Basia Trzetrzelewska: Liczy się zdrowie, ale radość życia też ważna

Iwona RojekZaktualizowano 
Basia Trzetrzelewska zdradza, że nigdy nie przywiązywała nadmiernej wagi do  wyglądu i ubioru, lubi śląską kuchnię, śląskie kluski z dużą ilością sałatek, pije zieloną herbatę i wodę
Basia Trzetrzelewska zdradza, że nigdy nie przywiązywała nadmiernej wagi do wyglądu i ubioru, lubi śląską kuchnię, śląskie kluski z dużą ilością sałatek, pije zieloną herbatę i wodę ZOOM
Zrobiła światową karierę muzyczną, ale potem przeżyła odejście mamy. Piosenkarka i kompozytorka Basia Trzetrzelewska zdradza nam jak dba o zdrowie.

Jest Pani jedną z nielicznych artystek, niezwykłą przynajmniej z dwóch powodów, jako jedna z niewielu Polek zrobiła Pani karierę światową, a po drugie miała Pani odwagę na jakiś czas ją przerwać, gdy pojawił się trudniejszy okres w Pani życiu?

Obie rzeczy są prawdą. Chociaż na początku wydawało się, że mając umysł ścisły, zdobędę jakiś bardziej konkretny zawód, a rodzice marzyli, żebym poszła na medycynę, to jednak moje losy za sprawą zakochania … (śmiech) potoczyły się zupełnie inaczej. Wyjechałam najpierw do Stanów, potem do Anglii i tam zajęłam się na poważnie muzyką. Po nagraniu dwóch płyt „Time and Tide” oraz „London Warsaw New York” moja kariera nabrała tempa.

W tamtym okresie największej popularności ważne dla Pani było dbanie o wygląd?

Myślę, że miło jest publiczności, gdy ogląda atrakcyjną piosenkarkę, chociaż dla mnie ważniejszy jest głos i talent. Miałam długie gęste ciemne włosy, niezłą figurę, swobodę ruchów na scenie, sporą radość życia, która dobrze wpływa na cerę, że nie musiałam wykonywać jakichś szczególnych zabiegów upiększających. Nie przejadałam się, piłam dużo wody, w Anglii, gdzie mieszkałam, był dostęp do różnorodnych owoców i warzyw, czasami jeździłam też na rowerze. To wszystko sprawiało, że czułam się dobrze ze sobą.

Co wpłynęło na Pani kilkuletnią przerwę w karierze, nie bała się pani tego, że może ona zaszkodzić zdobytej popularności?

Mówiąc szczerze wpłynęła na to depresja spowodowana śmiercią mamy. Gdy odeszła, uświadomiłam sobie, że wiele rzeczy robiłam dla niej, ona mnie bardzo motywowała, na jej opinii zależało mi najbardziej. Do tej traumy doszła śmierć dwóch moich najbliższych przyjaciółek. Najbardziej lubiłam śpiewać radosne utwory, a smutek, jaki miałam wtedy w sobie, sprawił, że przestałam mieć ochotę na muzykę. Przypominam sobie słowa, które wypowiedziała Maria Stangret po śmierci Tadeusza Kantora, że wszystkie obrazy malowała tylko dla niego i gdy odszedł, już nie chciało jej się malować. Dobrze ją rozumiałam. Moje piosenki zawsze były optymistyczne, nie umiałam śpiewać na zawołanie albo oszukiwać publiczności.

Dobrze, że poruszamy tak ważny temat, bo depresja dotyka coraz więcej osób i wtedy faktycznie człowiek nie może z siebie niczego wykrzesać?

To prawda, nie mogłam znaleźć w sobie dźwięku, barwy ani energii, która jest potrzebna do pisania i śpiewania. Cierpienie związane ze śmiercią bliskich osób odebrało mi po prostu głos. Dlatego doceniam to, że koledzy z Matt Bianco poczekali na mnie, aż będę gotowa. Dzięki temu po tak ciężkich przeżyciach miałam czas na relaks i odpoczynek. I w końcu udało mi się nagrać płytę „It’s That Girl Again”.

A lubi Pani podróże, kuchnie świata?

Przyznam, że w życiu się już dość napodróżowałam, z zespołem zwiedziłam wiele krajów, długo mieszkałam w Stanach Zjednoczonych, proponowano mi nawet zostanie tam na stałe, ale ja czuję się Europejką, a teraz najlepiej jest mi w Jaworznie na Śląsku, gdzie jest mój rodzinny dom. Właściwie swoje obecne życie dzielę między Wielką Brytanią a Polską. Do kraju przyjeżdżam raz na kilka tygodni i wtedy z siostrą, jej rodziną, która tam mieszka, i bratem remontujemy nasz rodzinny dom.

Nie ma Pani czasu na wypoczynek w ciepłych krajach, relaks, pobyt nad morzem?

Od bardzo dawna nie miałam tego typu wakacji, bo posiadając tak wiele umiejętności ciągle muszę coś robić, żeby nasz dom był przyjaznym miejscem do życia dla naszej rodziny. To bliscy dodają mi sił do życia.

(Źródło: Newsroom 360)

Wideo

Materiał oryginalny: Basia Trzetrzelewska: Liczy się zdrowie, ale radość życia też ważna - Echo Dnia Świętokrzyskie

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3