reklama

Baha Abu al-Ata, lider islamistów w Gazie zginął w nalocie izraelskiego lotnictwa. W odwecie rakiety poleciały na Izrael

Kazimierz Sikorski
Kazimierz Sikorski
Zaktualizowano 

Wideo

Źródło: RUPTLY

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
W izraelskim nalocie w Gazie zginął przywódca Islamskiego Dżihady wspieranego przez Iran. Palestyńczycy zapowiadają krwawy odwet.

W izraelskim nalocie lotniczym w Shejaiyah, w pobliżu miasta Gaza zginął we wtorek rano Baha Abu al-Ata, przywódca Islamskiego Dżihadu w Strefie Gazy.

Jeden z czołowych dowódców wspieranego przez Iran radykalnego ugrupowani zginął w w wyniku precyzyjnego izraelskiego ataku lotniczego – poinformował rzecznik izraelskiej armii.

W odwecie niemal natychmiast w kierunku Izraela bojownicy islamscy odpalili prawie pół setki rakiet. Większość z nich została unieszkodliwiona przez Stalową Kopułę, izraelski system obrony antyrakietowej.

Sytuacja w Izraelu jest poważna, bo wiele palestyńskich rakiet pokonało antyrakietową zaporę i spadło na terenie Izraela. Spodziewane są kolejne ataki. Nie ma na razie informacji o ofiarach, ale ze względów bezpieczeństwa zamknięto szkoły w południowych i centralnych rejonach kraju.

Zaraz po zabiciu Abu al-Aty w Gazie palestyńskie grupy rozpoczęły ostrzał rakietowy w kierunku południowego Izraela. Zawyły syreny alarmowe, wiele osób uciekało do schronów. Nie ma jak na razie doniesień o ofiarach, ale izraelskie wojsko nakazało zamknięcie wszystkich szkół i wielu przedsiębiorstw w południowym i środkowym Izraelu, w tym w Tel Awiwie, stolicy finansowej kraju.

Po raz pierwszy szkoły i sklepy zostały zamknięte w Tel Awiwie od czasu wojny w Gazie w 2014 roku. Rzecznik wojskowych sił Izraela powiedział, że kraj był przygotowany na kilka dni bitwy i użycie systemu obrony przeciwrakietowej Iron Dome do przechwytywania rakiet i uderzenia, gdyby ostrzał rakietowy trwał nadal.

Władze wydały specjalne zalecenia postępowania dla południowego i środkowego Izraela. Odwołano wszystkie prace nieistotne dla utrzymania ciągłości prac najważniejszych służb. W stan pogotowia postawiono służby medyczne, a resort zdrowia współpracuje ze służbami ratowniczymi i wojskowymi. Resort zdrowia ogłosił, że wszystkie instytucje opieki zdrowotnej są przygotowane na możliwy napływ potrzebujących pomocy.

Dowództwo wojskowe wydało też wytyczne dla ludzi mieszkających w rejonie Strefy Gazy oraz regionów Dan i Shfela w środkowym Izraelu. Ograniczono możliwość dużych skupisk ludzi ze względu na bezpieczeństwo. W rejonach otaczających Strefę Gazy nie mogą one przekraczać 100 osób w zamkniętych pomieszczeniach, a w Lahish i środkowym Negewie 300 osób.

Odwołano zajęcia i egzaminy na Uniwersytecie Ben-Guriona w Negev, pracowników poproszono o pozostanie w domach – napisały władze uczelni. Podobnie postąpiły uczelnie na obrzeżach Tel Awiwu. Holenderska ambasada w Izraelu ogłosiła na Twitterze, że będzie zamknięta we wtorek: Ze względu na bezpieczeństwo ambasada jest zamknięta. Będziemy aktualizować informacje w ciągu dnia.

Wtorkowy nalot Izraela i odpowiedź islamistów oznacza groźbę eskalacji napięcia w tym i tak niespokojnym rejonie. Oznacza to również ogromne kłopoty dla Hamasu, który rządzi w Strefie Gazy i od pewnego czasu udawało mu się dotrzymywać warunki kruchego zawieszenia broni.
Zdanie izraelskich wojskowych al-Ata był odpowiedzialny za ostatnie uderzenia rakietowe na Izrael, planował również przeprowadzić ataki terrorystyczne. Otoczenie al-Aty potwierdziło jego śmierć, zapowiadając jednocześnie krwawy odwet.

W ataku izraelskich samolotów zginęła także żona lidera Islamskiego Dżihadu, dwie inne osoby zostały ranne. Islamiści ze Strefy Gazy przyznali, że ​​jeden z jej liderów był również celem ataku izraelskiego w Damaszku, gdzie grupa palestyńska ma swoją siedzibę. O ten atak podejrzewa się również siły Izraela. Armia Izraela odmówiła potwierdzenia, czy stała za atakiem w Syrii.

- Idziemy na wojnę- oznajmił po izraelskim nalocie Ziad al-Nakhala, lider Islamskiego Dżihadu. Netanjahu przekroczył wszystkie czerwone linie wydając rozkaz zabicia w dowódcy Brygad al-Quds Baha Abu al-Atę. Odpowiemy zdecydowanie, zagroził.

Nalot, w wyniku którego został zabity al-Ata został zlecony przez izraelskich szefów wojska i wywiadu, a zatwierdził go premier Benjamina Netanjahu, przyznał rzecznik rządu tego kraju.

-Był odpowiedzialny za wiele ataków terrorystycznych i ostrzał rakietami państwa Izrael w ostatnich miesiącach, planował też przeprowadzić bezpośrednie ataki terrorystyczne - powiedział premier.

Eskalacja konfliktu następuje w delikatnym momencie politycznym w Izraelu, gdy kraj walczy o utworzenie rządu po wrześniowych wyborach, w których partia Likud Netanjahu próbuje zawiązać większościowa koalicję z partia rywala obecnego premiera w wyborach , byłego generała Benny'ego Gantza.

Gantz powiedział, że Netanjahu podjął właściwą decyzję, zatwierdzając uderzenie na Gazę.Każdy terrorysta, który zagraża naszemu bezpieczeństwu, powinien wiedzieć, że skończy jako martwy - powiedział Gantz.
Gantz: Bezpieczeństwo Izraela jest ponad polityką, dodał.

Ambasador RP w Izraelu Marek Magierowski zwrócił się na Twitterze do Polaków przebywających w Izraelu o zachowanie ostrożności po ostrzale rakietowym Izraela ze Strefy Gazy.

POLECAMY W SERWISIE POLSKATIMES.PL:

Materiał oryginalny: Baha Abu al-Ata, lider islamistów w Gazie zginął w nalocie izraelskiego lotnictwa. W odwecie rakiety poleciały na Izrael - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 4

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
14 listopada, 8:48, Gość:

A nasi lecą "kopać piłkę" do Izraela...

Chyba bombę kopać, lub grób dla siebie niech coś zrobią gdzie trump ich największy sojusznik za mało kasy mu dali tylko niewinna dzieci giną.

G
Gość

A nasi lecą "kopać piłkę" do Izraela...

M
Mariusz

Mam nadzieję, że żydowscy bandyci kiedyś za to wszystko zapłacą. To izrael jest agresorem, nie Arabowie, trzeba mówić jak jest.

g
gość

Artykuł roi się od literówek... nie da się tego czytać.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3