Australian Open "Nowa szefowa" Naomi Osaka po raz drugi zwycięża w Melbourne. Nerwy zawiodły Jennifer Brady

Hubert Zdankiewicz
Hubert Zdankiewicz
Jennifer Brady i Naomi Osaka
Jennifer Brady i Naomi Osaka AP/Associated Press/East News
Naomi Osaka pokonała 6:4, 6:3 Amerykankę Jennifer Brady i po raz drugi w karierze (poprzednio w 2019 roku) wygrała Australian Open. W sumie to czwarty wielkoszlemowy tytuł Japonki (dwa razy wygrała US Open), w której eksperci widzą "nową szefową" damskiego tenisa.

Dokładnie w ten sposób nazwała Osakę komentująca Australian Open w studiu Eurosportu była numer jeden na świecie Justine Henin. - Jest charyzmatyczna i właściwie nie ma żadnych słabych stron. Może mogłaby jeszcze odrobinę poprawić swój procent pierwszego podania, ale i tak jestem pod wrażeniem tego elementu jej gry. Prezentuje się jak mistrzyni. Jestem przekonana, że wygra więcej turniejów Wielkiego Szlema. Ona jest nową szefową kobiecego touru - stwierdziła Belgijka.

Dodała, że przy całym szacunku dla Brady, ale to Japonka będzie zdecydowaną faworytką sobotniego finału. - Jest gotowa na zwycięstwo i fizycznie i mentalnie - podkreślała Henin. Nie wiemy, czy jej słowa zmobilizowały debiutującą w wielkoszlemowym finale Amerykankę (do tej pory jej najlepszym osiągnięciem w turniejach tej rangi był ubiegłoroczny półfinał US Open) nie zamierzała oddawać niczego za darmo bardziej utytułowanej rywalce.

To nie był jej najlepszy dzień pod względem tenisowym, bo zagrała słabiej niż w poprzednich meczach, co podkreślali komentatorzy polskiego Eurosportu. Walczyła jednak w pierwszym secie niemal do końca. Nie zdeprymowała jej utrata gema przy własnym serwisie. Błyskawicznie odrobiła stratę i zanosiło się na tie-breaka.

O losach tej partii zdecydowały tak naprawdę dwie piłki. Przy 30:30 w dziesiątym gemie, prowadzeniu Osaki 5:4 i serwisie Brady. Po świetnym bekhendzie Amerykanki Japonka zagrała pasywnego pół loba po przekątnej, który trafił jednak w samą linię. Zaskoczyła tym Brady, która spodziewała się najwyraźniej, że nie trafi w kort. W efekcie sama zagrała zbyt długi forhend i Osaka dostała "w prezencie" piłkę setową. Kolejna akcja była bardzo podoba. Znów pasywny bekhend Japonki i kolejny (fatalny) forhendowy błąd Amerykanki, która stojąc w połowie kortu wpakowała piłkę w siatkę.

Przegrany w takich okolicznościach seta kompletnie rozstroił nerwowo Brady. Amerykanka w końcu się jednak pozbierała - w ostatniej chwili, by uniknąć kompromitacji, a może to Japonka na chwilę przysnęła, uspokojona wysokim prowadzeniem. W każdym razie zamiast 5:0 dla Osaki zrobiło się 4:1, później 4:2. Niewiele więcej (jeszcze jeden gem) Brady była jednak w stanie zrobić w tym meczu.

Po ostatniej piłce nie wyglądała jednak na bardzo rozczarowaną - Gratulacje dla Naomi za kolejny tytuł wielkoszlemowy. Jest niezwykle inspirującą postacią nie tylko dla nas, ale również dla młodych adeptek tenisa - zwróciła się do rywalki. - Nie było mi dzisiaj dane wygrać, ale mam nadzieję, że będą jeszcze inne okazje - dodała Brady.

Osaka również zaczęła od komplementów wobec rywalki. - Przede wszystkim gratulacje dla Jennifer. Kilka miesięcy temu grałyśmy w półfinale US Open i już wtedy mówiłam, że będziesz niebawem dużym problemem dla wielu z nas - przyznała. Wylewnie dziękowała również organizatorom i kibicom. - Dzięki za otwarcie dla nas ramion i serc. Jesteśmy wdzięczne za szansę, którą dostaliśmy - podkreślała.

W niedzielnym finale mężczyzn broniący tytułu Serb Novak Djoković zagra z Rosjaninem Daniiłem Miedwiediewem.

Transmisje z Australian Open w Eurosporcie i Eurosport Playerze

Polacy najaktywniejsi w Europie

Wideo

Materiał oryginalny: Australian Open "Nowa szefowa" Naomi Osaka po raz drugi zwycięża w Melbourne. Nerwy zawiodły Jennifer Brady - Sportowy24

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie