NOWINY24
    POLECAMY

    Polecamy Twojej uwadze

    Rozwiń
    NOWINY24
    Zwiń

    Polecamy Twojej uwadze

    • Czy takie zimy to już przeszłość? [ZDJĘCIA ARCHIWALNE]
    • Najwyższa emerytura w Jaśle. Trudno uwierzyć w kwotę
    • Studniówki 2020. Najciekawsze sukienki

    Bardzo proeuropejski list

    Bardzo proeuropejski list

    JAROMIR KWIATKOWSKI

    Nowiny

    Aktualizacja:

    Nowiny

    Bardzo proeuropejski list

    ©ARCHIWUM

    Rozmowa z ks. STANISŁAWEM BARTMIŃSKIM, proboszczem parafii św. Marcina w Krasiczynie: - Jakie wrażenie zrobił na księdzu list pasterski Episkopatu nt. wejścia Polski do UE?
    Bardzo proeuropejski list

    ©ARCHIWUM

    - Już po pierwszym czytaniu miałem wrażenie, że jest on bardzo proeuropejski. I to mnie zaniepokoiło.

    - Dlaczego? Przecież - jak pamiętam - ksiądz był zawsze zwolennikiem integracji.

    - Rzeczywiście, jestem całym sercem za Unią, i to od dawna. Ale uważam, że biskupom nie wolno wypowiadać się jednoznacznie w sprawach politycznych. Mogą mieć swoje zdanie, ale jeżeli ma to być oficjalny dokument, to powinni kłaść raczej nacisk na to, by każdy rozstrzygnął tę kwestię zgodnie z własnym sumieniem. Przede wszystkim natomiast powinni podkreślić, że moralnym obowiązkiem wiernych jest wzięcie udziału w głosowaniu.

    - To ostatnie akurat w tym liście jest.

    - Ale bardziej zaakcentowane jest np. to, że papież jest za łącznością z Unią.

    - To prawda. Biskupi stwierdzają, że wprawdzie sprawa wejścia Polski do UE nie jest przedmiotem nauki wiary, "jednak wierzący, a także wszyscy ludzie dobrej woli, powinni poważnie uwzględnić w swoich wyborach głos papieża". Tymczasem poparcie Jana Pawła II dla integracji nie jest bezwarunkowe, o czym euroentuzjaści zapominają. Podkreślają papieskie "tak", pomijając jego "ale".
    - Z kolei eurosceptycy podkreślają to "ale", pomijając "tak".

    - Mnie natomiast zaniepokoił ton komentarza Jana Turnaua na 1 stronie poniedziałkowej "Gazety Wyborczej": "Raduje, że Episkopat zajął tak mocne stanowisko: każdy katolik winien wziąć udział w referendum. A jak głosować? Podpowiadał Papież w czasie ostatniej pielgrzymki". To nieuprawnione robienie "ściągawki z papieża".
    - Rzeczywiście, to komentarz zbyt daleko idący. Generalnie, co do listu, uważam, że w sytuacji politycznego napięcia w Polsce, przy mocnym antyklerykaliźmie, każdy głos Episkopatu "za" zostanie źle odebrany. Wolałbym, aby biskupi bardziej wyważyli treść listu. Ale to moje osobiste zdanie.

    - Biskupi przypominają w liście słowa papieża, że Polska powinna zaistnieć w politycznych i ekonomicznych strukturach zjednoczonej Europy "jako państwo, które ma swoje oblicze duchowe i kulturalne, swoją niezbywalną tradycję historyczną, związaną od zarania dziejów z chrześcijaństwem". Czy nasza tożsamość jest na tyle mocna, że integracja jej nie zaszkodzi?
    - Nie mam tego typu obaw. Będzie w dużej mierze inaczej niż to sobie zakładamy. Mamy tyle wartości i doświadczeń, choćby z wcześniejszej unii z Litwą, że nie powinniśmy zatracić swojej tożsamości. Biskupi piszą, ujmując rzecz symbolicznie, o złotej koronie i pazurach orła. Mnie się wydaje, że wolelibyśmy, by ten orzeł miał wymytą głowę i nie miał brudu za pazurami. O tym się za mało mówi. A to jest nasza szansa - że nasza czystość, ekologia, kultura osobista, muszą wiele zyskać, jeżeli chcemy wejść do Unii.

    - O. Marek Grzelczak, dominikanin z Rzeszowa, powiedział we wczorajszych "nowinach": "Biskupi są przekonani, że mamy własną tożsamość i że będziemy w stanie zachować ją w przyszłości. Tymczasem jest tak, że tożsamość człowieka kształtuje jego wybory. A widzimy, jakie są wybory dokonywane przez Polaków".
    - Rzeczywiście, jest gorzej niż źle. Ale widziałbym szansę w konfrontacji naszego odświętnego katolicyzmu z realiami życia. Bo co jest bliższe Ewangelii: to, że ktoś chodzi w niedzielę do kościoła, i na tym się kończy, czy to, że ktoś nawet nie chodzi, ale jest np. wolontariuszem w jakiejś ogranizacji charytatywnej? Obyśmy nie zatracili tego odświętnego katolicyzmu (duża część nie zatraci, choć pewnie część odejdzie), lecz starali się przełożyć go na praktykę życia.

    - Czy list Episkopatu będzie miał wpływ na postawy wiernych?

    - Szczerze? Obawiam się, że nie będzie miał, a jeżeli nawet, to nie najlepszy. Eurosceptyków nie przekona. Euroentuzjastów przekonywać nie trzeba. Dobrze, że biskupi się wypowiedzieli, ale boję się, że zbyt jednoznaczna wypowiedź w obecnej sytuacji może być odebrana nie najlepiej.

    Czytaj treści premium w Nowinach24 Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo