwowany, bo nie znalazł swojej lochy

D
Dzik

Co raz więcej dzikow, lisów, wilków.. Z domów nie wyjdziemy bo strach.. Kiedyś lis jak widział człowieka to uciekał sploszony, a teraz stoi i patrzy albo idzie w stronę człowieka lub dziecka które się bawi na dworze.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3