Autobus z niesprawnymi hamulcami potrącił 15-latkę na przejściu dla pieszych

Wojciech Tatara
Krzysztof Kapica
Prokuratura Rejonowa w Dębicy prowadzi dochodzenie w sprawie wypadku z udziałem autobusu. Ucierpiała w nim nastolatka.

Do zdarzenia doszło 30 września tego roku, ale sprawa ma swój dalszy ciąg. W przechodzącą przez przejście dla pieszych piętnastoletnią Dominikę wjechał autobus. Dziewczyna z poważnymi obrażeniami głowy trafiła do szpitala.

- Córka miała uraz czaszkowo-mózgowy, doznała złamania podstawy czaszki, obrażeń wielonarządowych, i stłuczenia płuc. Jej stan był bardzo ciężki. Lekarze dawali nam pięćdziesiąt procent szans, że przeżyje. Wspólnie z mężem przeżyliśmy ogromną traumę -opowiada Renata Skrzypek, mama Dominiki.

Kiedy stan córki się unormował, jej życiu przestało zagrażać niebezpieczeństwo i dziewczyna powoli zaczęła odzyskiwać siły, pani Renata zaczęła interesować się okolicznościami, w jakich doszło do wypadku i tutaj kobieta przeżyła kolejny szok.

- Okazało się, że moją córkę potrącił stary autobus, należący do prywatnej firmy, która wykupiła PKS w Dębicy. Słyszałam o tych autobusach, że to jeżdżące graty, ale nie zwracałam na to uwagi i teraz nie mogę sobie tego wybaczyć, ponieważ moja córka omal nie straciła życia przez to, że taki autobus jeździ po naszych drogach. Policjanci oglądający nagranie z przebiegu wypadku powiedzieli, że to cud, że dziewczyna żyje. Wypadek należał do wypadków kategorii bardzo ciężkich. Świadkowie wypadku opowiadali mi, że kierowca sprzedawał bilety i się zagapił. Jak zaczął hamować, to okazało się, że układ hamulcowy był niesprawny - opowiada pani Renata.

Sprawą zajęła się prokuratura

Kobieta wspólnie z córką przebywa obecnie w Klinicznym Szpitalu Wojewódzkim nr 2 w Rzeszowie. - Stan Dominiki poprawia się, jednak jeszcze ma problemy ze słuchem. Teraz skupiam się na tym, aby pociągnąć do odpowiedzialności osoby, przez które doszło do wypadku - dodaje pani Renata.

Autobus, który wjechał w piętnastolatkę jest o wiele od niej starszy. Prokuratura ustaliła, że pochodzi z 1989 roku.

- Prowadzimy dochodzenie pod kątem nieumyślnego wypadku, w którym inna osoba odniosła obrażenia. Kierowca ma zatrzymane prawo jazdy. Sprawdziliśmy też stan techniczny autobusu i okazało się, że miał on niesprawne hamulce. Dziwne, bo w tym samym miesiącu, w którym doszło do wypadku, pojazd przeszedł przegląd techniczny. Będziemy wszystko to dokładnie wyjaśniać - przyznaje Jacek Żak, prokurator rejonowy w Dębicy.

Co na to wszystko właściciel firmy “Monis” Usługi Transportowe”, do której należał autobus? - Nie znam szczegółów i nie będę się wypowiadał na temat stanu technicznego autobusu. Odpowiednie badania prowadzi policja. Z pewnością jest to duży i nieprzyjemny szok dla wszystkich. Trudno się jednak wypowiadać, kto zawinił, skoro nas tam nie było na miejscu -mówi Gustaw Fediów, właściciel firmy.

Wideo

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

R
Ruther

Pewnie o Wielkiej Brytanii też można niejedno powiedzieć -  poza tym w Stanach jazda z telefonem też jest bardzo popularna.

J
Jakub

Jestem w LONDYNIE ok. 12 lat. . Jeszcze nigdy ale to nigdy nie widzialem kierowcy autobusu z telefonem w reku czy z niesprawnymi hamulcami itp. Takie karyy chyba nakladaja ze ani kierowcy MPK czyprzewoznikow na lotniska nie zobaczysz z telef.. cywilizowany kraj a nie odganianie mediow od siebie mimo winy

J
Jola

Rodzina jak najbardziej jest poszkodowana. Ale na nagraniu ewidentnie widać że dziewczyna wtargnela na przejście tuż przed samym uderzeniem widać że próbowała biec. Teraz może nauczy się rozwagi i wyobraźni. Przez jej lekkomyslnosc kierowca autobusu miał tylko problemy.

B
Bogdan

Widać na na graniu ,że dziewczyna wlazła,wtargnęła pod jadący autobus , gołym okiem widać to na filmie 

S
Stanisław

U mnie na wsi ludzie gadali, że ta dziewczyna nie przeżyła. Więc nie wierzył bym w to co ludzie mówią i widzą

t
totak

Tonietak? W tym miejscu jest kamera i całe zdarzenie zostało zarejstrowane nie bedzie problemu z ustaleniem winy. Kto widział nagranie wie jak było naprawde.No chyba,ze kamera się myli :), a ludzie na przystanku i gdzieś tam widzieli lepiej... prokuratura prowadzi śledztwo, więc na spokojnie

t
tonietak

Ludzie znajdujący się w pobliżu przejścia i przystanku dobrze widzieli jak to się stało.
Pani córka weszła prosto pod nadjeżdżający autobus nie upewniając się czy może bezpiecznie wejść na przejście, patrzyła w telefon a w uszach miała słuchawki. Nie zrzucajcie teraz winy na kierowce i autobus bo nawet najnowszy model nie był by w stanie zatrzymać się nagle w miejscu.

 

t
tonietak

Ludzie znajdujący się w pobliżu przejścia i przystanku dobrze widzieli jak to się stało.
Pani córka weszła prosto pod nadjeżdżający autobus nie upewniając się czy może bezpiecznie wejść na przejście, patrzyła w telefon a w uszach miała słuchawki. Nie zrzucajcie teraz winy na kierowce i autobus bo nawet najnowszy model nie był by w stanie zatrzymać się nagle w miejscu.

Dodaj ogłoszenie