Baraż o awans do klasy O Dębica: Monis ma zaliczkę

Sławomir Oskarbski
Pierwszy mecz barażowy o awans do dębickiej klasy okręgowej odbywał się w fatalnych warunkach atmosferycznych
Pierwszy mecz barażowy o awans do dębickiej klasy okręgowej odbywał się w fatalnych warunkach atmosferycznych Sławomir Oskarbski
Gospodarze włożyli ogrom pracy, by boisko nadawało się do gry. Dzień przed meczem nad Strzegocicami przeszła nawałnica, a w dniu spotkania cały czas padało.

Z murawy nie tylko trzeba było usunąć nadmiar wody, ale także ściąć nie koszoną od dwóch tygodni trawę. Wysiłki zakończyły się sukcesem i przy sporej liczbie widzów baraż można było rozegrać.

Mecz w wymarzony sposób rozpoczęli miejscowi. Już w 7. min. Dariusz Czarnik zdecydował się na strzał z okolic szesnastki i zaskoczył Jacka Piętę. Jeszcze przed przerwą miejscowi byli bliscy podwyższenia, ale dwa razy świetnie spisał się Pięta, a raz fatalnie spudłował Bartosz Miazga.

Dwie dobre okazje mieli także przyjezdni. Drugą połowę od mocnego uderzenia zaczęli gospodarze. Po strzale Adriana Łączyńskiego i rykoszecie od Marcina Ziarniaka piłka trafiła w poprzeczkę, a chwilę później strzał Mateusza Maduzi w ostatniej chwili wybił Paweł Szydło.

W ostatnich minutach spotkania było bardzo gorąco. Najpierw Kamil Dudek trafił w poprzeczkę. Potem Grzegorz Szydło za bokserski cios wyleciał z boiska. Chwilę wcześniej za nieco łagodniejsze uderzenie przeciwnika Grzegorz Lorek zobaczył tylko żółtą kartkę.

MONIS BIELOWY STRZEGOCICE - RADOMYŚLANKA RADOMYŚL WIELKI 1-0 (1-0)
BRAMKA: Czarnik (7).

MONIS: Łępa - Miazga, Wolański, Lorek, Maduzia (62. S. Książek), Kopala, Chmura, Stolarczyk, Łączyński (71. Gola), Czarnik, Fis (81. D. Książek).

RADOMYŚLANKA: Pięta - Ziarnik, Paweł Szydło, Piotr Szydło, Zasowski, W. Dudek (63. Kalita), Giża, Gałat, Bytnar (70. Kowalski), K. Dudek, G. Szydło.

SĘDZIOWALI Grzegorz Żurawski oraz Tomasz Jagieła i Piotr Prajsnar (Krosno). ŻÓŁTE KARTKI: Lorek, Kopala - G. Szydło; CZERWONA: G. Szydło (89, uderzenie przeciwnika). WIDZÓW 200.

Najnowsze informacje o epidemii koronawirusa

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Mariusz

Byli szefowie firm paliwowych Petro-Tank i Tankopolu zostali skazani za kierowanie dziewięć lat temu zorganizowaną grupa przestępczą, a wiceprzewodniczący sejmiku podkarpackiego wywodzący się z Sojuszu Lewicy Demokratycznej Edward Brzostowski i 23 inne osoby – za udział w tej grupie – doniosła w czerwcu Gazeta Wyborcza.

Nieomylny Edward otrzymał wyrok - jak donosi prasa. Dostał karę roku i 8 miesięcy więzienia z zawieszeniem na okres 5 lat, grzywnę oraz przepadek mienia w wysokości

70 tys. zł.

Edward Brzostowski z Dębicy to przyjaciel Grzegorza Lato.

Nie tak dawno, bo w lutym b.r. w Rzeszowie, Edward Brzostowski, mogę przypuszczać, że po części z własnej woli, a po części z inspiracji Laty, zaatakował mnie bezpardonowo podczas zjazdu Podkarpackiej Federacji Sportu. Zarzucał mi jak śmiem atakować tak mądrego, inteligentnego, bezinteresownego prezesa, robiącego tak dużo dla polskiej piłki. Brzostowski zrobił parę wycieczek również pod moim adresem chcąc mnie zdyskredytować jako kandydata na prezesa podkarpackiej federacji.

Edward Brzostowski wyglądał na człowieka, który jest w jakimś amoku. Dopiero na uwagę, czy przypadkiem nie jest pod wpływem alkoholu, dał sobie spokój i uciekł z sali. Z sali, w której na dodatek nikt nie wie jak się znalazł, bo na zjazd nie był zaproszony.

Wybory wygrałem. Poparły mnie największe środowiska sportowe z mistrzami świata i olimpijczykami na czele.

Niedawno gościł w Rzeszowie G. Lato na zaproszenie Brzostowskiego. Mieli organizować mecz Polska -Zambia, czym się tylko w konsekwencji ośmieszyli.

Jest takie powiedzenie. Nie czyń drugiemu co komu niemiłe. I kto mnie chciał rozliczać? Widać jakimi kolegami na Podkarpaciu otacza się Lato, bo nie jest to jedyny przykład dziwnych jego kontaktów w tym regionie Polski.

Ze mną, osobą która chciała robić zmiany i uczciwie pracować na rzecz piłki Lato całkowicie zerwał kontakty. Pamiętam i mam na to świadków, jak w 2009 roku w Sheratonie przed zjazdem, Brzostowski odchodząc od stolika, przy którym wypił jakiś alkohol groził mi palcem mówiąc: – Uważaj Greń, uważaj.

Ja uważam. Uważam, że właśnie takich ludzi jak Brzostowski i Lato należy jak najszybciej odsunąć od jakichkolwiek możliwości decyzyjnych, bo w pierwszym przypadku cierpi Podkarpacie, a drugim cała Polska piłka nożna.

Widać z kim Lacie jest po drodze, a z kim nie.

bloog Kazimierz Grenia

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3