Autobusy elektryczne już w Rzeszowie. Jeżdzą na linii "0", jest ich dziesięć

Bartosz Gubernat

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
Od rana linię "0" rzeszowskiego MPK obsługują autobusy zasilane energią elektryczną. Jest ich 10, wraz z budową stacji ładowania Rzeszów zapłacił za nie 30,2 mln zł.

Podczas konferencji prasowej zorganizowanej z okazji uruchomienia nowych pojazdów prezydent Tadeusz Ferenc podkreślał, że ich zakup był możliwy dzięki przychylności rządu premiera Mateusza Morawieckiego.

Te autobusy nie emitują spalin. Jeżdżą na energię elektryczną

- Dostaliśmy na ten zakup olbrzymie dofinansowanie. Te autobusy nie emitują spalin, są ekologiczne. Chociaż kosztują więcej niż tradycyjne, spalinowe, pieniądze są dobrze wydane. Bo zdrowie mieszkańców jest dla nas najważniejsze, a im mniej spalin, tym mniej chorób - mówi prezydent Ferenc.

Zobacz, jak wyglądają nowe autobusy:

Autobusy elektryczne jeżdżą po Rzeszowie. Zobacz, jak wygląd...

Autobusy elektryczne w Rzeszowie obsługują linie 0A i 0B. Będą jeździć po pętli długiej na 9,2 km. Z jednej strony ma ona 19 przystanków, a z drugiej jest ich 20.

Między kursami pojazdy będą korzystać ze stacji szybkiego ładowania akumulatorów, którą wybudowano przy dworcu głównym PKP. Natomiast nocami każdy z nich zostanie naładowany na terenie bazy MPK przy ulicy Lubelskiej.

Elektryczne solarisy przyjechały z Bełchatowa

Elektryczne pojazdy dostarczyła miastu firma Solaris z Bolechowa koło Poznania. Każdy z nich kosztował 2,5 mln zł. Dodatkowe 5,2 mln zł to koszt budowy stacji ich ładowania. Przy ulicy Lubelskiej, na terenie bazy MPK powstało 10 stanowisk, przy których autobusy są ładowane nocą. Dodatkowe dwa wybudowano przed dworcem głównym PKP.

- W zajezdni wykonujemy tak zwane wolne, pełne ładowanie. Pozwala ono jednak na przejechanie maksymalnie czterech kursów linii „0”. Dlatego przed rozpoczęciem każdego kolejnego okrążenia, autobusy będą doładowywane szybkimi ładowarkami przy przystanku obok dworca. Takie ładowanie trwa zaledwie kilka minut – mówi Marek Filip, prezes MPK Rzeszów.

Uruchomione w czwartek pojazdy jeżdżą wyłącznie na liniach „0A” i „0B”, które tworzą pętlę długą na 9,2 km. Każdy autobus ma 57 miejsc stojących i 27 siedzących. Są wyposażone w monitoring, biletomaty i system elektronicznej informacji pasażerskiej. Napędzają je silniki elektryczne montowane przy piastach kół. Każdy elektrobus ma po dwa takie silniki, po prawej i lewej stronie. Każdy z nich rozwija moc 110 kW, czyli prawie 150 KM.

Pieniądze z Unii Europejskiej

Wart ponad 30,2 mln zł zakup w 85 proc. dofinansowała Unia Europejska. W tym roku Zarząd Transportu Miejskiego ma ogłosić przetarg na zakup 60 kolejnych autobusów. 40 z nich ma być zasilanych sprężonym gazem ziemnym CNG, a 20 energią elektryczną. Niewykluczone jednak, że liczba elektrobusów w nowym zamówieniu wzrośnie do 40 sztuk.

ZOBACZ TEŻ: Prezydent Tadeusz Ferenc o autobusach elektrycznych dla MPK w Rzeszowie

Komentarze 20

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

L
Lolo

Autobusy elektryczne a w nich ogrzewanie na ON

J
Jacek
W dniu 07.02.2019 o 20:00, e napisał:

No to teraz jeszcze przeprowadzić niektórym kierowcom szkolenie, że jak im się zaświeci przed przejściem dla pieszych czerwone światło to trzeba się zatrzymać, a nie wciskać gaz do dechy i gitara. A przy tak genialnym monitoringu wyłowienie szumacherów kat. D nie powinno stanowić problemu.

Jeżeli myślisz, że olewają przepisy to jesteś w błędzie. Nie zawsze da się wyhamować autobus w dwie sekundy przy prędkości 40/50 km/h , bez szkody dla pasażerów. To nie samochód osobowy gdzie wszyscy siedzą zapięci w pasy, tylko  i kierowca ma chwilkę, aby podjąć decyzję: Hamuje i rozbija głowy ludziom, czy wybiera mniejsze zło i przejeżdża.

p
pradziadek Pafnucy
W dniu 08.02.2019 o 02:01, Pniok rzeszowski napisał:

Jak dobrze sięgam pamięcią lata temu rzeszowscy dorożkarze ,furmaniarze, woźnice w dokładnie ten sam sposób kwękali i pśoczyli na temat pojawiających się w mieście pierwszych "aftomobilów" . W tym narzekaniu wskazywali wyższość swoich pociągowych kibitek, kolasek i innych furmanek czy wozów drabiniastych nad terkoczącym i kopcącym wehikułem, który do jazdy dobry był tylko na ubitych i utwardzonych traktach, a zimą gdy śnieg zasypał to nawet i dobra droga nie pomogła.Furmanek, wozów, bryczek, dorożek już dawno w Rzeszowie nie uświadczysz, za to furmanów, wozaków, woźniców i innych forysi od groma, z tym że teraz przesiedli się ze swoich fur przed monitory komputerów i ujadają na forach.Z fury na fora i fora ze dwora. :D

Pamiętasz pierwsze automobile w Rzeszowie?!
Eeee, to i Naczelnika, i Kasztankę pewnie też pamiętasz?
Eeee, to były czasy, dopiero, prawda?
Eeee,
To ile właściwie ty lat kolego masz?
Eeee.
100 czy 110?
Eeee.I jak ogarnąłeś internet, co?
Eeee.
a
asd

na liniach 0A i 0B są w tej chwili po dwa autobusy elektryczne czyli łącznie 4, pytanie co robi pozostała 6... ekologicznie stoją w zajezdni?

od razu wiadomo że te autobusy są za male na linie 0, należało kupić ale elektryczne przegubowe 18 metrowe.

P
Pniok rzeszowski
W dniu 07.02.2019 o 14:07, iore napisał:

Co z tego że nie emitują spalin skoro produkcja i utylizacja baterii jest dużo bardziej szkodliwa dla środowiska niż jazda dieslem przez cały okres użytkowania. Poza tym takie baterie po kilku latach trzeba wymienić na nowe a to jest koszt połowy zwykłego autobusu. Poza tym prąd do ładowania tych autobusów trzeba gdzieś wyprodukować a mamy prawie same elektrownie węglowe. Tak że ani to nie jest ekologiczne ani ekonomiczne. Po prostu lobby producentów baterii jest mocne w EU i chce zarabiać, ot i cała tajemnica.

Jak dobrze sięgam pamięcią lata temu rzeszowscy dorożkarze ,furmaniarze, woźnice w dokładnie ten sam sposób kwękali i pśoczyli na temat pojawiających się w mieście pierwszych "aftomobilów" . W tym narzekaniu wskazywali wyższość swoich pociągowych kibitek, kolasek i innych furmanek czy wozów drabiniastych nad terkoczącym i kopcącym wehikułem, który do jazdy dobry był tylko na ubitych i utwardzonych traktach, a zimą gdy śnieg zasypał to nawet i dobra droga nie pomogła.

Furmanek, wozów, bryczek, dorożek już dawno w Rzeszowie nie uświadczysz, za to furmanów, wozaków, woźniców i innych  forysi od groma, z tym że teraz przesiedli się ze swoich fur przed monitory komputerów i ujadają na forach.

Z fury na fora i fora ze dwora. :D    

e
e

No to teraz jeszcze przeprowadzić niektórym kierowcom szkolenie, że jak im się zaświeci przed przejściem dla pieszych czerwone światło to trzeba się zatrzymać, a nie wciskać gaz do dechy i gitara. A przy tak genialnym monitoringu wyłowienie szumacherów kat. D nie powinno stanowić problemu.

s
sdf

wg mybus online o  godz. 17 żaden z autobusów na linii 0A i 0B nie jest elektryczny, same spalinowe mercedesy i przegubowe solarisy, pic na wode fotomontaż te autobusy, wyjechały na pokaz dla dziennikarzy (którzy łykają wszystko jak mlode pelikany) i z powrotem do bazy...

Z
Zenek

To tylko " imitacja " ładowania.

W Rzeszowie wszystko jest na niby.

Mieliśmy kiedyś OTWARTY-zamknięty  dworzec podmiejski, to dlaczego nie może być ładowania bez prądu?

W końcu Rzeszów to miasto IMITACJI

N
Nord
W dniu 07.02.2019 o 15:41, ai napisał:

Mogę się założyć, że baterie do tych autobusów produkuje niemiecka firma w fabryce w Polsce. Przecież nie będą sobie vaterlandu zanieczyszczać :)


Akurat baterie robi polska firma z Pruszkowa.
G
Gość

A prąd, to skąd się bierze? A zapomniałem dla takich jak Ty, to z gniazdka. 

 
W dniu 07.02.2019 o 14:13, Dociekliwy napisał:

 Nie masz racji. Agregaty stały tam tylko przez jeden dzień, kiedy do stacji ładowania nie podpięto jeszcze przyłącza energetycznego. A trzeba ją było uruchomić do testu. W tej chwili nie ma tam żadnych spalinowych agregatów, a te szafy, o których piszesz, to tylko urządzenia elektryczne. Wiec nie opowiadaj głupot, jeśli nie masz wiedzy. Miłego dnia 

 

a
ai

Mogę się założyć, że baterie do tych autobusów produkuje niemiecka firma w fabryce w Polsce. Przecież nie będą sobie vaterlandu zanieczyszczać :)

B
Borys

A ile CO2 wypuszcono do powietrza by ten pąd do ładowania wyprodukować?

J
Janusz

Skąd w końcu przyjechały ? Z Bełchatowa czy z Bolechowa ?

D
Dociekliwy
W dniu 07.02.2019 o 14:05, okoń napisał:

na chodzniku do stacji pkp stoją 2 potężne kontenery z silnikami diesla i prądnicami zasilającymi to ustrojstwo do autobusów XDD 

 


na chodzniku do stacji pkp stoją 2 potężne kontenery z silnikami diesla i prądnicami zasilającymi to ustrojstwo do autobusów XDD 

Nie masz racji. Agregaty stały tam tylko przez jeden dzień, kiedy do stacji ładowania nie podpięto jeszcze przyłącza energetycznego. A trzeba ją było uruchomić do testu. W tej chwili nie ma tam żadnych spalinowych agregatów, a te szafy, o których piszesz, to tylko urządzenia elektryczne. Wiec nie opowiadaj głupot, jeśli nie masz wiedzy. Miłego dnia

i
iore

Co z tego że nie emitują spalin skoro produkcja i utylizacja baterii jest dużo bardziej szkodliwa dla środowiska niż jazda dieslem przez cały okres użytkowania. Poza tym takie baterie po kilku latach trzeba wymienić na nowe a to jest koszt połowy zwykłego autobusu. Poza tym prąd do ładowania tych autobusów trzeba gdzieś wyprodukować a mamy prawie same elektrownie węglowe. Tak że ani to nie jest ekologiczne ani ekonomiczne. Po prostu lobby producentów baterii jest mocne w EU i chce zarabiać, ot i cała tajemnica.

Dodaj ogłoszenie