Bardzo dobra wiadomość. Udało się zebrać pieniądze na leczenie dla Olusia z Młodowa i Diany z Ustrzyk Dolnych

Urszula Sobol
Urszula Sobol
30–letnia Diana Krupniak z Ustrzyk Dolnych od 1,5 roku zmaga się z chłoniakiem śródpiersia Archiwum Diany
To jest naprawdę dobra informacja. Udało się zebrać całą kwotę dla 7-miesięcznego Olusia Misiaka z Młodowa koło Lubaczowa i 30-letniej Diany Krupniak z Ustrzyk Dolnych. Chłopczyk urodził się bez kości strzałkowych w obu nóżkach i bez kosztownej operacji nie miałby szansy na normalne funkcjonowanie w przyszłości. Diana zmaga się z chłoniakiem śródpiersia, przyjęła 11 cykli bardzo mocnej chemii, które niestety nie przyniosły pożądanego rezultatu. Jej jedynym i ostatnim ratunkiem jest terapia CAR-T.

O Aleksandrze Misiaku pierwszy raz pisaliśmy początkiem marca. Chłopiec mieszka w Młodowie, miejscowości koło Lubaczowa. Urodził się jako wcześniak 27 października 2020 roku z poważną wadą, bez kości strzałkowych w obu nóżkach. Niestety bez kosztownej operacji, którą dla Olusia chce wykonać Paley European Institute w Warszawie nie miałby szansy na postawienie swojego pierwszego kroczku, ani na normalne funkcjonowanie w przyszłości. Jeszcze w marcu na portalu Siepomaga.pl zorganizowana została zbiórka pieniędzy na kosztowną operację. Rodzice błagali wszystkich ludzi dobrej woli o pomoc w zebraniu prawie pół miliona złotych.

- Sami nie damy rady zebrać takiej kwoty. Proszę pomóżcie nam - prosiła mama Olusia. - Mój syn ma kilka miesięcy, a już został wydany na niego wyrok. Wyrok, któremu musimy się przeciwstawić!

30-letnia Diana Krupniak z Ustrzyk Dolnych od 1,5 roku zmaga się z chłoniakiem śródpiersia. Do tej pory przyjęła 11 cykli bardzo mocnej chemii, które niestety nie przyniosły pożądanego rezultatu. Diana umiera, a jedynym i ostatnim ratunkiem dla niej jest terapia CAR-T. Problem w tym, że nierefundowana. Kosztuje 1,5 miliona złotych.

- Błagam o pomoc! Mam w sobie nowotwór. Śmiertelnie niebezpieczne paskudztwo. Chłoniaka śródpiersia, który zżera mnie od środka. Niestety, nic na niego nie działa - mówiła Diana Krupniak. - Do tej pory przyjęłam 11 cykli bardzo mocnej chemii, a kolejna dawka nie będzie mnie już leczyć, a jedynie utrzymywać przy życiu, żebym dotrwała do ostatniej deski ratunku, jaką jest terapia CAR-T. Problem w tym, że nierefundowana. Moje życie wyceniono na 1,5 miliona złotych. Płatne na wczoraj. Nie zdążę - umieram.

Dzięki pomocy wielu ludzi, również Czytelników "Nowin" obie zbiórki zakończyły się sukcesem. Olusia wsparło 14 758 osób. Zebrano 488 386,68 złotych. Dianę pomogło 26 806 osób i uzbierano 1 716 424 złotych. - Cieszymy się z całego serca i dziękujemy - jednogłośnie zapewniają rodzice Olusia i Diana.

Bez wsparcia nie dalibyśmy rady

Rodzice 7-miesięcznego Olusia Misiaka z Młodowa koło Lubaczowa, którzy walczą o pełną sprawność swojego jedynego dziecka, podkreślają, że bez pomocy innych ludzi, nie uzbieraliby około pół miliona na operację dla swojego synka. Diana Krupniak z Ustrzyk Dolnych dzięki pomocy innych również zebrała 1.5 miliona złotych na terapię CAR-T, która jest jej jedynym i ostatnim ratunkiem w walce z chłoniakiem śródpiersia.

Oluś zmaga się obustronną hemimelią, czyli brakiem kości strzałkowych w nóżkach. Ma też zdeformowane stopy i koślawe kolana. Wada chłopca jest złożona i bardzo trudna do leczenia. Rodzice odbijali się od wielu drzwi, słysząc, że leczenie ich synka trwałoby wiele lat. Oluś musiałby poddać się wielu operacjom. Wtedy trafili do Paley European Institute w Warszawie, gdzie podobne wady z sukcesami są leczone przez najlepszych specjalistów. Jednak koszt operacji, prawie pół miliona złotych, jest bardzo duży i tylko dzięki ludziom dobrej woli udało się zebrać całą kwotę.

- Z całego serca pragniemy podziękować wszystkim darczyńcom za okazane wsparcie finansowe - to dzięki państwu nasz synek będzie miał szansę na normalne funkcjonowanie w przyszłości. Koszt operacji to prawie pół miliona złotych, a jest to jedyna szansa na postawienie na nóżki Olusia - mówi Joanna Misiak, mama chłopca. - Cieszymy się z całego serca, że udało się zebrać potrzebną kwotę. Chciałabym podziękować każdemu z osobna i nie jestem w stanie wymienić wszystkich. Pomogliście nam bardzo. Pokazaliście, że w tym trudnym czasie nie jesteśmy sami i możemy na Was liczyć. Każdy grosz miał dla nas ogromne znaczenie. Dziękujemy!

Diana o chorobie dowiedziała się w grudniu 2019 roku i od tamtej pory dzielnie walczyła z chłoniakiem śródpiersia. Do tej pory przyjęła 11 cykli bardzo mocnej chemii, które niestety nie przyniosły pożądanego rezultatu, a jedynym i ostatnim ratunkiem dla niej jest terapia CAR-T. Kosztuje ona 1,5 miliona złotych. Na szczęście w niecałe trzy tygodnie udało się zebrać potrzebną kwotę.

- Jestem tak bardzo szczęśliwa i tak bardzo chciałabym podziękować, ale tak trudno znaleźć mi słowa, które oddadzą to co dziś czuje - napisała na swoim profilu Facebook Diana Krupniak. - Z całego serca dziękuję wszystkim, którzy przyczynili się do zebrania tej kwoty i dali nadzieję na życie.

Kryzys wieku średniego. Skąd się bierze i czy dotyka wszystkich?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie