Australian Open. Były numer dwa na świecie Alex Corretja o faworytach, Hurkaczu i... Janowiczu. "W Melbourne może być groźny dla każdego"

Hubert Zdankiewicz
Hubert Zdankiewicz
Hubert Hurkacz
Hubert Hurkacz MICHAEL BRADLEY/AFP/East News
Gdy mówimy o Federerze, to trzeba zawsze brać pod uwagę taki scenariusz. Roger przestanie mieć szanse na wygranie Szlema dopiero, jak odejdzie na emeryturę - mówi o szansach Federera na wygranie Australian Open Alex Corretja. Były numer dwa na świecie i ekspert transmitującego turniej Eurosportu jest również pod wrażeniem początku sezonu w wykonaniu Huberta Hurkacza. - W Melbourne może być groźny dla każdego - mówi.

Kogo uważa Pan za faworyta Australian Open? Kto może sprawić niespodziankę?
Australian Open to chyba najbardziej nieprzewidywalny turniej Wielkiego Szlema. Jest rozgrywany na samym początku roku i nie wszyscy zawodnicy są do niego tak dobrze przygotowani, jak do pozostałych trzech. Aczkolwiek w tym roku sytuacja jest inna ze względu na ATP Cup. Te nowe rozgrywki to świetna okazja dla czołowych graczy do tego, by dobrze wejść w nowy sezon i lepiej przygotować się do turnieju w Melbourne. Wcześniej zdarzało się, że zaczynali Australian Open nie mając za sobą zbyt wielu meczów o stawkę, teraz to się zmieni. A wracając do pytania o faworytów, to moim zdaniem największe szanse mają ubiegłoroczny finaliści - Novak Djoković i Rafael Nadal. Obaj pokazali się z bardzo dobrej strony podczas ATP Cup i muszę przyznać, że byłem pod wrażeniem postawy Hiszpana. Grał bardzo dobrze, bardzo agresywnie. Jeśli nie dopadnie go jakiś uraz będzie w Melbourne bardzo trudny do pokonania. Serb również.

A Roger Federer? Stać go na to, żeby wygrać w tym roku Australian Open, albo jakiś inny turniej Wielkiego Szlema?
Gdy mówimy o Federerze, to trzeba zawsze brać pod uwagę taki scenariusz. Roger przestanie mieć szanse na wygranie Szlema dopiero, jak odejdzie na emeryturę. Wiadomo, że lata lecą i nie jest już tak mocny, jak kiedyś, ale nikt nie powinien być zdziwiony, jeśli znów wygra. To możliwe.r

A nie odbije mu się czkawką brak ogrania? Federer, w przeciwieństwie do Djokovicia i Nadala, nie grał w ATP Cup?
Każdy ma swoje metody. Skoro Roger zrezygnował z gry w ATP Cup to najwyraźniej uznał, że powinien inaczej przygotować się do Australian Open. Wybrał to co uznał dla siebie najlepsze, a wiadomo, że będzie walczył w Melbourne o zwycięstwo. Myślę, że to wynika z faktu, że Federer nie potrzebuje aż tak mocnego ogrania jak na przykład Nadal i Djoković. Roger ze swoim magicznym czuciem piłki będzie rozkręcał się z rundy na rundę i w ten sposób dojdzie do optymalnej dyspozycji. Spodziewam się dobrego turnieju w jego wykonaniu.

Kogo jeszcze stać na dobry występ w Melbourne?
Ciekaw jestem co pokaże młoda generacja. Tacy gracze, jak Daniił Miedwiediew, Dominic Thiem czy Stefanos Tsitsipas potrafili w ubiegłym roku dobrać się do skóry starym mistrzom, więc można się spodziewać, że znów spróbują. Tym ciekawszy będzie w tej sytuacji turniej. Póki co faworytami pozostają jednak Novak, Rafa i Roger.

W czym tkwi sekret ich tak długiej dominacji?
Pomijając fakt, że cała trójka ma niezwykłe umiejętności, powodem jest intensywność jaką wnosili i wnoszą do gry. Wielkie Szlemy są bardziej wymagające, mecze są dłuższe swoje trzeba wybiegać, wywalczyć. Ci młodzi nie do końca byli wcześniej w stanie to udźwignąć. I fizycznie i mentalnie, dlatego przegrywali. To się jednak zmienia, więc nie będę mocno zdziwiony, jeśli zobaczymy w tym roku nowego mistrza w Melbourne. Albo Paryżu, Londynie, czy w Nowym Jorku. Ci z młodej generacji nie muszą nawet robić w tym celu nic nadzwyczajnego, tylko po prostu nadal rozwijać się tak jak do tej pory.

Mówiąc o młodych graczach nie wymienił Pan Alexandra Zvereva. Co z nim nie tak?
Nic, po prostu musi się pozbierać, odzyskać pewność siebie i właściwy rytm gry. W Wielkich Szlemach do tej pory zawodził, ale wszyscy chyba się zgodzą, że stać go na wiele, a poza tym ma dopiero 23 lata. W ATP Cup przegrywał co prawda swoje mecze, ale to było dla niego dobre przetarcie, więc można spodziewać się po nim lepszych wyników w Melbourne. A Zverev pewny siebie i w formie to potencjalny zwycięzca turnieju Wielkiego Szlema.

Kibice w Polsce liczą na dobry występ Huberta Hurkacza w Melbourne. Co Pan o nim sądzi?
Gra bardzo dobrze, bardzo agresywnie. Hubert to doskonały przykład kogoś, komu dobrze zrobił występ w ATP Cup. Bardzo poprawił swoją grę przez ostatnie kilka lat, ale taki turniej pozwolił mu uwierzyć, że jest w stanie grać jak równy z równym ze światową czołówką, a nawet z nią wygrywać. W Melbourne może być groźny dla każdego [rozmawialiśmy jeszcze przed losowaniem - red.] i na pewno jest jednym z tych zawodników spoza Top-10, na których nikt nie będzie chciał trafić. Hurkacz jest bardzo utalentowany, mocno uderza piłkę i robi się coraz silniejszy fizycznie. Z przyjemnością będę obserwował jego występy w Melbourne, chociaż nie jestem w stanie przewidzieć, jak daleko zajdzie. Więcej będzie wiadomo po pierwszym meczu, niemniej myślę, że na pewno stać go na lepszy wynik, niż rok temu [odpadł wówczas w pierwszej rundzie - red.].

Skoro już jesteśmy przy Polakach, to czy pamięta Pan Jerzego Janowicza?
Trudno kogoś takiego zapomnieć. Zwłaszcza po tym co wyprawiał przed kilku laty na kortach Wimbledonu i w hali Bercy. Dawno już jednak nie widziałem go na korcie.

Bo zmagał się z kontuzjami i trzy lata nie grał. Teraz jednak w końcu wyzdrowiał i wraca. Sądzi Pan, że po tak długiej przerwie jest w stanie grać na tym samym poziomie, co kiedyś?
Na pewno nie będzie to łatwe, ale ja w niego wierzę. Janowicz ma fantastyczny serwis, niebezpieczny forhend i naprawdę solidny bekhend. Ma też swój niepowtarzalny styl gry, potężne strzały przeplata skrótami. Gdy był zdrowy jego gra była naprawdę imponująca, więc jeśli faktycznie w końcu się wyleczył to myślę, że stać go na powrót do Top-30. Mam nadzieję, że mu się uda, bo lubiłem oglądać go na korcie. Szkoda, że kontuzje tak zahamowały jego karierę.

Porozmawiajmy o kobietach - czy Simona Halep może wygrać kolejny finał w Melbourne i zgarnąć swój trzeci wielkoszlemowy tytuł?
Wróciła do współpracy z Darrenem Cahillem i myślę, że to ważna informacja, bo oboje bardzo dobrze się znają. Dlatego myślę, że to była dobra decyzja z jej strony. Z tego co widziałem Simona jest bardzo skupiona i zdeterminowana. To zawodniczka, która wie o co walczy i ma wystarczająco dużo doświadczenia, była przecież numerem jeden na świecie, zdobywała wielkoszlemowe tytuły. Takie doświadczenie daje jej psychiczny komfort, bo nikt już nie będzie jej zamęczał pytaniami w stylu: „Czy wygrasz kiedyś turniej Wielkiego Szlema?” Ubiegły rok w jej wykonaniu był nieprawdopodobny, dlatego myślę, że Halep jest jedną z kandydatek do zwycięstwa w Melbourne i na pewno będzie bardzo trudna do pokonania. To mądra tenisistka, bardzo waleczna, a do tego gra dziś agresywniej niż kiedyś. Świetnie łączy ofensywną grę z regularnością, z której zawsze słynęła.

Czego się Pan spodziewa po współpracy Garbine Muguruzy z Conchitą Martinez?
Myślę, że to może być dobry sezon dla Garbine. Rozmawiałem z nią miesiąc temu i ona też jest tego zdania. Jest bardzo zadowolona, że ma Conchitę w swoim teamie i jestem przekonany, że ta współpraca pomoże jej wrócić na właściwe tory. Poprzedni rok w jej wykonaniu nie był najlepszy, ale myślę, że w tym się poprawi, w czym bardzo może jej pomóc wygrana w wielkim turnieju na samym jego początku. Jestem bardzo ciekawy, jak spisze się w Melbourne. Tym bardziej, że bardzo lubię oglądać ją na korcie. Muguruza gra bardzo agresywnie, przez co jest niewygodną rywalką dla każdej tenisistki. Ma również doświadczenie, bo zdobywała już wielkoszlemowe tytuły. Wie jak to jest być numerem jeden. Wiem również, że bardzo chce wrócić na szczyt.

Czy Serena Williams ma szanse na 24. wielkoszlemowy tytuł?
Z Sereną, podobnie jak z Federerem, zawsze trzeba się liczyć. Wraca do formy, a z tego co widziałem w mediach społecznościowych mocno zmieniła swoje podejście do treningów. Nadal ciężko pracuje, ale przy okazji dobrze się bawi [zaliczyła nawet trening bokserski pod okiem samego Mike’a Tysona - red.]. Ma swoje lata, ale jest zdrowa, wypoczęta i głodna gry. Nadal świetnie serwuje i ma fantastyczny bekhend. To sprawia, że będzie bardzo trudna do pokonania. Myślę, że to będzie dobry turniej i dobry sezon w jej wykonaniu.

A co z Ashleigh Barty? Czy jest w stanie grać w tym sezonie tak dobrze, jak w poprzednim?
Uwielbiam jej styl - gra bardzo mądry, kombinacyjny tenis. Świetnie się porusza, zmienia rotację, zagrywa slajsy, skróty, ma świetny forhend. Myślę, że można zaliczyć ją do grona faworytek Australian Open. W ubiegłym roku grała bardzo dobrze, ale myślę, że w obecnym może być jeszcze lepsza, bo wie już jak to wszystko smakuje. Po tamtych sukcesach wzrosła oczywiście presja, ale myślę, że sobie z nią poradzi. Ashleigh nie wygląda na zawodniczkę, która łatwo ulega emocjom. Jest bardzo spokojna i bardzo skromna. Bardzo ją lubię.

Skoro jesteśmy przy Australijczykach, to zapytam jeszcze o Nicka Kyrgiosa. Zacznie wreszcie grać na miarę swojego talentu?
Dobre pytanie. Na pewno oczekiwania wobec niego będą bardzo duże, bo jest tutejszy. Kibice będą go wspierać, jednak z drugiej strony taka presja czasem przynosi odwrotny efekt od zamierzonego. W zeszłym roku nie grał źle, wygrywał turnieje w Waszyngtonie i Acapulco. Wielkie Szlemy to jednak zupełnie inna historia, bo grasz do trzech wygranych setów i musisz być bardzo silny. Zarówno fizycznie, jak i mentalnie - tu mógłbym powtórzyć to, co wcześniej mówiłem o graczach młodej generacji. Jeśli nie masz wystarczająco doświadczenia i determinacji, jeśli nie czujesz, że jesteś gotowy na to wyzwanie, to trudno o sukces i myślę, że tak było do tej pory w przypadku Nicka. Myślę jednak, że na początku roku jest bardziej skupiony na grze, więc jeśli poczuje, że jest gotowy, to czemu nie. Na pewno jest wystarczająco dobrym tenisistą. Ma ogromny talent, choć na razie jeszcze go w pełni nie wykorzystuje.

Pytał i Notował Hubert Zdankiewicz

Transmisje z Australian Open w Eurosporcie 1, Eurosporcie 2 i usłudze Eurosport Player

Rozlosowano drabinkę Australian Open. W wielkoszlemowym turnieju wystąpi troje Polaków: Hubert Hurkacz, Iga Świątek i Magda Linette

Wideo

Materiał oryginalny: Australian Open. Były numer dwa na świecie Alex Corretja o faworytach, Hurkaczu i... Janowiczu. "W Melbourne może być groźny dla każdego" - Sportowy24

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

L
Lena

Cześć! Nazywam się Lena, mam 27 lat. Chcę znaleźć mężczyznę do intymnych spotkań i komunikacji. Z przyjemnością odpowiem wszystkim, napisz do mnie na stronie randkowej, oto moja strona - http://loveto.one/lena92

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3