Awantura podczas posiedzenia komisji zdrowia sejmiku. Poszło obsadzenie stanowisk w Klinicznym Szpitalu Wojewódzkim nr 1 Rzeszowie

Andrzej Plęs
Andrzej Plęs
Treść raportu o sytuacji kadrowej w Klinicznym Szpitalu Wojewódzkim nr 1 e Rzeszowie omówił marszałek Władysław Ortyl.
Treść raportu o sytuacji kadrowej w Klinicznym Szpitalu Wojewódzkim nr 1 e Rzeszowie omówił marszałek Władysław Ortyl. Krzysztof Kapica
Były konkursy na stanowiska kierownicze w szpitalu czy ich nie było? A jeśli nie było, to kto i na jakiej podstawie udzielał takich nominacji? A i decydenci w szpitalu mają zastępców, którzy mają swoich zastępców, a ci jeszcze zastępców. Piątkowe posiedzenie Komisji Zdrowia Sejmiku Województwa Podkarpackiego odbyło się w atmosferze kłótni i wytykania błędów.

Treść raportu pokontrolnego Komisji Zdrowia Sejmiku Województwa Podkarpackiego w sprawie szpitala przy ul. Chopina w Rzeszowie najpierw omówił marszałek Władysław Ortyl.
- W szpitalu nie mamy stabilności kadrowej - ocenił na końcu wystąpienia. I przyznał, że podobnie jest w innych szpitalach wojewódzkich, ale nie aż w takiej skali, jak w KSW nr 1 w Rzeszowie.

Po czym natychmiast został zaatakowany przez radnego Jacka Kotulę.

- Ale to samo pan mówił cztery miesiące temu, jak pan zwolnił profesora Gutkowskiego. Czyli przez cztery miesiące nic nie zostało w tej kwestii zrobione

- zaatakował radny.

Kierownik, p.o kierownika i zastępca kierownika

Zastrzeżenia, co do trybu powoływania na niektóre stanowiska kierownicze miała też Dorota Łukaszyk, przewodnicząca komisji. I stwierdziła, że część z tych nominacji dokonano niezgodnie z regulaminem organizacyjnym szpitala. Zauważyła też, że takie przypadki dostrzegła w rzeszowskim szpitalach "na górce" oraz przemyskim, ale najwięcej jednak w KSW nr 1. Za szczególny przykład podała nominację z 1 grudnia 2020 r.

- Kiedy pan dyrektor Ławiński zawarł umowę z panem Markiem Wiaterem, zastępcą dyrektora do spraw administracyjno - infrastrukturalnych, w regulaminie organizacyjnym nie było takiego stanowiska - Został zatrudniony bezprawnie i to należy wyjaśnić

- precyzowała.

Wyliczała też, że w klinice chirurgii ogólnej i onkologicznej jest zatrudniony kierownik, jest zatrudniony pełniący obowiązki kierownika i jeszcze mają zastępcę kierownika. I dodała, że części z tych stanowisko również nie ma w regulaminie. - W klinice ginekologii mamy dwóch zastępców kierownika, choć w regulaminie nie ma takiego stanowiska. I takich przypadków jest więcej.

Dyr. Ławiński: Taki stan już zastałem

Dyrektor Janusz Ławiński, nominowany na to stanowisko 30 listopada ub. r,. próbował tłumaczyć, że taki stan już zastał. I obiecał radnym, że "te wszystkie sytuacje będą sukcesywnie naprawiane". Przewodnicząca Łukaszyk nie dawała za wygraną, dopytując, na jakiej podstawie uczynił swoim zastępcą dyr. Wiatera. Usłyszała, że takie stanowisko jest w statucie szpitala.

- Proszę pana - zaczęła przewodnicząca. - Nie ma pan fundamentalnej wiedzy na temat struktury organizacyjnej placówki, którą pan kieruje.

A potem emocje na sali obrad już tylko rosły. Dyr. Ławiński zażądał, by przewodnicząca Łukaszyk nie robiła w stosunku do jego osoby wycieczek osobistych. Na co przewodnicząca stwierdziła, że dyr. Ławiński udzielił komisji informacji niezgodnych za stanem faktycznym.

Kruczek: Dyr. Wiater okłamał mnie przy świadku

Oliwy do ognia dolał Stanisław Kruczek, który scharakteryzował krytycznie działalność Marka Wiatera, poprzedniego p.o. dyrektora szpitala.

- To dyskwalifikuje tę osobę z zarządzania w systemie ochrony zdrowia, bo może narazić po raz kolejny pacjentów na konsekwencji swoich nieprzemyślanych decyzji

- orzekł, powołując się na zwolnienia z pracy kierowników dwóch klinik.

Opowiedział też sytuację, w której dyr. Wiater miał przy świadku okłamać marszałka Kruczka. Wyraził też zaskoczenie, że dyr. Wiater natychmiast zdymisjonowaniu z funkcji p.o. dyrektora został zatrudniony za stanowisku zastępcy dyrektora. - Jak to się stało - dopytywał Stanisław Kruczek dyrektora Łapińskiego.

Nie wytrzymał marszałek Ortyl, który próbował tłumaczyć okoliczności tej nominacji. Reakcji marszałka nie wytrzymał radny Kotula.
- Mam wrażanie, że pan marszałek jest jakimś suflerem pana Ławińskiego - zakpił. I dalej próbował drążyć szczegóły tej nominacji, dopytując dyr. Ławińskiego, czy nastąpiła na polecenie marszałka Ortyla. Marszałek chciał się "ad vocem" odnieść do słów radnego Kotuli.

Konferencja Grzegorza Brauna przed Klinicznym Szpitalem Woje...

- Nie ma ad vocem, pan Ławiński ma swój rozum, żeby odpowiedzieć. To nie jest rynek w Mielcu, panie Ortyl

zaprotestował radny.
Taka atmosfera towarzyszyła obradom komisji dopóki omawiane były sprawy dymisji, zwolnień i nominacji w szpitalu. Spokojniej było już podczas omawiania pozostałych kwestii związanych z KSW nr 1 w Rzeszowie.


ZOBACZ TAKŻE: Protest taksówkarzy w Rzeszowie

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie